Zawsze w cieniu. Zawsze potrzebni. Wreszcie docenieni. Kapelani Powstania Warszawskiego.
Gdy kapituluje Starówka, żal za grzechy i rozgrzeszenie stają się cenniejsze niż życie. Generał Antoni Chruściel „Monter” „poleca wprowadzenie w oddziałach jednolitych modlitw porannych i wieczornych”. Wśród ruin nie milkną nabożeństwa. W pierwszą niedzielę Powstania na Powiślu mszę celebruje kapelan oddziału „Konrad”.
Kapelani Powstania. Było ich około stu pięćdziesięciu. Czterdziestu zginęło w czasie sześćdziesięciu trzech dni walk. Pierwszym, który poległ tuż po rozpoczęciu Godziny „W”, był ksiądz Tadeusz Burzyński; dziś jest kandydatem na ołtarze. Dominikanina Michała Czartoryskiego i pallotyna Józefa Stanka beatyfikował Jan Paweł II. Jan Zieja wciąż zawstydza ewangeliczną prostotą życia. Wszyscy dopiero dziś odzyskują miano bohaterów.
Stanisław Zasada stworzył porywające portrety dziesięciu kapelanów Powstania Warszawskiego, księży, którzy towarzyszyli powstańcom roku 1944 i sami walczyli. Ich życiorysy są dowodem na to, jak potężna jest siła Ducha. Nawet w obliczu klęski. Pisząc o ludziach walczących w Powstaniu Warszawskim, zbyt nachalnie eksponujemy ich heroizm. Chętnie podejmujemy spory o sens Powstania, zderzając romantyczne, desperackie wołanie o nadzieję w beznadziejności z chłodnym racjonalizmem Jasienicy lub Cata-Mackiewicza.
Ta książka nie jest o populistycznej chwale bohaterów ani o namiętnych sporach o polityczny, historyczny, militarny sens walki, ale o zwyczajnie rozumianej obywatelskiej i kapłańskiej powinności wobec wspólnoty. dr Marek Lasota, historyk, dyr. Muzeum Armii Krajowej w Krakowie
Poruszająca historia tych, którzy dodawali odwagi i nadziei setkom tysięcy warszawiaków. Kamil Janicki, historyk, autor, red. nacz. portalu CiekawostkiHistoryczne.pl
Stanisław Zasada – dziennikarz, redaktor, reportażysta, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym”, miesięcznikiem „W Drodze”. Do najważniejszych jego książek należą: Generał w habicie, Wyznania księży alkoholików, Stan wojenny. Stan codzienny. 101 ważnych spraw.
'Incredibly moving' Daily Mail
'To Siri with Love is a beautifully honest and illuminating love letter to Gus, your typical atypical nonneurotypical human.' Jon Stewart
'A moving and witty memoir with a big heart.' Nigella Lawson
'An uncommonly riotous and moving book [that] will make readers laugh - yes, out loud - before sweeping them, finally, into a soul-spilling high tide . . . Technology's great promise may in fact be to summon, capture and display our most human qualities, both the darkness and the light, to pave avenues of deepened connections with others.' New York Times
Writer Judith Newman never had any illusions that her family was 'normal'. She and her husband keep separate apartments-his filled with twin grand pianos as befits a former opera singer; hers filled with the clutter and chaos of twin adolescent boys conceived late in life. And one of those boys is Gus, her sweet, complicated, autistic 13-year-old.
With refreshing honesty, To Siri With Love chronicles one year in the life of Gus and the family around him -- a family with the same crazy ups and downs as any other. And at the heart of the book lies Gus's passionate friendship with Siri, Apple's 'intelligent personal assistant'. Unlike her human counterparts, Siri always has the right answers to Gus's incessant stream of questions about the intricacies of national rail schedules, or box turtle varieties, and she never runs out of patience. She always makes sure Gus enunciates and even teaches him manners by way of her warm yet polite tone and her programmed insistence on civility.
Equal parts funny and touching, this is a book that will make your heart brim, and then break it. Warm, wise and always honest, Judith Newman shows us a new world where artificial intelligence is beginning to meet emotional intelligence -- a world that will shape our children in ways both wonderful and unexpected.
