Let's get ready to rumble! czyli potyczki małżeńskie Polki i Pakistańczyka
Sylwia Kaźmierczak-Ali, od czterech lat szczęśliwa żona Pakistańczyka, w pełen humoru sposób opowiada o plusach i minusach życia z „tym obcym”. Jak mówi autorka, mariaż Wschodu i Zachodu nie zawsze jest prosty, ale za to bez wątpienia wielobarwny i zaskakujący.
Walka o to, czyje ma być na górze, trwa! W jednym narożniku ona – wyzwolona Europejka, dla której domowe pielesze nie są gwarancją szczęśliwego życia. W drugim on – związany z rodziną węzłem gordyjskim Pakistańczyk. Jaki będzie wynik rywalizacji Wschodu z Zachodem? Czy nastąpi wielki wybuch, po którym zostaną tylko zgliszcza? Czy któraś ze stron przegra walkowerem? A może dojdzie do zawieszenia broni i bohaterowie tej opowieści będą żyli długo i szczęśliwie?
Małżeństwo z Pakistańczykiem. To taka wycieczka zagraniczna, ale w zaciszu domowym. Wiemy jednak, że każde biuro podróży ma listę rzeczy, które nas zaskoczą tuż po rozpoczęciu urlopu. Wkraczamy w ten świat odmienione, nikt z nowych znajomych nie wie, że mąż nas bił, nie szanował, zdradzał, że nie kochałyśmy jeszcze nigdy, że zbędne kilogramy nie pomagały w znalezieniu chłopaka i zawsze byłyśmy raczej lepszym kumplem niż koleżanką, którą można było się zauroczyć.
Sylwia Kaźmierczak-Ali, absolwentka opolskiej polonistyki.
Pochodzi z małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Obecnie mieszka wraz z mężem w Norwegii. Swoje debiutanckie dzieło opiera na ponad czteroletnim małżeństwie z Pakistańczykiem. Ma 27 lat i głowę pełną pomysłów.
WCIĄGAJĄCE OPOWIEŚCI O HISTORII WARSZAWSKICH KIN WYDOBYWAJĄ Z NIEPAMIĘCI DZIESIĄTKI ANEGDOT, FILMÓW I POSTACI.
PRAWDZIWY RARYTAS DLA KINOMANÓW ORAZ WSZYSTKICH, KTÓRZY CHCĄ LEPIEJ POZNAĆ WARSZAWĘ.
Dawno, dawno temu, w zupełnie innej Warszawie… Tak można by zacząć opowieść o stołecznych kinach. Zaczęło się ponad 110 lat temu, a na dobre rozkręcało po roku 1908, kiedy to pełną parą ruszyła elektrownia na Powiślu. W miarę jak energia elektryczna stawała się coraz powszechniej dostępna, otwierano kolejne iluzjony, zwłaszcza wzdłuż głównych ulic. Tuż przed wybuchem II wojny światowej w mieście działało około 70 kin! Podobną ich liczbę udało się osiągnąć dopiero w latach 60. XX wieku. Dziś przybytków X muzy jest mniej niż przed wojną, za to sal kinowych, ekranów oraz miejsc – znacznie więcej, królują bowiem wielosalowe multipleksy.
Najnowszy i najnowocześniejszy z nich – kino HELIOS – właśnie został otwarty w centrum handlowym Blue City. Ale współczesna Warszawa ma też minipleksy oraz kina studyjne, klubowe i muzealne, cieszące się uznaniem wielu widzów, których nie zadowala popkulturowa średnia półka.
Książka Jerzego S. Majewskiego jest dowodem na to, że warszawskie kina zawsze były i nadal pozostają oknami na świat, w których tylko przez chwilę pojawiły się żelazne żaluzje. Były liczne, bywały piękne i prawie zawsze zatłoczone. Odgrywały też rolę wymarzonego peronu 9 i 3/4 dla warszawiaków, którzy – choćby na moment – pragnęli uciec ze zbyt bolesnej rzeczywistości.
