Księgi przeciwko śmierci Elias Canetti nigdy nie napisał. Pod datą 15 lutego 1942 roku zanotował: „Postanowiłem dziś, że będę spisywał swoje myśli przeciwko śmierci”. Stał się człowiekiem głęboko religijnym, w sensie, jaki sam nadawał temu słowu: poczucia związku ze zmarłymi. Wierzył, że w pozostających przy życiu są dusze zmarłych, potrzebujące pokarmu. Upatrując największe zagrożenie w przyczajaniu się do śmierci, całe dorosłe życie przygotowywał się do napisania "Księgi" w której miał z nią stoczyć ostateczną walkę. Przysięgi składane sobie po śmierci matki, setki wypisanych ołówków, tysiące kartek zapisków, z których jedna trzecia, czyli blisko dwa tysiące dotyczyła tematu śmierci... I po kres jego dni niemożliwość napisaniea pierwszego zdania "Księgi". Odszedł pozostawiwszy po sobie jedynie teczkę z kilkunastoma kartkami zatytułowaną "Księga zmarłych" oraz zapiski, w części publikowane w książkach które sam przygotował do druku, w części niepublikowane, notowane odręcznie, codziennie przez wszystkie lata współ-życia ze śmiercią. Czy to mało? Oszczędne w słowa, skondensowane myśli które latami obrabiał niby szlifierz kryształów
Fragment: "Zaprowadzono mię więc pod jeden z ogromnych filarów drewnianych, wspierających szerokie sklepienie podziemia, i zaopatrzonych u góry w mocne obręcze żelazne. Włożono mi na ręce kajdanki, i kazano wstąpić na matę rusztowania, na dwa czy trzy stopnie wysokie. Potem mi podniesiono w górę ramiona, wpuszczono gruby drąg żelazny naprzód w obręcze kajdan moich w ręku, a następnie we wspomniane wyżej obręcze u góry filaru, i żelaznymi klinami takowy przymocowano. Dopełniwszy tych przygotowań, usunięto mi spod nóg stopień, na którym stałem, wskutek czego ciało moje pozostało zawieszone w powietrzu za ręce. Ponieważ jednak i tak jeszcze końcami palców u nóg lekko dotykałem ziemi, a nie było sposobu podnieść mię wyżej, innego przeto użyto środka, i ziemię spod nóg mi odgarniono."
W nurcie ukazujących się wspomnień o Świętym Janie Pawle II, wyróżnia się zbiór opracowań faktograficznych ks. dr. Stefana Misińca świadka tamtych czasów, opisujących na bieżąco wydarzenia w Kościele w Polsce i w Watykanie, z udziałem ks. Karola Wojtyły /Jana Pawła II.Wraz z Autorem uczestniczymy w spotkaniach z współczesnym Świętym, przebiegających w różnych okolicznościach od czasów krakowskich po Watykan, poznajemy poglądy Papieża z Polski na zagadnienia kulturalne i pracę duszpasterską z młodzieżą. Niemal dziennikarskie relacje, stają się barwne przez włączenie w opisy zdarzeń osobistych wrażeń i refleksji. Książka ilustruje czasy w jakich żył i pracował nasz Wielki Rodak, oraz atmosferę pewnej nadzwyczajności dostrzeganą już wtedy przez jego otoczenie.Publikacja została opracowana z myślą o ludziach wspominających z wzruszeniem Jana Pawła II oraz o młodzieży która z racji wieku nie może go już pamiętać. Atrakcyjnym atutem są liczne fotografie, wykonane przez samego Autora lub pochodzące z jego archiwum, przeważnie nigdy nie publikowane.
Znana dziennikarka i wpływowa redaktorka opisuje kulisy świata mediów oraz show-biznesu, kreśląc portrety znanych ludzi, z którymi miała okazję zetknąć się w swojej karierze. Dzieli się refleksjami, anegdotami, wymienia imiona i nazwiska, często sytuując je w zaskakujących kontekstach. Nie unika tematów, które do dziś uchodzą za kontrowersyjne.