Historia XVIII wieku przyniosła światu opowieść o niejednym awanturniku i oszuście, jednak postać hrabiego Aleksandra Cagliostra, czy raczej Giuseppe Balsama, naprawdę warto poznać. Choćby dlatego, że świetnie pokazuje specyfikę tamtego stulecia, ale także po to, by dać się uwieść niezwykle barwnej i wciągającej historii jego życia. Szczególnie, że Stanisław Wotowski biografię Cagliostra przedstawia w sposób niezwykle powieściowy, i chociaż ujawnia jego kolejne tajemnice, nie pozbawia swojego bohatera aury wyjątkowości. Na szczególną uwagę zasługuje również epizod przygód hrabiego, w którym jedną z głównych ról odgrywa Kazimierz Poniatowski.
Poznaj historię pierwszego polskiego zwycięzcy Wimbledonu!
Kiedy zaczynał przygodę z tenisem, po meczach wysypywał mączkę z dziurawych butów. Nawet jeśli wygrywał, często musiał rezygnować z dalszej gry, bo psuła mu się jedyna rakieta. Mimo wszystkich tych przeszkód to właśnie Łukasz Kubot stał się pierwszym Polakiem, który triumfował w legendarnym Wimbledonie.
Dowiedz się, jak przejawia się jego obsesyjny profesjonalizm. Przeczytaj, jak ważny był wyjazd do USA i Czech, kto nauczył go tańczyć kankana i dlaczego nie został piłkarzem. Dzięki licznym rozmowom z Kubotem, jego rodziną, trenerami i kolegami z kortu Artur Rolak po raz pierwszy przedstawia niezwykłą historię najbardziej utytułowanego polskiego tenisisty XXI wieku.
Łukasz jest idealnym przykładem na to, że ciężką pracą i determinacją można osiągnąć dosłownie wszystko. Zawsze zostawia na korcie całe serce, bo jest zakochany w tenisie. Chyba z wzajemnością. A ja na tę książkę czekałam z niecierpliwością!
Agnieszka Radwańska
Znakomity debel! Łukasz Kubot pokazał, jak dzięki pasji i poświęceniu wspiąć się na szczyt w dyscyplinie naprawdę globalnej. Wszyscy powinniśmy kibicować mu z całego serca, a każdy kibic powinien przeczytać tę książkę. Artur Rolak znakomicie czuje sport, a o tenisie od wielu lat pisze lekkim i ciętym piórem.
Wojciech Fibak
Czy ktokolwiek mógł się spodziewać, że kilkunastoletni chłopak, który bladym zimowym świtem dojeżdża pekaesem na treningi do Wrocławia, zostanie kiedyś mistrzem Wimbledonu? Jeśli chcecie się przekonać, jak to się stało krok po kroku, zajrzyjcie do tej książki. Znajdziecie w niej magiczną siłę zrealizowanych marzeń Łukasza Kubota.
Adam Romer, redaktor naczelny magazynu „Tenisklub”
Miałem to szczęście, że wiele sukcesów Łukasza Kubota, ten wimbledoński także, widziałem z bliska, więc wiem, jak prawdziwa jest ta książka. Żeby przekonać czytelników, że pracowitość, perfekcjonizm, a nawet pedantyzm bywają w sporcie sexy, potrzeba jednak pary: doskonałego bohatera i doświadczonego autora. W tej opowieści mamy obu.
Krzysztof Rawa, „Rzeczpospolita”
Cieszę się, że ta książka powstała, Łukasz Kubot na nią zasłużył. To znakomity tenisista, który ma rzadką w tym zawodzie cechę: szanuje ludzi, którzy mu pomogli, podkreśla wartość pracy i znaczenie tego, co wyniósł z rodzinnego domu. Właśnie dlatego z kibicowania mu miałem zawsze wielką przyjemność. W deblu z Arturem Rolakiem też wygrywa.
Mirosław Żukowski, „Rzeczpospolita”
20 historii, które zbudowały legendę TdF
Merckx odrabiający blisko 10-minutową stratę do lidera. Emocjonalna wygrana Armstronga po śmiertelnym wypadku jego przyjaciela. 180-kilometrowa ucieczka zakończona sukcesem. Szaleńczy plan Cavendisha, podróż Hinaulta przez piekło i LeMond, który ledwo wyrwał się objęciom śmierci.
Tour de France to nie tylko tradycja, prestiż i wielkie pieniądze. To także etapy, które zapisały się w pamięci fanów kolarstwa na lata. Właśnie o nich jest ta książka. Uczestnicy tamtych wydarzeń – słynni kolarze, trenerzy, menedżerowie zespołów – wracają do niezwykłych momentów, które stworzyły legendę najlepszego kolarskiego wyścigu świata.