Tomasz Raczek
Jerzy S. Majewski – historyk sztuki, varsavianista, wieloletni dziennikarz, a dziś współpracownik „Gazety Wyborczej”. Autor cyklu „Warszawa nieodbudowana”publikowanego na łamach „Gazety Wyborczej” od 1993 roku, a poświęconego dziejom dawnej architektury warszawskiej, losom jej mieszkańców i stylowi ich życia. Autor m.in. „Spacerownika Warszawa w filmie”.
Czego chcą dzisiejsze dzieci?
Maciek wolałby, żeby koledzy nie nazywali go dzieckiem kalek. Łukasz marzy o zdrowiu, ale twierdzi, że jego marzenia są jak dinozaury, czyli duże i wymarłe. Nel, która dorasta na oceanach, czasami tęskni za lądem i za mamą. Inny Maciek, geniusz z autyzmem, ma dość bycia dla innych zwierzęciem w cyrku. Krystian wytatuował sobie na kolanach dwie kropki bo nigdy nie uklęknie przed policją ani sądem. Ale spełnienie tych próśb nie wystarczy. Dzieci chcą więcej dostępu do ucha dorosłego. Posłuchajmy ich.
Reporter lekko przykucnął, ma wzrok na wysokości metra, czasem półtora, od ziemi. Patrzy na świat tak, jak jego bohaterowie - dzieci. A przecież reportaż, którego bohaterem nie jest dorosły, to zawsze ryzyko. Łatwo tu o przekroczenie granic, naruszenie intymności, krzywdę, która zostanie na resztę życia. Pilipowi udało się, dzięki powściągliwości i empatii, ustrzec przed tymi zagrożeniami. I pokazać, jak trudno jest dziś być dzieckiem. Ta książka to wielka lekcja uważności dla tych, którzy dzieciom towarzyszą. I punkt wyjścia do rachunku sumienia dorosłych.
Magdalena Kicińska, reporterka
Niezwykle poruszające reportaże Łukasza Pilipa rozbijają w pył bezrefleksyjnie powielane przekonanie, że lata dzieciństwa są cudowne i beztroskie. Książka stawia wiele pytań dotyczących dorastania, nie podsuwając prostych odpowiedzi i skłaniając do refleksji nad tym, jakie warunki wchodzenia w życie tworzymy naszym dzieciom.
dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy
Z Mikołajem Kopernikiem jest trochę jak… z zupą pomidorową. Tak jak każda gospodyni dodaje coś od siebie do tej potrawy, tak badacze życia słynnego uczonego co pewien czas odkrywają i dodają do jego biografii nowe fakty. Jednym z nich jest na przykład to, że Mikołaj wcale nie był najmłodszym z rodzeństwa. Mówimy o nim: wielki astronom, ale czy wiemy, że na życie zarabiał głównie jako lekarz? A jakim był dzieckiem? Jakich przedmiotów uczył się w szkole? Czy naprawdę walczył z Krzyżakami? I co tak naprawdę sprawiło, że wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię? Zapraszamy Was w niezwykłą podróż. Zaczyna się ona w XV-wiecznym Toruniu, a kończy… Ależ nie, nie kończy – ona ciągle trwa. I niewykluczone, że w ślady Kopernika ruszy ktoś z Was…
Z Mikołajem Kopernikiem jest trochę jak… z zupą pomidorową. Tak jak każda gospodyni dodaje coś od siebie do tej potrawy, tak badacze życia słynnego uczonego co pewien czas odkrywają i dodają do jego biografii nowe fakty. Jednym z nich jest na przykład to, że Mikołaj wcale nie był najmłodszym z rodzeństwa. Mówimy o nim: wielki astronom, ale czy wiemy, że na życie zarabiał głównie jako lekarz? A jakim był dzieckiem? Jakich przedmiotów uczył się w szkole? Czy naprawdę walczył z Krzyżakami? I co tak naprawdę sprawiło, że wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię? Zapraszamy Was w niezwykłą podróż. Zaczyna się ona w XV-wiecznym Toruniu, a kończy… Ależ nie, nie kończy – ona ciągle trwa. I niewykluczone, że w ślady Kopernika ruszy ktoś z Was…
Listy Matki Anny Augustyn to niezwykła lektura. Czytając je, zapoznajemy się z jednej strony z dziejami zwyczajnej, typowej dla drugiej połowy XX wieku podkarpackiej rodziny, z drugiej strony zaś wchodzimy w wewnętrzny świat Autorki, w historię jej duszy. Listy ukazują bowiem jej głębokie autentyczne życie duchowe. Duchowość, odsłaniająca się w listach, wyrastała z codzienności życia i karmiła się codziennością.
