Superkoń, nas wszystkich broń. Ariol. Tom 2 wyd. 2
-
Autor: Emmanuel Guibert
- Wydawca: Wytwórnia
- ISBN: 978-83-67032-64-3
- EAN: 9788367032643
- Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
- Seria: ARIOL
- Liczba stron: 136
- Rok wydania: 2026
- Wysyłamy w ciągu: po 25.09.2026
-
Brak ocen
-
26,22złCena detaliczna: 44,90 złNajniższa cena z ostatnich 30 dni: 44,90 zł
Dwanaście historii z życia Ariola, w których szkolna codzienność, wakacje i wielkie dziecięce emocje mieszają się z przygodami Superkonia – przynajmniej w wyobraźni Ariola.
Tym razem Ariol jedzie z Ramonem na wakacje nad morze – i to pociągiem, prawie jak dorośli! Próbuje zdobyć brakującą naklejkę numer 128 z Superkoniem i Królową Kucyków, mierzy się ze szczepieniem, odkrywa tajniki karate, sadzi drzewo i jak zwykle znajduje mnóstwo powodów, żeby myśleć o Petuli. A kiedy dowiaduje się, że ukazała się nowa książka o Superkoniu, sprawa jest oczywista – na pewno znajdzie ją w księgarni pana Begossiana.
Emmanuel Guibert po raz kolejny pokazuje, że z pozornie zwyczajnych dziecięcych doświadczeń można stworzyć kapitalne historie. W świecie Ariola drobiazgi urastają do rangi wielkich wydarzeń, wyobraźnia nieustannie miesza się z rzeczywistością, a dzieci patrzą na dorosłych z właściwą sobie przenikliwością. Marc Boutavant dopełnia te opowieści ilustracjami pełnymi ruchu, emocji, szczegółów i humoru.
„Superkoń, nas wszystkich broń” to wznowienie drugiego tomu „Ariola” – serię tłumaczy Tomasz Swoboda, którego przekład zachowuje to, co w „Ariolu” najważniejsze: naturalność dziecięcych dialogów, językowe żarty, świetne tempo i humor.
Tomasz Swoboda o tłumaczeniu: „Komiks wygląda niewinnie, ale bywa maszyną wysokiej precyzji. W «Ariolu» żart zależy od jednego słowa, pół sekundy ciszy, a zwłaszcza od miny narysowanej między dwoma dymkami. Tłumacz musi więc pracować trochę jak zegarmistrz,
trochę jak akrobata: niczego nie uronić, niczego nie przeciążyć. Najważniejsze jednak, by pod humorem ocalić to, co najcenniejsze – czułość wobec dziecięcych katastrof, triumfów i sekretów. Jeśli czyta się lekko, to znaczy, że pracy było sporo”.