Dramatyczne wypadki, taktyczne majstersztyki, niespodziewane porażki i zwycięstwa, które nie miały prawa się zdarzyć. Przeczytaj, jak wyglądały z punktu widzenia głównych bohaterów!
Dla mnie sport to wyniki. W kolarstwie też. Zawsze uważałem, że rezultaty wszystko powiedzą, a opis, sprawozdanie jest rzeczą wtórną, uzupełnieniem całości. A jednak. W opowieściach Richarda Moore’a o wybranych etapach Tour de France jest tyle pasji, emocji, ciekawostek, kontrowersji, że gotów jestem zmienić zdanie. To wyniki są tylko skromnym uzupełnieniem. Ba, stają się niepotrzebne.
Tomasz Jaroński, Eurosport
Śmiało mogę powiedzieć, że znam peleton Tour de France od środka. W Wielkiej Pętli startowałem pięć razy i pięć razy dotarłem do Paryża. Niektóre fakty opisane przez Richarda Moore’a kojarzę z autopsji, ale czytając opisy najpiękniejszych, najbardziej emocjonujących etapów Tour de France, dowiaduję się tylu ciekawych rzeczy, że lektura wydaje mi się bardziej zajmująca niż pokonywanie Alp i Pirenejów na rowerze.
Dariusz Baranowski
Autor zadał sobie trud dotarcia do bohaterów wybranych przez siebie historii i pozwolił im wystąpić w roli przewodników. Na kartach tej książki herosi kolarstwa otrzymują takie samo prawo głosu jak zawodnicy wyklęci, sprinterzy równi są góralom, a pomocnicy liderom. Bo taka jest prawda o Tour de France.
Adam Probosz, Eurosport
Ta książka odkrywa na nowo historię Tour de France. Cavendish, Armstrong, Schleck mówią o swoich największych sukcesach w Wielkiej Pętli, ale nie brak też opowieści dramatycznych: o upadkach, łajdactwach i czynach heroicznych. Nikt nigdy wcześniej nie pokazał „kuchni” Tour de France w taki sposób. To lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów kolarstwa.
Arlena Sokalska, zastępca redaktora naczelnego „Polska The Times”
Pierwszy zmarł Murashige sensei, rok później Chiba Sensei. Opowiadałem jakąś historię któremuś z moich uczniów i pomieszałem i miejsce, i czas, i ludzi, którzy tam ze mną byli. Czas plącze już wszystko, poprawia wspomnienia. Przestraszyłem się, że to wszystko stracę - od tego sięzaczęło. Od spisania kilku ważnych historii, kilku rozmów. To nie ma być książka o aikido, to nie ma być książka o Chibie Sensei. Nie mam prawa pisać o aikido, bo ono jest czymś innym dla każdego. Nie da się też opisać Chiby Sensei, bo ten człowiek spędził na macie prawie sześćdziesiąt lat, a jego życie jest jak gruby tom pełen historii i tysięcy ludzi spotkanych po drodze. Setki osób znały go jako nauczyciela znacznie lepiej niż ja. Wielu przeszło z nim więcej, intensywniej, piękniej i straszniej. To jest subiektywna opowieść o tym, co trzydzieści lat na macie zrobiło ze mną. Opowieść o próbie pójścia za pasją tak mocno, jak się da. Przede wszystkim to opowieść o tym, co dzieje się, kiedy na twojej drodze staje prawdziwy nauczyciel. Piotr Masztalerz (ul. 1971) - ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Od ponad 30 lat studiuje japońską sztukę walki - aikido. Spędził wiele lat, podróżując w poszukiwaniu nauczycieli. Mieszkał między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji i USA. Był osobistym uczniem legendarnego T. K. Chiba w San Diego. Wielokrotnie odwiedzał Japonię. Prowadzi we Wrocławiu unikatowe stałe dojo Aikido, przez które przez ostatnie 20 lat przewinęło się kilkanaście tysięcy uczniów. Przez wiele lat uczył aikido na kilku wrocławskich uczelniach, współpracował z Ośrodkiem J. Grotowskiego. Prowadzi regularne szkolenia ucząc aikido m.in. w Europie, Rosji, Chile, jest jednym z pionierów aikido w Kenii.