Jak twierdzą świadkowie życia Pani Anny że dobrze wiedziała, dokąd zmierzać, i stanowczo zaczęła tam podążać – mianowicie w stronę świętości. Doznawszy w sobie głębokiego pocieszenia, wzięła na siebie misję pocieszania innych.
Musiała odrzucić wiele złych myśli. Poczuła się ich pogromczynią, skoro z takim przekonaniem pisze do córki zakonnicy: „Ale gdy przychodzą takie myśli, a my wstręt czujemy, naprawdę się męczymy i odpędzamy je – mamy wielką podwójną zasługę u Boga” (35); „Naprawdę – tak te pokusy znikają jak bańki na wodzie, ani nie wiem kiedy” (27). Umiała pocieszać innych.
W macierzyństwie odnajduje swoją tożsamość, drogę do świętości rozumianą jako postęp w miłowaniu. Serce matki chce coraz więcej dla dzieci.
o. Leon Nieścior OMI, prof. nauk teologicznych, wykładowca teologii patrystycznej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, znawca Ojców Pustyni, duszpasterz.
Chrześcijanin może realizować to zaproszenie na różnych drogach swojego życia. Anna Augustyn realizowała je na drodze życia rodzinnego. Doświadczając miłości Boga, odpowiadała swoją miłością. Albowiem życie mistyczne prowadzi chrześcijanina do przyjęcia miłości Boga i odpowiedzi na nią, do ofiarowania siebie w miłości.
W listach do dzieci Anna Augustyn zachęca je do miłości Boga, ponieważ pragnie, aby życie duchowe było na pierwszym miejscu.
Ksiądz Stanisław Urbański (ur. 1947), profesor doktor habilitowany nauk teologicznych, kierownik Katedry Hagiografii, Zakładu Duchowości Europejskiej i Katedry Teologii Życia Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi w pracy naukowo-badawczej, dydaktycznej i społecznej.
Publikacja zawiera wybrane sylwetki malarzy którzy odegrali znaczącą rolę w historii sztuki. Czytelnik znajdzie tu ważne informacje biograficzne i ciekawostki z ich życia.
Dzieło prezentuje m.in. sylwetki: Vincent van Gogha. Jana Matejki, C. Moneta, Rembrandt , Wyspaińskiego czy Pablo Picasso.
Niezwykłe historie zwykłych ludzi sekrety ich osiągnięć Audiobook MP3
- Albert Einstein i Werner von Braun oblali w szkole matematykę!
- Louis Pasteur w czasie studiów miał najgorsze oceny z chemii!
- O Beethovenie jego szkolny nauczyciel muzyki powiedział: „Jako kompozytor jest beznadziejny”.
- Tomasz Edison usłyszał od nauczyciela w szkole, że nie jest zdolny nauczyć się czegokolwiek.
- Redaktor zwolnił młodego Walta Disney’a z pracy za „brak pomysłowości”!
- Ophra Winfrey straciła posadę reporterki, gdyż jej menadżer uznał, że nie nadaje się do pracy w telewizji.
- Larry Bird i Michael Jordan nie zmieścili się w pierwszym składzie drużyny koszykarskiej w swojej szkole średniej…
Życie każdego zwykłego człowieka może być niezwykłe, jeśli tylko odkryje i rozwinie swój potencjał. Ludzie sukcesu o jakich piszę nie byli doskonali, upadali i zawodzili, ale mieli misję, wizję, wytrwałość w jej realizacji. Do tego motywuje ta książka. Bóg stworzył każdego z nas jedynym w swoim rodzaju. Uwierz w wartość, jaką posiadasz w Bożych oczach. Nie imituj nikogo ani nie chciej być nikim innym.