Wojna domowa w Somalii obraca ten kraj w gruzy. Nikt nie pilnuje granic. Nie ma komu bronić zwykłych ludzi. Dla nich to piekło na ziemi. Dla reszty świata – eldorado. Na somalijskie wody terytorialnie bezkarnie wpływają statki międzynarodowych koncernów. Topią w morzu toksyczne odpady. Organizują nielegalne połowy. Somalijscy rybacy patrzą na to bezradnie. Głód, nędza i chęć zemsty pchają ich w morze. Tym razem jednak nie będą łowić ryb. Zamierzają polować na ludzi. Porywać ich statki dla okupu. W swoich małych łodziach, ze starymi kałasznikowami w rękach, rzucą wyzwanie światowym potęgom morskim. Choć samych siebie nazwą obrońcami mórz, świat usłyszy o nich jako o somalijskich piratach – wrogach całej ludzkości. Kim są, czego chcą i jak się im przeciwstawić? Kto jest tym złym? Czy na pewno oni? A może zachodni świat nie jest całkiem bez winy? O tym wszystkim opowiada w porywającym stylu Stanisław Sadkiewicz, polski oficer ochrony statków oceanicznych, były żołnierz zawodowy. Człowiek, którego piraci z Czarnego Lądu woleliby nie spotkać. Stanisław Sadkiewicz – były żołnierz zawodowy; obecnie specjalista od bezpieczeństwa i zarządzania ryzykiem. Sześć lat służył w 6. Brygadzie Desantowo-Szturmowej, w 2012 roku walczył w Afganistanie w ramach XI zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Po odejściu z wojska pracował m.in. jako oficer ochrony na statkach przepływających przez regiony zagrożone piractwem na Oceanie Indyjskim.
Fascynująca podróż przez historię śladami trucizny
Historia trucicielstwa to historia walki o władzę. Członkowie królewskich rodów obawiali się zgubnego działania trucizny, która mogła zostać dodana do ich posiłku przez wrogów. Aby zapobiec otruciu, korzystali z rogów jednorożca i antidotów wypróbowanych na skazańcach oraz z usług testerów jedzenia. Słudzy oblizywali sztućce monarchów, zakładali ich bieliznę i testowali nocniki.
Jednak przerażeni niebezpieczeństwem otrucia władcy nie dostrzegali, że trucizna często kryła się w ich codziennej rutynie. Kobiety stosowały podkłady zrobione z ołowiu i rtęci. Mężczyźni wcierali w łysiejące miejsca zwierzęce odchody. Lekarze przepisywali im rtęciowe lewatywy i maści z arszenikiem.
Trucizna nie odeszła w zapomnienie wraz z dawnymi rodami królewskimi. Wciąż jest obecna na szczytach władzy. Trudniejsza do wykrycia. Skuteczniejsza. Chętnie używana przez współczesnych dyktatorów w walce z politycznymi wrogami. Trucizna wciąż żyje i ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Eleanor Herman odkrywa przed nami dzieje trucizny, jakiej nie znamy. Łączy w swojej książce świetną znajomość królewskich archiwów z najnowszymi odkryciami medycyny sądowej. Snuje opowieść o życiu w najwspanialszych europejskich pałacach – o trujących kosmetykach, śmiercionośnych lekarstwach i okrutnych morderstwach.
Co za wspaniała książka!Neil GaimanPełna ciekawostek i anegdot, barwnie opisuje kruki z Tower i osobowość każdego z nich.George R. R. MartinSkaife to strażnik kruków i mistrz opowieści. Pochłonęłam tę książkę za jednym zamachem!.Lindsey Fitzharris, autorka Rzeźników i lekarzyCzarujące! Opowieść o legendarnych krukach z Tower. Pełna niesamowitych rzeczy, o których nie masz bladego pojęcia. Jeden z kruków zakochał się w metalowej małpce. Cóż, kiedy wszystko inne zawiodło.Margaret AtwoodLegenda głosi, że jeśli kruki opuszczą londyńską Tower, to twierdza i królestwo upadną.Tej katastrofie ma zapobiec jedna osoba, której zadaniem jest strzec siedmiu niezwykłych ptaków i losu Wielkiej Brytanii.Oto opowieść człowieka, który wykonuje najniezwyklejszą pracę strażnika kruków w londyńskiej Tower.W sercu nowoczesnej metropolii Christopher Skaife opiekuje się wyjątkowymi zwierzętami. Zaprasza nas do fascynującego świata ptaków obdarzonych zaskakującą inteligencją i złożonymi osobowościami.Opowiada o karmieniu ich psimi ciasteczkami nasączonymi krwią i o pogoni za krukami-uciekinierami, które należy sprowadzić z powrotem do Tower. Pokazuje, jak bardzo przypominają ludzi, bo potrafią być zarówno okrutne, jak i wspaniałomyślne. Wyjaśnia, czemu odegrały tak ważną rolę w mitach i legendach od prastarych podań po Grę o tron.Przede wszystkim jednak opisuje niezwykłą przyjaźń, jaką go obdarzyły. W jego książce świat kruków, historia i magia splatają się w opowieść, która zaskakuje i porusza.