Maciej Zembaty awangardowy poeta, satyryk, artysta kabaretowy, scenarzysta i radiowiec, autor niezapomnianych słuchowisk, jak Rodzina Poszepszyńskich z Piotrem Fronczewskim i Janem Kobuszewskim w rolach głównych, a także tłumacz i wykonawca ballad Leonarda Cohena. Znany z takich szlagierów jak ułożona do dźwięków marsza żałobnego Fryderyka Chopina Ostatnia posługa czy prowokacyjne W prosektorium. Nie dbał o opinię, zachowując artystyczną oryginalność i niezależność. Jego ironiczny, makabryczny humor, łamiący obyczajowe tabu mówienia o śmierci, do dziś równie szokuje, co zachwyca.Historia Macieja Z kreślona przez Henryka Wańka to osobiste wspomnienie o kultowym artyście, człowieku wyzwolonym, niepokornym, szalonym, naznaczonym poetycką melancholią. To również opowieść środowisku twórców z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych minionego wieku.
Film inspirowany książką na ekranach kin.
W rolach głównych: Shailene Woodley (Gwiazd naszych wina) oraz Sam Claflin (Zanim się pojawiłeś).
Kiedy Tami poznaje Richarda, szybko zdaje sobie sprawę, że to mężczyzna jej życia ? oboje kochają przygodę i żeglowanie. Wkrótce zostają parą i razem wyruszają jachtem z Tahiti do Kalifornii. Spokojna podróż zakochanych staje się koszmarem, gdy tropikalny sztorm zmienia się w potężny huragan. Zdając sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia, Richard nakazuje ukochanej schronić się pod pokładem. Chwilę później gigantyczna fala uderza w jacht i kobieta traci przytomność. Gdy ją odzyskuje, łódź jest zniszczona, maszty połamane, a silnik i radionadajnik uszkodzone...
41 dni nadziei to poruszająca opowieść o walce z bezmiarem oceanu i własną słabością w oczekiwaniu na ratunek. To historia o sile woli, odwadze, zaradności i nadziei.
Historia Tami niesamowicie mnie poruszyła. Jest ona żywym dowodem na to, że siła miłości i niezachwiana wiara mogą przenieść każdą górę. Inspirująca, pokrzepiająca na duchu książka. Shailene Woodley, aktorka
Tami Oldham Ashcraft wciąż jest zapaloną żeglarką. Przepłynęła już ponad 50 tysięcy mil, ma licencję kapitana jednostek o wyporności do 100 ton. Wiedzie szczęśliwe, spokojne życie z mężem i rodziną we Friday Harbor na wyspie San Juan, w stanie Waszyngton.
Susea McGearth jest pisarką i żegluje od ponad 20 lat.
Zapiski dyletanta to notatki niebywale inteligentnego i spostrzegawczego człowieka. Zaczynają się od zdania: Do Ameryki przybyłem drogą morską, co przez wiele osób było kwestionowane jako trik reklamowy, a jednak Tyrmand rzeczywiście do Ameryki przypłynął. W jego archiwum w Instytucie Hoovera do dziś zachował się bilet na statek.Tyrmand miał niebywałą zdolność przerabiania swojego życia na literaturę. Dziennik 1954 oraz Życie towarzyskie i uczuciowe mistrzowsko opisywały jest losy w PRL, Filip przedstawiał pobyt podczas wojny we Frankfurcie. Zapiski dyletanta opowiadają o Ameryce, jaką zobaczył po ucieczce z Polski. Są dowcipne, błyskotliwe, erudycyjne i z początku pełne zachwytu nad Ameryką. Wkrótce jednak pisarz zaczął dostrzegać, że Amerykanie, szczególnie intelektualiści, niczym rozpieszczone dzieci, nie doceniają dobrodziejstw demokracji, w jakiej żyją. Przyzwyczajeni korzystać pełnymi garściami z wolności, nie wierząc, że mogą ją stracić, łatwo ulegają fascynacji utopijnymi ideami, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństw, jakie te kryją.Lektura Zapisków dyletanta okazuje się niestety dziś równie aktualna jak niegdyś, przy czym niekoniecznie twierdzenia autora należy odnosić tylko do Ameryki.
„W latach 2008–2017 za niepełnosprawne uznano 218 tysięcy dzieci. Część z nich, tych najciężej chorych i głęboko niepełnosprawnych intelektualnie, pozostanie dziećmi do końca życia. Aż do śmierci będą potrzebowały pomocy przy wykonywaniu najprostszych czynności: myciu, jedzeniu, załatwianiu potrzeb fizjologicznych.
