Wychodząc z założeń naszej religji, wierzymy, że każdy człowiek, przychodząc na świat, ma określone z góry swe życiowe posłannictwo. Do uświadomienia sobie tego posłannictwa dochodzimy różnemi drogami, a przedewszystkiem przez rozważania naszych uzdolnień, obowiązków, oraz warunków, w jakich nam żyć i pracować wypadnie. Zrealizowanie zaś tego posłannictwa jest dziełem współpracy człowieka z łaską. W życiu ludzi wielkich i wyjątkowych myśl Boża, spoczywająca na nich, rysuje się tak wyraźnie, że nawet bez wtajemniczenia w ich życie wewnętrzne możemy ją rozpoznać, studjując uważnie drogi ich życia. Taką właśnie osobistością był W. Ks. Piotr Skarga.
Trudno znaleźć innego błogosławionego, którego życie naznaczone byłoby tak licznymi paradoksami. Dzieje Karola de Foucauld w swoich początkach przypominają biografie Lawrence'a z Arabii i Antoine'a de Saint-Exupry, pełne niebezpiecznych podróży po Afryce P?łnocnej i przygód wśród nieobliczalnych ludzi pustyni. Ale zarazem przywodzą na myśl inną historię, najpiękniejszą chyba, jaka wydarzyła się na świecie życie samego Jezusa.Karol de Foucauld po zrzuceniu oficerskiego munduru wstąpił do zakonu, który po kilku latach opuścił. Długo poszukiwał swojego miejsca, aż wreszcie już jako ksiądz osiedlił się wśród Berberów w sercu Sahary. Dzielił trudy pustynnego życia z muzułmańskimi koczownikami, świadcząc o Bogu ubogim i samotnym.Dla Joanny Petry-Mroczkowskiej losy de Foucauld są pretekstem do nakreślenia szerszej panoramy naszych czasów: problemów misyjności, kolonializmu, dialogu międzyreligijnego, zwłaszcza z muzułmanami. Dziś, w świecie często bolesnego zderzenia kultur, ten Boży nomada znów prowokuje pytania o granice miłości bliźniego.
O. Jerzy Tomziński jest żywą legendą i kroniką Jasnej Góry. W swoich wspomnieniach nawiązuje do czasów przedwojennych, okupacji, terroru komunistycznego i początków Solidarności. Przez pryzmat jego osobistych przeżyć i doświadczeń poznajemy ostatnie 80 lat duchowej stolicy narodu i jej tajemnice życia „od kuchni ”. Do wspomnień dodano archiwalne zdjęcia i kolorowe fotografie.
Cześć! Jestem Julka. W sumie to lubię robić sporo rzeczy: fotografować, czytać, śpiewać, grać na gitarze, szyć... Ale najbardziej lubię pisać, więc postanowiłam, że zacznę regularnie prowadzić coś w rodzaju dziennika. Mam nadzieję, że nie zapomnę o tym jutro, bo moja pamięć nie należy do najwybitniejszych.
Poznajcie też moich przyjaciół: Emę, która potrafi godzinami gadać o morświnach, Zosię, która potrafi godzinami gadać o rugby, i Julka, który potrafi godzinami gadać... Po prostu gadać.
UWAGA! Podobieństwo do realnych osób WCALE nie jest przypadkowe.
Julka, w internecie Quick, prowadzi popularny kanał na youtube. Lubi gadać do kamery i zarażać pozytywną energią ludzi dookoła! Wokół jej kanału powstała fantastyczna społeczność widzów - Kciuqów. To z myślą o nich powstała ta książka!