Biografia kpt. Romualda Adama Rajsa Burego, dzięki szerokiej kwerendzie źródeł i rzetelnej analizie archiwaliów przeprowadzonej przez autora, prezentuje nowe fakty, które są niezwykle istotne m.in. dla odtworzenia przebiegu pacyfikacji pięciu wsi białoruskich, przeprowadzonej przez plutony 3. Wileńskiej Brygady NZW. Autor rekonstruuje rozkazodawstwo Burego dotyczące tych działań, analizuje zakres jego odpowiedzialności za ich przebieg. Wiele miejsca poświęca powodom pozbawienia życia 30 białoruskich furmanów pod Puchałami Starymi 31 stycznia 1946 r. Michał Ostapiuk odtwarza mechanizm, który doprowadził do aresztowania Burego. Ponadto analizuje zachowanie kpt. Rajsa w czasie śledztwa i procesu. Stawia nowe pytania oraz hipotezy badawcze dotyczące okoliczności przebiegu akcji pacyfikacyjnej, podjętej przez pododdziały 3. Wileńskiej Brygady NZW w Zaleszanach, Wólce Wygonowskiej, Szpakach, Zaniach i Końcowiźnie. W książce zaprezentowano kulisy aresztowania przez UB ukrywającego się Burego. Autor przeprowadził wnikliwą analizę przebiegu śledztwa dotyczycącego sprawy Burego. Warto podkreślić, że autor w bezwzględny sposób rozprawia się ze stereotypem: Białorusin komunista. Wykazuje, że linia konfliktu między podziemiem niepodległościowym a częścią ludności białoruskiej nie przebiegała na gruncie wyznania czy też narodowości. Osią konfliktu był stosunek do idei niepodległego bytu państwa polskiego. Michał Ostapiuk nie ograniczył się do drobiazgowej analizy najbardziej kontrowersyjnych wątków biografii kpt. Rajsa. Szczegółowo odtworzył całość życia Burego, poczynając od młodzieńczych czasów, aż do chwili, w której jego życie przerwała kula wystrzelona w tył głowy przez komunistycznego oprawcę w białostockim więzieniu.
Paris et les artistes polonais 1945-1989 / Paris and the Polish artists 1945-1989 is a volume dedicated to Polish-French artistic relations after the Second World War, in times dominated politically by communist ideology and defined by Poland’s place within the camp of the countries of ‘people’s democracy’. Since the 1950s, the Polish authorities, discreetly opposed to the political and cultural ideology of Soviet socialist realism, generally rejected in 1955 by artistic circles, promoted modernity based on a model of art-shaped in France – a country that supported Poland politically (with the involvement of the French president Charles de Gaulle) and where the Left held a strong position, with ties to the Communist Party of France. The pro-French policy of Poland (in terms of culture, too) also resulted from the desire to marginalize London as the seat of the Polish government in exile.
Krótka historia pocztówki „Salonu Malarzy Polskich” w Krakowie
Największy rozkwit pocztówki nastąpił od lat 90-tych XIX wieku. Na przełomie wieków karta pocztowa stała się środkiem komunikacji międzyludzkiej. Swoje pocztówki miały miasta, a nawet małe wioski. Karta pocztowa została podzielona na rewers i awers: Rewers – strona adresowa, Awers – przeznaczony wyłącznie na korespondencję.
Gdy karty pocztowe zaczęto przyozdabiać ilustracjami, zajmowały one mały fragment awersu, a z czasem ilustracje zajęłaby cały awers. Przepisy pocztowe nie zabraniały zapisywania ilustracji. Nie wolno było natomiast umieszczać korespondencji na stronie adresowej (rewersie) karty pocztowej, o czym informowały drukowane napisy: tylko na adres (Nur fur die Adresse).