Poznaj i rozwiń swój talent, aby zrealizować swoją misję i dzieło, do którego zostałeś wyposażony. Wówczas także Twoje życie będzie niezwykłe. Może powiedzie Cię przez trudy, ale do gwiazd, jak mawiali Rzymianie: Per aspera ad astra!
To co mnie ujmuje w książkach Alfreda Palii to niezwykle rzadki dar przyciągania czytelnika w swój świat i jego problematykę w sposób oczywiście ciekawy, bo jakże, ale też w sposób sytuacyjny, praktyczny. Ta ilość adekwatnych przykładów z życia ludzi, przyrody a nawet historii jest imponująca. Biorąc pod uwagę fakt, że pisarzem jest historyk w dodatku biblista i teolog tym większe ukłony, bo specjaliści w tych dziedzinach mają tendencję do uciekania w nudną teorię.
Edyta Bogulak (Bogulandia)
recenzje:
PAPIEROWA KOBIETKA
MATRAS
EMPIK
lubimyczytac.pl
książka do nabycia w księgarni: www.bogulandia.pl
Jest to już trzeci i ostatni tom trylogii Ireneusza Lisiaka dotyczącej holokaustu Kościoła katolickiego podczas II Wojny Światowej.
Duchowieństwo katolickie było ostoją polskości, motorem postaw patriotycznych oraz wiary, która była elementem trzymającym nas na duchu. Dlatego też było tak znienawidzone przez obu okupantów oraz kolaborantów sowieckich i niemieckich. Nie można zapomnieć o wkładzie duchowieństwa w ratowaniu naszych rodaków podczas rzezi na Wołyniu, gdzie ukraińscy zwyrodnialcy dokonywali masowego ludobójstwa. Była to „sól w oku”, która musiała być ośmieszona, upodlona i zgładzona.
W obecnych czasach, tyle lat po wojnie, historia się powtarza.
Bohaterem tej opowieści jest Paweł Konjo Konnak, jeden z liderów formacji Totart założonej przez studentów Uniwersytetu Gdańskiego. Na jego przykładzie ukazana zostanie symptomatyczna dla wielu postaci polskiego undergroundu ewolucja postawy od działań w obrębie sztuki alternatywnej po wejście w obieg kultury popularnej, od desperacji radykalnych działań artystycznego podziemia drugiej połowy lat 80. XX wieku po hedonistyczny zachwyt możliwościami popkultury w odnowionym kapitalizmie. W przypadku Pawła Konnaka, debiutującego w historii sztuki polskiej w roku 1986, to przejście z mroku zmilitaryzowanej rzeczywistości realnego socjalizmu do intensywności barw liberalnej demokracji dokonało się w ciągu zaledwie trzech lat.
Wyczekiwana kontynuacja książki Nadzwyczajnie wspaniałe kobiety, które zmieniły świat. Oto kolejne wyjątkowe kobiety, które zapisały się złotymi zgłoskami w historii świata dzięki swoim niezwykłym dokonaniom. Podążaj ku gwiazdom razem z odważną astronautką Walentyną Tiereszkową, zbadaj tajemnicę Frankensteina z kreatywną pisarką Mary Shelley, inspiruj się taneczną pasją Josephine Baker i odkryj prawdziwą historię niezwykłej Indianki Pocahontas! Poznaj zadziwiające osiągnięcia i fascynujące przygody nadzwyczajnych kobiet, które walcząc ze stereotypami i ograniczeniami, postawiły trwały ślad w dziejach świata! A jak TY będziesz tworzyć własną historię? Zbiór fascynujących opowieści, faktów i ciekawostek o wyjątkowych kobietach i ich osiągnięciach, ilustrowany niepowtarzalną grafiką, stanowi pasjonującą lekturę o wysokich walorach intelektualnych, edukacyjnych i artystycznych. Niezbędna pozycja na półce każdej nadzwyczajnie wspaniałej kobiety niezależnie od wieku!