W XVIII w. Jelenia Góra stała się ważnym ośrodkiem rzeźbiarskim, głównie za sprawą utalentowanej rodziny Bechertów, prężnie działającej w pierwszej połowie stulecia, oraz Augustina i Heinricha Wagnerów, aktywnych od lat 70. Rozpoznanie obfitej i odznaczającej się wysoką klasą artystyczną twórczości Bechertów pozwoliło nie tylko znacznie poszerzyć wiedzę na temat śląskiej rzeźby barokowej, ale również dokonać istotnych przewartościowań w obrazie nowożytnej sztuki tego regionu, w którym do niedawna nie dostrzegano znaczenia Jeleniej Góry. W książce uwzględniono ponadto wielu innych rzeźbiarzy pracujących w tym mieście, w większości o nieznanym obecnie dorobku, a także artystów spoza Jeleniej Góry, którzy pozostawili tam co najmniej jedną pracę.
Publikacja przedstawia szczególny wkład szlachty w rozwój kultury materialnej i duchowej Śląska od XII do połowy XVIII wieku. W czterech rozdziałach: "Książęta, hrabiowie, rycerze", "Zamki pałace, kościoły", "Wiedza, umiejętności, sztuka", " Kultura funeralna jako świadectwo wiary", pokazane jest jej życie i panowanie. Przedstawiony został ponadto barwny obraz szlacheckich siedzib i ich otoczenia, a także historia najważniejszych śląskich rodów książęcych i szlacheckich.
Dwujęzyczny niemiecko-polski katalog towarzyszy prezentowanym aktualnie w ramach międzynarodowego projektu wystawienniczego „Szlachta na Śląsku” ekspozycjom w Görlitz i Wrocławiu.
Cesarz Ameryki"" to fascynująca opowieść o wielkiej fali emigracji, która ruszyła z Galicji pod koniec XIX wieku, pchając w nieznane setki tysięcy Żydów, Rusinów, Słowaków i Polaków spragnionych lepszego życia. Trwające do 1918 roku masowe wyjazdy do USA i Brazylii były rozpaczliwą ucieczką przed nędzą, głodem i powołaniem do wojska, ale przede wszystkim - pielgrzymką do Ziemi Obiecanej. Do cudownej krainy obrosłej mitami, gdzie Statua Wolności jako królowa Polski otwiera szeroko ramiona na przyjęcie ukochanych Polaków i Rusinów, a cesarz Ameryki osobiście wyraża zgodę na osiedlenie się chłopów z Galicji.""Co znaczą ""srebrne łyżki"", ""bele jedwabiu"", ""wątrobianka"", ""mąka"", ""dywany ze Smyrny"", ""worki kartofli"" To słowa z szyfrowanej mowy handlarzy ""delikatnym mięsem"". Co znaczy ""delikatne mięso"" To jedno z haseł, które wywołuje Martin Pollack, reporter i pisarz, znawca i pasjonat dziejów Galicji, by przedstawić ucieczkę nędzarzy z tej części Europy w dziewiętnastym i w początkach dwudziestego wieku. Rozpaczliwe określenie ""ucieczka"" bardziej tu pasuje niż administracyjne - ""emigracja"". Uciekinierzy doznają na swej drodze oszustw, wyzysku, przemocy i upokorzeń. Poznajemy obszar wilczych praw, mało nam znany (chociaż jego część znajdowała się kiedyś w polskich granicach), zdumiewające życiorysy i dokumenty. Czasem, rzadko, znajdujemy pocieszenie, gdy dzielność i odwaga odnoszą zwycięstwo. Książka o piorunującej aktualności, jeśli słuchamy wieści ze świata.""Małgorzata Szejnert""Cechą dobrego reportażu jest to, że po przeczytaniu kilku akapitów warto zamknąć oczy i wyobrazić sobie, o czym pisze autor. Reportaż genialny ma to do siebie, że obrazy wypływają z pojedynczych słów i ze zdań, są ukryte między akapitami; nie tylko czytamy, ale też widzimy, czujemy, dotykamy, wąchamy. Martin Pollack napisał reportaż fantastyczny. O nędzy, upokorzeniu, podłości, wyzysku zamkniętych w sformułowaniu ""galicyjska