Napisałem tę książkę, by pokazać, co ich matki przeżywają na co dzień. Bardzo rzadko słyszymy ich głos. Nikt nie jest w stanie opowiedzieć, co czuje żona porzucona przez męża z powodu wady genetycznej ich córki. Matka próbująca opanować atak szału niepełnosprawnego intelektualnie dwudziestopięciolatka. Kobieta patrząca na wijące się z bólu kilkumiesięczne niemowlę. Żegnająca dziecko w szpitalnej kostnicy. Nikt oprócz nich samych.
Ta książka to opowieści pięciu kobiet. Spisywałem je przez rok. Z pewnością by nie powstała, gdyby nie moje osobiste doświadczenie”.
Jacek Hołub
„Pięć matek. Pięć przejmujących opowieści. O tym, że ojciec może, a matka musi. Że można być skazaną na dożywocie, choć nie udowodniono winy. O tym, że czasem trzeba żyć tak, jakby na nas usiadł niedźwiedź, jakby nad każdym dniem wisiał cień, jakby się chodziło po zaminowanej ziemi. O pogoni za pieniędzmi. O zależności, bezsilności, samotności. O okrucieństwie lekarzy, którzy nie potrafią rozmawiać. O heroicznej miłości i bezwarunkowym oddaniu. Co możemy zrobić dla matki, która pragnie, by jej dziecko umarło przed nią? Nie odwracać wzroku. Przynamniej tyle.” Justyna Dąbrowska
Od egzystencjalnej garażowej nuty przez hip-hop aż po fotogeniczną i ironiczną „traszkulturę” – „Buszujący w barszczu” to mapa nowej rosyjskiej kontrkultury w plastikowo-szklanej erze oligarchicznego kapitalizmu. Autor bierze pod lupę współczesne zjawiska muzyczne, kładąc szczególny nacisk na osiedlowy rap i jego przesłanie. Opisuje, co stało się z dziedzictwem kultury punk i nowej fali czasów pierestrojki, która inspiruje dziś młode pokolenie artystów. Pokazuje barwną mozaikę nawiązań do tradycji awangardy początku XX wieku, radzieckiej fantastyki, „kosmicznej” analogowej elektroniki, syberyjskiego szamanizmu i szemranej „błatnej” kultury. Tęsknota za duchem radzieckiego humanizmu, frustracje mieszkańców bloków z wielkiej płyty, postironia nowej dresiarskiej mody, teoria korzeni i narodziny dyskursu feministycznego… Konstanty Usenko, wytrawny stalker z zakazanej Strefy i niestrudzony przewodnik, przedziera się przez gęstwiny Barszczu niczym przez rzeczywistość, w której żyją jego bohaterowie. Łodygi muzycznych i kulturowych mutantów są ze sobą mocno splątane. „Gdy Usenko pisze o muzyce, o Rosji, o przestrzeni poradzieckiej, to mogę tylko pić z zawiści wódkę za wódką, walić kreskę za kreską, kompulsywnie i łakomie czytać, co napisał, zachwycać się do łez i ryczeć z wściekłości, że nie ja to napisałem.” Ziemowit Szczerek
Po gospodarczej klęsce Wielkiego Skoku Naprzód, który w latach 1958–1962 kosztował życie dziesiątki milionów ludzi, starzejący się Mao musiał ratować swoją pozycję i pozbyć się wrogów. Oficjalnym celem rewolucji kulturalnej było oczyszczenie kraju z elementów burżuazyjnych i kapitalistycznych, które – jak twierdził Przewodniczący – stanowiły zagrożenie dla komunistycznej ideologii. Mao wykorzystał jednak tę okazję, by wystąpić przeciwko współpracownikom, w tym także wieloletnim towarzyszom broni.
Chińscy uczniowie i studenci powołali do życia Czerwoną Gwardię, przysięgając bronić Przewodniczącego aż do śmierci. Wkrótce jednak z jej szeregów wyłoniły się rywalizujące ze sobą frakcje, które w imię czystości rewolucji toczyły regularne uliczne walki. W kraju zapanował chaos, interweniowało wojsko. Krwawe czystki dotknęły co pięćdziesiątego obywatela, a konsekwencje rewolucji kulturalnej były dotkliwie odczuwane przez lata.