Mateusz Talbot, drobnej postury prosty irlandzki robotnik, przez lata uzależniony od alkoholu, niczym nie przypomina świętych mężczyzn, których wizerunki znamy z kościelnych obrazków. Heroiczna walka Mateusza o wyjście z nałogu, jego ufne zawierzenie Bogu i szczególne umiłowanie Jezusa ukrytego w Eucharystii stawiają go jednak na równi z najbardziej inspirującymi postaciami z historii Kościoła. O praktykach pokutnych, którym Mateusz oddawał się przez wiele lat swojego życia, nawet najbliżsi mu ludzie dowiedzieli się dopiero po jego śmierci. Znany był bowiem przede wszystkim z gorliwej modlitwy, ascetycznego trybu życia i ciężkiej pracy, a także z ogromnej życzliwości i pogody ducha, poprzez które dawał świadectwo swej radości z bycia blisko Boga.
Matt Talbot to nie święty z obrazka. To człowiek z krwi i kości, który ze świętości i czystości serca uczynił swój sposób na życie. Jego świadectwo wiary do dziś pociąga ludzi ku Bogu, szczególnie jeśli są od Niego bardzo daleko, jeśli stracili nadzieję, jeśli walczą z różnymi zniewoleniami lubi próbują wyrwać się z ciemności, która ogarnęła ich duszę.
Z szeregu wystąp i dołącz do k-popowej rewolucji! Pulsująca zaraźliwą energią koreańska scena popowa to niesamowicie atrakcyjni i utalentowani piosenkarze, a także olśniewająca oprawa wizualna występów. Na światową arenę muzyczną ten nurt wdarł się w roku 2012 za sprawą Gangnam Style, przeboju artysty występującego pod pseudonimem PSY. Chociaż ta moda jest na Zachodzie stosunkowo młodym fenomenem, k-pop gwałtownie zyskuje na popularności i dociera do coraz szerszych kręgów odbiorców, co w dużej mierze zawdzięcza obecności w mediach społecznościowych, takich jak Facebook, YouTube czy Twitter.W tej książce znajdziecie sposoby naśladowania wyglądu i stylu ubierania waszych ulubionych piosenkarzy i piosenkarek k-popowych.Makijaż, dodatki, stylizacje wszystko, czego potrzebujecie, by wyglądać, jak należy!
Wspomnienia 19-letniego Garrarda, który pod naciskiem rodziców poddaje się terapii konwersyjnej, która ma go „uleczyć” z homoseksualizmu, pod tytułem „Wymazać siebie” już 13. lutego ukażą się nakładem wydawnictwa Poradnia K.
Wymazać siebie to historia młodego chłopaka, syna fundamentalistycznego pastora w małym miasteczku w Arkansas, który dokonuje coming outu przed rodzicami. Ci, przekonani, że homoseksualizm to ciężki grzech i nałóg, stawiają mu ultimatum – albo podda się terapii konwersyjnej i wyjdzie z nałogu, albo straci rodzinę, przyjaciół i zostanie wykluczony ze wspólnoty kościelnej.
Wówczas Garrard trafia do chrześcijańskiej organizacji o nazwie Love in Action. Tam pod okiem terapeutów poprzez dogłębne studiowanie Biblii i niemal wojskowy rygor ma zostać nawrócony na heteroseksualizm, oczyszczony z grzesznych impulsów i umocniony w wierze.
Czym tak naprawdę była terapia konwersyjna? I czy w ogóle upokarzanie, stygmatyzację i wyrzekanie się siebie oraz swojej seksualności można nazwać terapią?
Garrard Conley demaskuje obłudę systemu terapeutycznego, a jednocześnie w subtelny sposób pisze
o miłości i seksualności.
„Fundamentalnie chrześcijańscy rodzice wysyłają nastoletniego syna geja na "terapię", wierząc, że pomoże mu ona - wraz z siłą woli i modlitwą - zmienić orientację na "słuszną", czyli hetero. Rzecz dzieje się w 2004 r. na głębokiej amerykańskiej prowincji, ale jest niestety wciąż niepokojąco aktualna i w Polsce
w 2019 r. Geje i lesbijki, którzy mają na koncie horror podobnych "terapii", najczęściej nie chcą lub nie są w stanie opowiedzieć publicznie swych historii. Tym większą wartość mają wspomnienia Garrarda Conleya. Unikat. A zarazem przestroga dla wielu rodziców i ich homoseksualnych dzieci” – mówi o książce Mariusz Kurc, redaktor naczelny magazynu „Replika”, patrona medialnego „Wymazać siebie”.