bieda"". A także o marzeniu, które miało ziścić się w Ameryce, ale z tym też różnie bywało. Wszystko to działo się ciut więcej niż sto lat temu. Dzięki pisarstwu Pollacka nie tylko wiemy, jak cuchnęła galicyjska nędza, taka sama dla Polaków, Rusinów, Żydów, Słowaków. Wiemy również, że powinniśmy dziękować Bogu za przywilej późnego urodzenia.""Paweł Smoleński""W swej książce, będącej zbiorem opowieści o ludziach, którzy wyemigrowali z Galicji pod koniec XIX wieku, Pollack stawia sobie za cel odmalowanie brutalnego zderzenia zacofanej prowincji z globalizującym się światem. Pisząc z właściwą sobie delikatnością, bezlitośnie rozprawia się z dwoma nostalgicznymi mitami: galicyjskiego sztetlu i amerykańskiej ziemi obiecanej.""Timothy Synder
Wielcy malarze- Od Caravaggio do Rembrandta , Van Gogha do Rafaela, Leonardo do Gauguina: najpiękniejsze rozdziały w historii sztuki, w serii trzydziestu tomów do czytania, przeglądania, podziwiania i zbierania. Seria oferuje czytelnikom niezwykłą podróż w towarzystwie wielkich artystów. Ich życie przedstawione jest w sposób jasny, bezpośredni - opisuje Wspaniałe obrazy i omówienie wszystkich głównych prac każdego artysty tworzą prywatna bibliotekę i galerie sztuki zawierające wszystkie arcydzieła historii sztuki.
Najbardziej poruszająca opowieść ostatnich lat, teraz również na ekranach kin: prawdziwa historia niezwykłego kocura i zagubionego człowieka, który odzyskał dzięki niemu nadzieję na szczęście…
Pewnego chłodnego dnia James Bowen, uliczny muzyk, znalazł bezdomnego rudego kota skulonego na wycieraczce. James był wtedy niemalże na dnie – nie miał pracy i leczył się z uzależnienia od narkotyków. Nic dziwnego, że bał się wziąć odpowiedzialność za inne stworzenie. Zrobił to jednak – i zdobył najwierniejszego przyjaciela, który w zdumiewający sposób odmienił życie swojego pana… a potem poruszył ludzi na całym świecie.
James Bowen jest brytyjskim muzykiem i pisarzem od wielu lat mieszkającym w Londynie. W 2007 roku w tajemniczych okolicznościach znalazł rudego kocura, którego nazwał Bob. Od tamtej pory są nierozłączni…
Matt Haig jest brytyjskim bestsellerowym autorem, którego powieści zostały przetłumaczone na 30 języków. Na polskim rynku wydawniczym ukazały się m.in. Ludzie. Powieść dla Ziemian oraz Radleyowie. Matt jest również autorem książek dla dzieci.
Dorastał w Nottinghamshire, obecnie mieszka w Brighton.
CO ZNACZY ŻYĆ NAPRAWDĘ?
Prawdziwa historia Matta Haiga, bestsellerowego brytyjskiego autora, który przeszedł kryzys, wygrał z depresją i nauczył się żyć na nowo. Dość dobre powody, aby pozostać przy życiu to poruszająca, a zarazem pokrzepiająca opowieść, która jest czymś więcej niż wspomnieniem. To przewodnik, jak najlepiej wykorzystać dany nam czas.
Rzeczy, które ludzie mówią osobom cierpiącym na depresję, a nie mówią w innych zagrażających życiu sytuacjach
„Ej, wiem, że masz gruźlicę, ale mogło być gorzej. Przynajmniej nikt nie umarł”.
„Skąd wiesz, że masz raka żołądka?”
„Tak, wiem, że rak jelita jest ciężką chorobą, ale czy chciałbyś żyć z kimś, kto się z tym zmaga? Do licha! Koszmar”.
„Alzheimer, powiadasz? Hmm, nawet mi nie mów. Cały czas mnie to dopada”.
„Zapalenie opon mózgowych? Daj spokój, myśl rozsądnie”.
„No tak, twoja noga płonie, ale gadanie o tym cały czas niczego nie zmieni, no nie?”
„No okay, może twój spadochron się nie otworzył, ale głowa do góry”.