Dostęp do świeżo odtajnionych dokumentów, raportów służby bezpieczeństwa i nieocenzurowanych wersji przemówień przywódców partyjnych pozwolił Frankowi Dikötterowi w nowatorski i niezwykle klarowny sposób opisać kolejne ciemne karty najnowszej historii Chin.
„Rewelacyjne studium burzliwych czasów rewolucji kulturalnej w Chinach. Dikötter opowiada wstrząsającą historię niewiarygodnego cierpienia, łącząc twarde dane historyczne z poruszającymi świadectwami tamtych czasów. „Rewolucja kulturalna” to doskonała kontynuacja „Wielkiego głodu i Tragedii wyzwolenia”.” „Kirkus Reviews”
„Gdyby „Rewolucja kulturalna” była szeroko dostępna w Chinach, mogłaby zagrozić panującemu aktualnie reżimowi. Książka Diköttera pomaga zrozumieć współczesne Chiny.” „The New York Times Book Review”
„Świetnie opracowana i rewelacyjnie napisana książka Diköttera o przyczynach i konsekwencjach rewolucji kulturalnej w Chinach jest istotnym przypomnieniem tragedii, do której doprowadził ostatni eksperyment Mao.” „The Guardian”
„Ostatnia część wspaniałej trylogii historycznej Franka Diköttera. […] Ta genialna książka nie pozostawia czytelnikowi żadnych wątpliwości: Mao niemal zrujnował Chiny, zostawiając po sobie w spadku atmosferę paranoi, którą przez lata utrzymywały kolejne dyktatury i która jest tak dobrze widoczna u współczesnego autokraty Xi Jinpinga.” „The Sunday Times”
Scena to setki losów, historii, mini kosmosów, różnorodnych emocji. Pasjonuję się kolejnymi tymi światami, one są moim hobby i narkotykiem. To jest wściekła pasja, która mnie trzyma od wczesnej młodości.
Aktor spełniający się w najróżniejszych rolach, pozbawiony złudzeń artysta. Nadwrażliwy na dźwięki i zapachy, przedkładający własną imaginację nad ścisłą prawdę historyczną, uznający niekonsekwencję za fantastyczny, życiodajny żywioł. Uszczypliwy, zgryźliwy, nieco zgorzkniały i daleki od chęci przypodobania się komukolwiek, zwłaszcza w kwestii osobistych poglądów na świat i kondycję człowieka. Taki właśnie jest Adam Ferency - aktor największych polskich scen teatralnych, mający na koncie także około setki ról w filmach i serialach.
Rozmowa, którą przeprowadziła Maja Jaszewska, jest absolutnie niestandardowa. Próżno szukać tu anegdot teatralnych, plotek z prywatnego życia aktorów czy reżyserów. Są za to dywagacje na temat podróży w przeszłość, opowieści o mandolinie i o szkole teatralnej, w której Ferency przestał uczyć, kiedy zdał sobie sprawę, że każdy aktor powinien samodzielnie wypracować własną technikę. Rozmowy dotyczą literatury, przyjaźni, kuchni, wolności, kontaktów z bezpieką i... słów zakłamujących rzeczywistość. To prawdziwa uczta intelektualna, bez blichtru i udawania. Sporo w niej gorzkich słów, sporo także przenikliwych uwag o naszej rzeczywistości, przeszłości i przyszłości. Adam Ferency opowiada także o swoich najważniejszych rolach, o nastawieniu do nich i do życia, o lękach, zachwytach i rozczarowaniach. Ta książka daje do myślenia i pozwala inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Nie tylko tę teatralną czy filmową.
Fascynuje mnie oksymoron. Najchętniej cały czas bym się nim posługiwał w aktorstwie. W szkole teatralnej większość moich profesorów używała słowa - konsekwencja. Byłem głęboko przejęty szukaniem w rolach spójności i konsekwentnym ich budowaniem. Wiele lat trwało, zanim uświadomiłem sobie, że to kompletna brednia. Przede wszystkim świat jest niekonsekwentny. A my w nim tak samo.
