Arabski mąż DL
-
Autor: Tanya Valko
- Wydawca: Prószyński i S-ka
- ISBN: 978-83-8234-461-5
- EAN: 9788382344615
- Oprawa: miękka
- Seria: DUŻE LITERY
- Format: 235x160x53mm
- Liczba stron: 746
- Rok wydania: 2021
- Wysyłamy w ciągu: 48h
-
Brak ocen
-
53,47złCena detaliczna: 56,00 złNajniższa cena z ostatnich 30 dni: 53,47 zł
x
Kontynuacja dotychczasowych powieści Tanyi Valko. Ulubieni bohaterowie powracają: Dorota, jej dwie córki Marysia i Daria oraz ich mężowie: Hamid Binladen, bojownik ze światowym terroryzmem, główny antagonista fundamentalisty dżihadiego Johna, życiowego partnera Darii. Tym razem śledzimy losy dwóch arabskich mężów, ludzi diametralnie różnych, których pokochały pół-Arabki. Nie będzie już wątpliwości, kto jest zły, a kto dobry.
Jak radzą sobie europejskie kobiety w świecie ogarniętym krwawą wojną? Jak wygląda codzienność kalifatu, który powstał na terenach Syrii i Iraku? Jakie jest miejsce kobiety w Państwie Islamskim czy wszystkie są uciemiężone i pokrzywdzone, czy może niektóre popierają okrutny porządek, narzucony przez szalonych fundamentalistów?
Czy Darii uda się uciec z piekła na ziemi? Czy dżihadi John, morderca i sadysta, a zarazem człowiek wybitnie inteligentny, ma jeszcze szansę zejść z przestępczej ścieżki? Czy Marysia i Hamid znów wyruszą na poszukiwania krewniaczki? I co na to wszystko Dorota? Dokąd zmierza nasz świat i czy to już jego koniec czy dopiero początek przemian?
Jak radzą sobie europejskie kobiety w świecie ogarniętym krwawą wojną? Jak wygląda codzienność kalifatu, który powstał na terenach Syrii i Iraku? Jakie jest miejsce kobiety w Państwie Islamskim czy wszystkie są uciemiężone i pokrzywdzone, czy może niektóre popierają okrutny porządek, narzucony przez szalonych fundamentalistów?
Czy Darii uda się uciec z piekła na ziemi? Czy dżihadi John, morderca i sadysta, a zarazem człowiek wybitnie inteligentny, ma jeszcze szansę zejść z przestępczej ścieżki? Czy Marysia i Hamid znów wyruszą na poszukiwania krewniaczki? I co na to wszystko Dorota? Dokąd zmierza nasz świat i czy to już jego koniec czy dopiero początek przemian?