Błogosławiony ksiądz Jerzy Aleksander Popiełuszko
Człowiek, który „Zło dobrem zwyciężał”
Odważny ksiądz
Charyzmatyczny kapłan
Kapelan „Solidarności”
Współczesny męczennik Kościoła katolickiego
Wielcy malarze- Od Caravaggio do Rembrandta , Van Gogha do Rafaela, Leonardo do Gauguina: najpiękniejsze rozdziały w historii sztuki, w serii trzydziestu tomów do czytania, przeglądania, podziwiania i zbierania. Seria oferuje czytelnikom niezwykłą podróż w towarzystwie wielkich artystów. Ich życie przedstawione jest w sposób jasny, bezpośredni - opisuje Wspaniałe obrazy i omówienie wszystkich głównych prac każdego artysty tworzą prywatna bibliotekę i galerie sztuki zawierające wszystkie arcydzieła historii sztuki.
Zamieszczone w książce opowieści poświęcone są sześciu wybitnym architektkom. Teksty o nich próbują uświadomić nam rolę kobiet nie tylko w kształtowaniu modernistycznej wizji architektury i urbanistyki polskiej, ale także mierzą się i spierają z wciąż obecnym stereotypem patriarchalnego świata budowniczych, w którym jedynym ojcem dzieła nadal pozostaje mężczyzna-architekt.Eseje o Dianie Reiterównie (Barbara Zbroja), Barbarze Brukalskiej (Marta Leśniakowska), Helenie Syrkusowej (Rafał Ochęduszko), Halinie Skibniewskiej (Marta A. Urbańska), Jadwidze Grabowskiej-Hawrylak (Łukasz Wojciechowski) i Anatolii Hryniewickiej-Piotrowskiej (Szymon Piotr Kubiak) ukazują nam z równą siłą zarówno wpływ tych niezwykłych kobiet na polską myśl architektoniczną, jak i ich osobiste często portrety.Każda z opisanych w książce babek w odmienny sposób kształtowała historię polskiej architektury i zapisała w niej swój oryginalny rozdział. Opowiadając się po stronie modernizmu, wpisały się tym samym w historię polskiej nowoczesności, którą dziś na nowo odkrywamy i analizujemy. Książka, którą czytelnicy właśnie otrzymują, jest niezwykle cennym opracowaniem, podkreślającym znaczenie kobiet dla polskiej chemii, a także inspiracją do dalszego studiowania osiągnięć zarówno postaci w niej opisanych, jak i wielu innych, które oczekują dopiero na odkrycie.ze wstępu Andrzeja Szczerskiego
Edycja zawiera dwa siedemnastowieczne kazania pogrzebowe: Żałobę po śmierci Konstancyjej (1631) jezuity Jakuba Olszewskiego oraz Kazanie pogrzebne krolewskie (1634) pastora luterańskiego Andrzeja Schönflissiusa. Kazania te należą do najciekawszych przykładów oratorstwa pogrzebowego pierwszej połowy XVII w. Zostały napisane przez dwóch czołowych kaznodziejów wileńskich tego czasu w celu upamiętnienia śmierci królowej Konstancji Habsburżanki (1588–1631) i zmarłego parę miesięcy po małżonce króla Zygmunta III Wazy (1566–1632). Zestawienie tych kazań pokazuje, w jak różny sposób autorzy podchodzili do tego samego tematu: śmierci monarchy. Kazania te różnią się na poziomie inwencji, sposobu operowania erudycją, a przede wszystkim stylistyką. Olszewski chętnie odwoływał się do twórczości słowno-wizualnej, głównie do emblematów, podczas gdy Schönflissius wybierał egzempla narracyjne. Olszewski budował rozbudowane okresy retoryczne, posługiwał się konceptem opartym na zgodnej niezgodności. Zdania Schönflissiusa są prostsze, kaznodzieja tworzył swój tekst, posługując się retoryką bezpośredniości i pozornej prostoty. Jako że obaj należeli do tej samej formacji siedemnastowiecznych uczonych, odwoływali się do tych samych źródeł biblijnych (głównie do Starego Testamentu), patrystycznych i kompendiów historycznych. Ich kazania pozwalają zobaczyć, jak ówczesna encyklopedyczna, wieloźródłowa erudycja była stosowana w praktyce.