Na podstawie książki powstał film w reżyserii Joela Edgertona z gwiazdorską obsadą: Nicole Kidman, Russellem Crowe’em oraz Lucasem Hedgesem.
Jak widzi świat niewidomy? Och! Zostało napisane "widzi"? Powinno się użyć innego słowa? A może pytanie powinno brzmieć "jak maca świat niewidomy?" Brzmi śmiesznie? No właśnie... Osoby widzące zupełnie nie rozumieją problemów i potrzeb osoby, która nie może posługiwać się zmysłem wzroku. Tomasz Matczak przestał widzieć, gdy był już dorosły, dzięki czemu doskonale rozumie świat po obu stronach barykady. A te stawiane są dość często na drodze, którą codziennie pokonuje osoba z białą laską. Samochody zaparkowane na chodnikach, jazda komunikacją miejską, używanie dotykowego panelu domofonu to dla niewidomych ogromne wyzwanie, ale nic z czym sobie nie mogą poradzić, czasem z pomocą widzących. Jak takiej pomocy udzielić? Na pewno nie krzykiem i na pewno nie zawsze. Jeśli chcecie spojrzeć na świat oczami niewidomego - bez nadęcia, z dużą dawką humoru - przeczytajcie tę książkę. Zabierze Was ona na ulice Warszawy, stadion Legii, Niewidzialną Wystawę, a nawet 4000 metrów nad ziemię.
W 2019 roku minie 35 lat od męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Autor Wacław Stefan Borek stara się wejść w duchowy dialog z kapelanem „Solidarności”, odsłaniając – w myśl zachęty św. Jana Pawła II – jego „wewnętrznego człowieka”, który był świadkiem trudnych czasów dla Polski. Tytuł nawiązujący do serii wydawniczej „Wszystko o”, tym razem nawiązuje więc do wewnętrznego życia, które miało oczywiście swój zewnętrzny wyraz w zapisie biograficznych faktów, decyzji, listów, notatek czy też kazań. Książka „Wszystko o bł. ks. Jerzym Popiełuszce” to przede wszystkim publikacja o tym wszystkim, co było najważniejsze w jego życiu, a najważniejsze było posłuszeństwo Chrystusowemu krzyżowi. Autor pokazuje tę obecność krzyża na różnych etapach życia męczennika. Gdzieś jednak na drugim planie pojawia się w tej książce temat, który można by objąć wspólnym mianownikiem: wszystko o intelektualnej i duchowej przemianie kapelana hutników i pielęgniarek, aż do gotowości na męczeństwo.
Ks. Jerzy krzyż trzymał nie tylko fizycznie w czasie Mszy Świętych za Ojczyznę. Trzymał duchowo, kiedy niósł pomoc potrzebującym, zwalnianym z pracy, internowanym. Ten krzyż ucałuje w chwili przeżywania męczeńskiej śmierci niewinnego człowieka, który konsekwentnie realizował postulat św. Pawła by „zło dobrem zwyciężać” (por. Rz 12,21).
Krzyż jednak prowadzi do chwały. Zewnętrznym przejawem „zmartwychwstania” bohatera tej książki jest ogromny kult postaci błogosławionego kapłana, szerzący się nie tylko w polskim społeczeństwie, lecz na całym świeci. Nie tylko więc krzyż, ale też i chwała Boża w formie błogosławionych owoców męczeństwa jest ukazana w tej książce.
Oprócz intelektualnej zadumy nad postacią ks. Jerzego, na poszczególnych stronach zostały umieszczone wezwania Litanii do bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Wezwania odmawiane w formie aktów strzelistych bez wątpienia ułatwią dialog z bohaterem tej publikacji.