Rok 1905 to wprowadzenie przez Światowy Związek Pocztowy znormalizowanego wyglądu kart pocztowych. Ustalono wówczas pionowy podział rewersu na dwie strefy: strona prawa rewersu tylko na adres, lewa – na korespondencję. Awers karty pocztowej zajęła ilustracja. (…)
Salon Malarzy Polskich przy ulicy Floriańskiej w Krakowie był już na przełomie XIX i XX wieku bardzo znanym i renomowanym wydawnictwem – w tamtym czasie jednym z największych. Firmę w 1885 roku założył Henryk Frist, który zajmował się działalnością wydawniczą, a ponadto handlem i wyceną dzieł sztuki. Po śmierci Henryka Frista w 1920 r. właścicielami firmy „Salon Malarzy Polskich” zostali jego spadkobiercy: Juliusz i Józef Frist.
Salon wydawał karty pocztowe z reprodukcjami malarstwa polskiego oraz pocztówki o charakterze patriotycznym. Oprócz tego Salon wydawał pocztówki z widokami miast, górskimi pejzażami oraz pocztówki okolicznościowe.
fragmenty Wstępu
Czy wierzysz w to, że czuwa nad tobą anioł?
Czy wierzysz, że nawet w największych kłopotach nie jesteś sam?
Czy wierzysz w cuda?
Zobacz, jak działa Bóg!
Każdy z nas szukał w swoim życiu dowodów na to, że nie jest sam, że rozwiązanie problemów i trudności, z którymi się zmagamy, nie będzie spoczywało wyłącznie na naszej głowie. A ilu z nas rzeczywiście zauważa w swoim życiu obecność aniołów, małe codzienne cuda i spotkania z niebem na ziemi? Nadszedł czas na to, żeby szeroko otworzyć oczy na rzeczywistość pozornie niewidoczną!
Książka Jamesa Stuarta Bella zabiera nas do świata niezwykłych anielskich interwencji, pokazuje mocne dowody na działanie Boga i Jego pomocników w każdej chwili naszego życia. Przede wszystkim jednak daje pewność, że Bóg jest zawsze obecny, troszczy się o nas i o nasze szczęście.
Kochaj się tak, jakby od tego zależało twoje życie bo od tego właśnie zależy.Anita MoorjaniPo czterech latach walki z rakiem, Anita Moorjani przegrała ją.Pozostawiając ciało za sobą, zrozumiała, że nim nie jest, a jej esencja nie umiera nigdy. Po drugiej stronie istnienia poznała przyczynę swej choroby, sens i cel życia oraz znaczenie bezwarunkowej miłości do samej siebie. Gdy podjęła decyzję o powrocie do świata ziemskiego, jej ciało, jak na życzenie, powróciło do zdrowia w ciągu kilku dni, a jej życie rozkwitło spełnieniem.Refleksyjna opowieść bestsellerowej autorki New York Timesa o samopoznaniu, samouzdrawianiu oraz wadze miłości i akceptacji samego siebie, od których zależy, jak przeżywamy nasze życie oraz to, co jesteśmy w stanie zaoferować innym.
"Demokracja" stanowi naturalne przedłużenie poprzedniej pracy Joanny Krakowskiej, "PRL. Przedstawienia", i zarazem jest zamknięciem całego cyklu poświęconego teatrowi publicznemu w Polsce 1765-2015. Różni się jednak i od całego cyklu, i od poprzedniej książki Krakowskiej. Powód jest oczywisty: tym razem nie jest to praca czysto historyczna. Wobec wybranych spektakli, podobnie jak wobec opisywanej epoki, autorka jest nie tylko badaczką. lecz również świadkiem. Książka ma wyraźną, świadomie deklarowaną orientację: przedstawia w ośmiu odcinkach plus aneks doświadczenia antykapitalistycznego teatru krytycznego - czy, szerzej, doświadczenia formacji ideowej, które znalazły wyraz w tym teatrze.