W książce tej poznajemy losy wybranych, niezłomnych Anglików, którzy – mimo powszechnej apostazji w ich ojczyźnie – pozostali wierni prawdziwej religii i za tę wierność ponieśli śmierć męczeńską. Beatyfikował ich papież Leon XIII, współczesny autorowi, stąd w tekście nazywani są błogosławionymi.
25 października 1970 roku papież Paweł VI kanonizował czterdziestu męczenników Anglii i Walii, którzy ponieśli śmierć za wiarę katolicką w latach 1535-1679. Wśród ogłoszonych wówczas świętymi jest Edmund Campion, główny bohater tej opowieści oraz dziesięciu innych jezuitów, którzy w XVI i XVII wieku oddali życie za posłuszeństwo Chrystusowi, dogmatom i Ojcu Świętemu, a także – co warto podkreślić – w intencji nawrócenia Anglii. Są wśród nich także inni kapłani, zakonnicy oraz bohaterscy świeccy, którzy kierowali się w życiu ewangeliczną zasadą, iż kiedy chodzi o rzeczy najważniejsze – „trzeba bardziej słuchać Boga, niż ludzi”.
* * *
Żywot każdego z męczenników angielskich, jest otwartą księgą, uczącą nas najszczytniejszych cnót chrześcijańskich, zapalającą do wykonania tych cnót mimo i wbrew wszelkim trudnościom i przeszkodom. Da Bóg – i nasze walki i cierpienia nie pójdą na marne, jeżeli w walkach tych i w znoszeniu cierpień będziemy się starali wstępować choć z daleka w ślady błogosławionych męczenników angielskich, zapatrując się na ich gorącą wiarę, żelazną pracę, wytrwałość w przeciwnościach i niczym nie dającą się złamać ufność w miłosierdziu Bożym. I do nas, do całego katolickiego Kościoła, jakby proroczym duchem natchniony, papież Leon XIII wyrzekł o Anglii: „A ty Anglio, ze krwi tej męczeńskiej powstać masz, a próżną nie będzie tak droga śmierć dobrych synów twoich, gdy ci źli albo się nawrócą, albo je Bóg wytraci”.
Fragment Wstępu
Siła Różańca tkwi w tym, że modlitwa ta jest znakiem wzajemnej miłości Boga i człowieka przekazywanej sobie przez ręce wspólnej Matki. Człowiek pozostający w tej serdecznej relacji nie czuje lęku przed największym wrogiem, chroni go bowiem moc Matki. O tym, że warto odmawiać różaniec, przekonują zawarte w niniejszej książce historie osób, które walcząc ze Złym, chwyciły wyciągniętą do nich pomocną dłoń Maryi.
Dziecko adoptowane w Polsce przez amerykańskie małżeństwo i historia, którą powinien poznać każdy, kto ma problemy z dzieckiem.
W 1991 r. John Brooks i jego żona Erika adoptowali w Polsce czternastomiesięczną dziewczynkę. Nadali jej imię Casey. Przez kilkanaście lat John, Erika i Casey byli szczęśliwą rodziną. W wieku dojrzewania u Casey pojawiły się jednak objawy poważnych zaburzeń emocjonalnych, niespodziewane napady złości i agresji, depresja i skłonności samobójcze. John i Erika przez kilka lat szukali pomocy psychologicznej. Nie znaleźli jej, a wyjaśnienie zaburzeń, na które cierpiała Casey, pojawiło się zbyt późno.
„Mogło być inaczej” to książka o rodzicach, którzy desperacko poszukiwali pomocy, starając się ochronić swoją adoptowaną córkę, przed nią samą. To książka o rodzicach, którzy – podobnie jak wielu spośród nas – nie potrafili dostrzec, z jak poważnymi problemami boryka się ich dziecko, ani nie wiedzieli, w jaki sposób można je rozwiązać. To wreszcie książka o rodzicach, którzy – chociaż przegrali walkę – nie spoczęli, dopóki nie zrozumieli, dlaczego tak się stało. To w końcu książka o ojcu Casey, autorze tej książki – książki, która może uratować niejedno życie.