Mistrz świata w sztukach walki, jeden z najbardziej popularnych polityków, aktor, dziennikarz i satyryk, kultowy muzyk, znany tancerz oraz choreograf. Co łączy ich wszystkich poza pasją zawodową i pasją do życia? Wielka miłość do naszych braci mniejszych i zaangażowanie w walkę o ich prawa."Męskie zwierze(nia)" to książka, która odczarowuje stereotyp, zgodnie z którym postrzega się panów jako nieczułych i skrywających emocje.To książka, w której panowie w wyjątkowych rozmowach udowadniają Agnieszce Gozdyrze, że także twardziele wzruszają się i reagują na krzywdę tych, którzy sami nie maja głosu i nie są w stanie się obronić.Przy powstawaniu książki nie ucierpiało żadne zwierzę ani człowiek, za to wiele osób się wzruszyło i poszerzyło horyzonty.Agnieszka Gozdyra, dziennikarka telewizyjna i radiowa, prowadząca w Polsat News autorskie programy "Tak Czy Nie" oraz "Skandaliści". Na co dzień żyje wielką polityką: w telewizyjnym studiu zadaje politykom trudne pytania i publikuje komentarze polityczne, prywatnie jest natomiast wielką miłośniczką zwierząt. Czworonogi od zawsze były częścią jej rodziny. Obecnie w jej życiu są trzy koty: dwa dachowce: Wanda i Marcel oraz maine coon Tybald.
Tomasz Kowalski zwraca uwagę na zjawisko szerzej w Polsce nieznane i niezwykle ciekawe: na powstające licznie (w ostatnim ćwierćwieczu ich różnorodność okazuje się naprawdę imponująca) opracowania naukowe, biografie, monografie i powieści poświęcone życiu Williama Shakespeare’a – a właściwie możliwym jego wersjom.
Jedną z podstawowych zalet książki jest jej aktualność. Autor sięga po przykłady najnowsze, nawet te z kilku ostatnich lat, zatem może być ona pierwszą tego typu pozycją wydawniczą w naszym kraju,co wydaje się nie do przecenienia dla szerokiego kręgu odbiorców: zarówno badaczy zajmujących się Shakespeare’em, nauczycieli akademickich, studentów, jak i miłośników nie tylko dzieł dramaturga,lecz także biografii, bo ten gatunek, co zauważa Autor, jest obecnie bardzo popularny.
Olga Katafiasz
Jedna o wielu twarzach – to metafora artystycznej kreacji Natalii Lach-Lachowicz ukuta przez autorkę książki na podstawie mitu trickstera oraz koncepcji filozofów egzystencji. Tytułowa postać jest złożona, pełna paradoksów, nieprzewidywalna, niezależna i aktywna. Konstruowana przez nią wypowiedź jest efektem walki z życiem rozgrywającej się przy wsparciu połączonych sił logiki i emocji. Ofensywa jest skierowana zawsze przeciwko temu, co sprowadza jednostkę do pozycji pozbawionego refleksji duchowej konsumenta i odtwórcy pragnień. Jedna o wielu twarzach posługuje się własnymi wcieleniami i odmianami, sztuce przypisując transformującą i transgresyjną siłę, która pozwala jej stanąć twarzą w twarz z grozą istnienia i złożonością egzystencji.
Książka kierowana jest do milionów konsumentów spłacających pożyczki parabankowe oraz bankowe. Autor udowadnia, że wiele z nich opiera się na wadliwych prawnie umowach, o czym konsumenci nie wiedzą. Pokazuje też, w jaki sposób oprotestować wadliwa pożyczkę (której koszty czasami przewyższają pożyczaną kwotę), co oznacza uniknięcie spłaty wszelkich kosztów umownych.
W opracowaniu w bardzo prosty i praktyczny sposób wskazano kroki, jakie należy podjąć, by zaniechać spłaty kosztów wadliwej pożyczki. Zawiera ono wzory przykładowych reklamacji oraz wzór typowego pisma procesowego wraz z argumentami, jakie należy przywołać w sądzie. Jest to pierwsza taka praca na rynku, nikt bowiem do tej pory nie podjął się próby pokazania, jak w prosty sposób obronić się przed nadużyciami kredytodawców.
Autor jest adwokatem, który posiada bogate doświadczenie w prowadzeniu spraw sądowych, w tym w sporach dotyczących pożyczek i kredytów. Specjalizuje się w prawie cywilnym, prawie gospodarczym i prawie spółek handlowych. W swojej praktyce analizował setki takich umów.
Jakub Kamiński – były piłkarz Lechii Gdańsk, dziś ewangelista, którego słuchają ludzie wierzący i niewierzący. Jedno spotkanie z Bogiem spowodowało, że porzucił karierę piłkarską dla – jak sam często powtarza – „czegoś mocniejszego”.