prof. dr hab. Małgorzata Szpakowska
Walka o życie tego maleńkiego stworzonka przywraca wiarę w moc małych aktów wielkiej dobroci. MARCIN DOROCIŃSKI „25 gramów szczęścia” to tysiąc ton miłości! Miłości przeniesionej na karty książki męską ręką. Nie pamiętam już, kiedy płakałam, czytając. Tu płakałam ze wzruszenia prawie od pierwszej do ostatniej strony. Dziękuję, panie Massimo, kolego po fachu. Teraz czuję, że nie jestem sama. DOROTA SUMIŃSKA Historia kolczastego stworzenia, które skruszyło ludzkie serce Osierocony przez matkę kilkudniowy jeż zostaje przyniesiony do kliniki weterynaryjnej. Waży zaledwie 25 gramów. Głodny i mocno wyziębiony, jest bliski śmierci.Kiedy weterynarz Massimo Vacchetta zaczyna zajmować się małym pacjentem, rodzi się między nimi specjalna więź. Lekarz poświęca każdą chwilę, by uratować kolczaste stworzenie przed pewną śmiercią. Ciekawska i figlarna samiczka jeża, którą Massimo nazywa Ninną, w końcu odzyskuje siły i stopniowo wywraca życie weterynarza do góry nogami.Czy przywiązany do zwierzątka weterynarz będzie potrafił wypuścić je na wolność? Nie od początku Massimo zdaje sobie sprawę z tego, że to dopiero początek jego przygody z jeżami.PATRONATY:Ośrodek Rehabilitacji Jeży w Kłodzku – „Jerzy dla Jeży”, Fundacja Przytul Jeża, Jeżurkowo Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt, Karmimy Psiaki i Leśne
Opowieści te stanowią kontynuację książki „Dzieci psychiatryka. Historie z ich życia”. Opowiadają o trudnym starcie po wyjściu z oddziału psychiatrycznego w Bolanowie. Znajdziemy tu dramatyczne przeżycia, powroty do nałogów, walkę o przetrwanie i poszukiwanie własnej tożsamości, a także marzenia o miłości, tolerancji i akceptacji, które w zetknięciu z okrutną rzeczywistością i kruchością charakterów prowadzą do porażek, ale i oczekiwanego szczęścia. Przeczytamy o społecznych sierotach i problemach adopcyjnych rodziców, którymi niejednokrotnie stają się babcie i dziadkowie. Dowiemy się, na co zwrócić uwagę, by ustrzec dziecko przed zagrożeniami płynącymi z sieci i w realnym świecie, oraz jak rozprawiano się z pedofilią w PRL-u, czytając relacje ich ofiar na temat traumatycznych przeżyć (wciąż bolesnych mimo upływu czasu).
Czesława Joanna Drałus, mieszkanka Brzegu Dolnego, aktywna zawodowo pielęgniarka. Debiut literacki: „Dzieci psychiatryka. Historie z ich życia”. Wrażliwa, empatyczna, poruszona losami skrzywdzonych dzieci udzieliła im głosu. To na ich prośbę stworzyła kontynuację. Obecnie pracuje z dorosłymi, a w wolnych chwilach wspiera dzieci.
Gdy w 2006 roku Mateusz Morawiecki wystartował w konkursie na prezesa Zarządu Banku Zachodniego WBK, dawano mu niewielkie szanse na zwycięstwo. Wygrał, bo jego wizja zachwyciła irlandzkich właścicieli. Była nierealna, oderwana od rzeczywistości i rynkowych realiów, ale doskonale trafiała w gusta odbiorców. Dziewięć lat później, wykorzystując tę samą filozofię, Morawiecki uwiódł najpierw Jarosława Kaczyńskiego, a później elektorat Prawa i Sprawiedliwości i nawet część przedsiębiorców. Idealny depozytariusz post-prawdy. Kim jest Mateusz Morawiecki? Politykiem, który ma nadać PiS-owi europejskiego sznytu, czy człowiekiem, który z wściekłością zrywa serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy naklejone na służbowym samochodzie jego współpracownika? Krytykiem zagranicznego kapitału, czy tym, który w trosce o swoją karierę – jako jedyny Polak zasiadający z Zarządzie BZ WBK – głosuje za wprowadzeniem rozwiązania niekorzystnego z punktu widzenia polskiego systemu podatkowego, bo tego życzy sobie zachodni inwestor? Nad jego warszawskim domem nieustannie powiewa biało-czerwona flaga, a on sam twierdzi, że „napędza go miłość do Polski”. Ale karierę zawdzięcza zagranicznemu kapitałowi. Raz twierdzi, że powinniśmy sprowadzić do Polski biedne rodziny z Afryki, a innym razem – widząc wycieczkę Japończyków – stwierdza: „Tych to bym wszystkich powyrzynał”. Tańczy przed ojcem Rydzykiem i przeklina jak szewc. Jakie poglądy ma „delfin” PiS-u, który ma szansę stać się następcą Jarosława Kaczyńskiego?