Po kilku falach dziewiętnastowiecznych kasat z polskiego krajobrazu zniknęły męskie klasztory benedyktyńskie. Sprowadzenia zakonu do ojczyzny podjęli się dwaj mnisi z klasztorów zagranicznych: ojcowie Klemens Dąbrowski i Jozafat Ostrowski. Prezentowana kronika pierwszego z nich daje interesujący opis uwarunkowań powrotu do Polski najstarszego zakonu Europy Zachodniej. Jest to obraz batalii o odzyskanie skasowanego w XIX w. opactwa na Świętym Krzyżu, w którym od czasów rosyjskich funkcjonował ciężki zakład karny. O. Klemens pełnił tam funkcję kapelana, miał więc bezpośredni wgląd w relacje wewnętrzne więzienia, określanego jako „polski Sachalin”. Ubolewał, że zamiast pieśni gregoriańskich w sanktuarium świętokrzyskim rozbrzmiewają jęki i przekleństwa osadzonych. Wzorem czarnych mnichów z czasów pierwszych Piastów, u zarania państwowości polskiej chciał włączyć się w dzieło krzewienia cywilizacji chrześcijańskiej poprzez tworzenie szkół, bibliotek, muzeów.
Był przekonany, że odzyskanie dziedzictwa benedyktyńskiego to kwestia kilku tygodni. Powtarzane obietnice polityków umacniały w nim tę wiarę. Po trzech latach (1919–1922) zmagań o Święty Krzyż był zmuszony zrezygnować. Skuteczniejsze były zabiegi o odzyskanie dla zakonu klasztoru w Lubiniu. Kronika o. Dąbrowskiego dobrze wpisuje się w opis procesu odradzania się Polski po latach niewoli. Autor pokazuje niektóre mechanizmy relacji Państwo–Kościół, łamiąc przy tym kilka stereotypów, funkcjonujących na temat II RP. Walorem książki jest wartka narracja kuzyna Henryka Sienkiewicza, Deotymy i Joachima Lelewela.
Carl Schmitt uchodzi w Polsce za liczący się autorytet prawicowej myśli konserwatywnej. Rzeczywiście, jest jednym z najznaczniejszych przeciwników liberalizmu i demoliberalnego bałaganu, ale czy to wystarczy, by go wynosić na ołtarze, w tym ołtarze katolickie? Jaki był ten myśliciel wychowany w katolickiej rodzinie w otoczeniu sprotestantyzowanej kultury niemieckiej? Jak zachował się w czasie próby, jaką dla intelektualisty był nazizm?
Powodem przewartościowania politycznego i łatwego ulegnięcia czarowi totalitaryzmu i ideologii narodowosocjalistycznej miałaby być gwałtowna laicyzacja czy, jak woli mówić sam Schmitt, sekularyzacja wyobrażeń społecznych. Dla myśliciela politycznego, według którego istotą stosunków politycznych i społecznych jest panowanie, zjawisko sekularyzacji oznacza zanik wszelkich wyobrażeń i hamulców natury religijnej, a wskutek tego także moralnych. Odrzuca także prawo natury i przyrodzone prawa człowieka. W tej sytuacji istotą polityki pozostaje naga przemoc, a tradycyjną religię zastępuje jakakolwiek ideologia lub mit polityczny. W tym przypadku to nazizm.
Z Recenzji prof. dr hab. Elżbiety Karskiej
Autor wskazuje, że Carl Schmitt wychował się wprawdzie w środowisku katolickim (...), ale po 1925 roku przeszedł do środowiska pruskiej prawicy, gdzie dominowało wyznanie luterańskie, wtedy już mocno zeświecczone. Jego dojrzała koncepcja decyzjonizmu politycznego powstaje w otoczeniu protestanckim, dla ewangelickich elit politycznych, których przywódcą jest protestancki i pruski marszałek Paul von Hindenburg. Wizja autorytaryzmu Schmitta także nabiera charakteru laickiego. Schmittiański decyzjonizm reprezentuje klasyczny pruski światopogląd polityczny oparty na heglowskim kulcie państwa oraz weberowskiej socjologii społeczeństwa jako panowania i poddaństwa. To świat ideowy oparty na przemocy znajdującej swoją instytucjonalizację w prawie.
Z Recenzji prof. dr. hab. Marka Kornata
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego
pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?