Inspiruje ludzi do podążania za ich powołaniem, zapala do głębszego poszukiwania Boga, ma pasję dla zagubionych ludzi i serce dla narodów, i tą pasją zaraża innych, rozpala ich serca. Jest nie tylko utalentowanym mówca, ale również człowiekiem, który każdego dnia chodzi z Bogiem! Inspiruje i rzuca wyzwanie, aby szukać Boga jeszcze bardziej.
Znam Jakuba od wielu lat i obiecuję, że tak książka będzie dla ciebie błogosławieństwem i zainspiruje cię do głębszej relacji z Bogiem, do rozprzestrzeniania ognia przebudzenia
i głoszenia ewangelii Jezusa Chrystusa na całym świecie.
Alejandro Arias, ewangelista.
Książka o życiu św. Szarbela, o jego domu rodzinnym, trudnej drodze powołania oraz o bezgranicznym zawierzeniu Bogu – zarówno w kluczowych decyzjach, jak i w codziennych drobiazgach. Prowadził życie skromne i radykalnie ubogie, ogołocone nie tylko z dóbr materialnych, ale także z ludzkich więzi i relacji. Jest jednym z tych świętych, którzy w naszych trudnych czasach towarzyszą ludziom w sposób widzialny i namacalny poprzez liczne łaski i cuda. Wśród nich są uzdrowienia, nawrócenia a także niezwykłe doświadczenia mistyczne. To właśnie one sprawiły, że postać pokornego, skromnego mnicha z dalekiego Libanu, stała się powszechnienie znana także w Polsce. W książce umieszczono również wspomnienia tych, którzy mieli szczęście go spotkać oraz liczne świadectwa osób, które szukały i doświadczyły jego pomocy. Ponadto znajdziemy w niej najbardziej znane modlitwy do św. Szarbela.
W latach osiemdziesiątych samym tylko riffem „Welcome To The Jungle” porozstawiał glammetalową konkurencję po kątach. Wstępem do „Sweet Child O’ Mine” zabił ćwieka tym, który gderali, że w rocku już wszystko zagrano. Niebawem, w „November Rain”, wyciął jedną z gitarowych solówek wszech czasów... W dłoniach Gibson Les Paul, w ustach Marlboro, pod ręką butla Jacka Daniel’sa, na głowie cylinder i burza czarnych sprężynek. To wiemy o Slashu od lat, a Slash się (prawie) nie zmienia. Dlaczego więc warto czytać jego biografię?
Aby dowiedzieć się, jak muzyk odkrywał swój talent i jak go doskonalił. Jak wdrapywał się na rockowy Olimp, przywracając hard’n’heavy właściwe, klasyczne proporcje. Jak stał się sercem i duszą Guns N’ Roses, jednego z największych zespołów w historii. Jak radził sobie z gigantycznym sukcesem i jeszcze większym ego niektórych kolegów. Jak wpadał w pułapki show businessu, najcięższe uzależnienia. Jak przeżył, choć był już uznany za martwego... I jak pozostał sympatycznym gościem, którego kunszt artystyczny się ceni, ale i którego po prostu nie sposób nie lubić.
Z książki Paula Stenninga dowiadujemy się, jaki ze Slasha mąż i ojciec, ale też dlaczego uwielbia Ala Pacino i Vincenta Price’a. Ile miał w domu kotów i węży – i co go w tych zwierzętach urzeka. Przede wszystkim jednak jest to opowieść o pasji do muzyki, o specyficznym, intuicyjnym podejściu do jej tworzenia i generalnie – do życia (Za cokolwiek się wezmę, angażuję się bez reszty – mawia Slash). A przy tym to wnikliwa analiza wkładu gitarzysty w dokonania Gunsów, omówienie wszystkich albumów tego zespołu, jak również – intrygujących projektów Slash’s Snakepit, Blues Ball, Velvet Revolver oraz płyt solowych.
„Slash. W jamie węża” to obowiązkowa lektura dla fana – tym bardziej, że bardziej aktualna biografia artysty nie istnieje! Dzięki uzupełnieniu ze strony wydawnictwa In Rock opowieść została doprowadzona do marca 2018 (z odnotowaniem polskich koncertów i – a jakże! – wątku Dodowego). Zamieszczono też zaktualizowaną dyskografię, wykaz używanych przez Slasha instrumentów i multum innych ciekawostek.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?