Biografia jednej z najbardziej fascynujących i najtragiczniejszych postaci w całej historii himalaizmu.Szwajcarski himalaista Erhard Loretan, wspinaczkowy partner Wojtka Kurtyki, był trzecim po Messnerze i Kukuczce człowiekiem, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Ale Loretan został legendą, zanim jeszcze poznał Kurtykę i sięgnął po Koronę Himalajów i Karakorum. Jako jeden z pierwszych zaadaptował do warunków himalajskich styl alpejski - prawie wszystkie zdobyte szczyty w górach wysokich pokonał właśnie w ten sposób. Takie podejście do wspinania zaowocowało również rekordami prędkości. Lorentan w 1986 roku wszedł na 38 szczytów w ciągu 19 dni a kilka lat później zdobył 13 północnych ścian Alp Berneńskich w 13 dni! Mimo tak niezwykłych osiągnięć pozostał skromnym człowiekiem, który przyznawał, że jego celem nie jest rywalizacja z innymi wspinaczami.Jednak biografia Loretana to nie tylko opowieść o cenionym zdobywcy Korony Himalajów. To także dramatyczna historia człowieka, naznaczonego przez towarzyszącą mu śmierć.Loretan nie ukrywał, że wspinanie w górach wysokich wiąże się z ogromnym kosztem psychicznym i fizycznym. Z szokującą szczerością opisuje jedną z wypraw na Cho Oyu, podczas której jego partner Pierre-Alain Steiner spadł w 100-metrową przepaść. Loretan przyznaje, że zawołał partnera lecz nie spodziewał się usłyszeć odpowiedzi. Ku jego zaskoczeniu Steiner odkrzyknął, a Loretan słysząc głos przyjaciela nie poczuł jednak ulgi ani radości, ponieważ przeprowadzenie akcji ratunkowej było niemożliwe. Pierre-Alain Steiner zmarł na jego rękach.Także życie osobiste Loretana na zawsze zostało naznaczone tragedią, która wydarzyła się w 2002 roku. Loretan był odpowiedzialny za śmierć swojego 7-miesięcznego syna, którego zbyt mocno potrząsał chcąc go uspokoić. Kiedy odłożył dziecko do łóżeczka okazało się, że już nie żyje. To wydarzenie sprawiło, że wycofał się ze wspinaczki aż do 2011 roku, kiedy to sam uległ śmiertelnemu wypadkowi podczas wejścia na Grnhorn ze swoją partnerką Xenią Minder. Kobieta przeżyła wypadek i wyznała, że Loretan nigdy nie wybaczył sobie śmierci syna.Książka po raz pierwszy opublikowana w roku 1996, niedługo po tym jak jej autor wszedł w chwale na czternasty ośmiotysięcznik, została po latach zaktualizowana i obejmuje również zwięzły opis późniejszego życia Loretana, aż do jego tragicznej śmierci na Grnhornie w dniu 52. urodzin. Osobiste uwagi i wspomnienia Loretana uzupełnione zostały o komentarze Jeana Ammanna, który jest dziennikarzem zajmującym się tematyką górską. Dzięki nim czytelnik poznaje głębszy kontekst historii Loretana i dostaje garść informacji, które ułatwią zrozumienie czym jest himalaizm i wspinaczka wysokogórska.Ryczące ośmiotysięczniki to pozycja obowiązkowa dla każdego wspinacza oraz czytelnika pasjonującego się górami, a także jedna z najlepszych książek o wspinaniu, która ukazała się w ostatnich latach. To wyjątkowa opowieść rzucająca światło na pokolenie śmiałków, którzy na zawsze odmienili oblicze himalaizmu.W 2017 roku amerykańskie wydanie książki (Night Naked) było nominowane do prestiżowej nagrody Boardman & Tasker Award, przegrało jednak z Art of Freedom Bernadette McDonald, czyli z biografią Wojtka Kurtyki, wydaną w Polsce pod tytułem Kurtyka. Sztuka wolności.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?