Poruszająca i przykuwająca opowieść o miłości i tragedii pewnej rodziny. Zawiera bardzo istotne informacje o zaburzeniach budowania więzi, na jakie mogą cierpieć dzieci oddane pod opiekę sierocińców i innych zakładów opieki. Dokładnie zbadany i pięknie przedstawiony problem. Pokochałam Casey i jej dzielnych rodziców. Jestem wdzięczna panu Brooksowi za tę książkę.
Anne Lamott
Rzadko zdarza się tak otwarta i szczera analiza problemów związanych z samobójstwem, adopcją, dojrzewaniem i rodzicielstwem.
John Bateson, były dyrektor wykonawczy Contra Costa Crisis Center
oraz autor „The Final Leap: Suicide on the Golsde Bridge”
Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy wychowują adoptowane dzieci lub planują je adoptować.
Nancy Newton Verrier, autorka „The Primal Wound” oraz „Coming Home to Self”
Tragiczna historia Johna to lekcja dla nas wszystkich. Jego chęć, by podzielić się historią Casey, ocali niejedno życie.
Jane Ballack, wydawca i redaktor wykonawczy „Adoption Voices Magazine”
To historia rodziny jakich wiele. Lata temu ich losy zeszły się i splotły z miłością i nadzieją. Byli zdeterminowani i niepewni, odważni i pełni obaw oraz ostatecznie niewinni i winni. Nie myśl, że skoro ta książka przedstawia historię rodziny adopcyjnej, nie odnajdziesz w niej siebie. Nie myśl, że skoro jest to historia samobójstwa dziecka, możesz pozwolić sobie na luksus odwrócenia się do niej plecami… Przeczytaj tę książkę.
dr Anne Brodzinsky, autorka „The Mulberry Bird”
John Brooks – z zawodu finansista, spędził ponad dwadzieścia pięć lat, pracując dla instytucji finansowych i mediów. Po 2008 r. poświęcił się propagowaniu wiedzy o problemach psychologicznych, które w coraz większym stopniu wypływają na życie współczesnych nastolatków.
„Zmysłowość i metafizyka nie wykluczają się, podobnie jak wiara i wątpliwości, ale warunkują się wzajemnie. Odpychająca jest natura jako taka, rządząca się swym wewnętrznym prawem, ale dla człowieka jest piękna, ponieważ umie on patrzeć na nią oczami, w których odzwierciedla się pierwiastek boski (…) Nie każda erotyczna miłość jest chciwą żądzą, nie każde piękno pokusą i uwiedzeniem. Ale różnice te należy stale sprawdzać – czy to w odniesieniu do wiewiórki, czy leszczyny, czy pięknej kobiety. Oto paradoks, który Miłosz odkrywa i wciąż na nowo formułuje: jeśli stanę się myśliwym, to podporządkuję się prawu natury, jeśli jednak pozwolę, by mnie objęła i ogarnęła, wówczas rzucę na nią urok, zaczaruję ją boskim spojrzeniem. Katastrofa kulturowa, której Miłosz się spodziewał, faktycznie miała miejsce. Być może upadek będzie jeszcze głębszy, ale ostatecznie człowiek nie będzie umiał na stałe żyć bez wymiaru duchowego, bez wiary, nadziei i miłości. Dawna ojczyzna duchowa poety jest wprawdzie na zawsze utracona, ale nigdy nieuznawany za możliwy powrót nad brzegi Niewiaży jest realistycznym odpowiednikiem historycznej idei, że być może to właśnie on, poeta, nowy Noe, zdołał jako pierwszy postawić stopę na wyłaniającym się z niszczycielskiego potopu lądzie przyszłej kultury”.
Rodzice adopcyjni mówią, że nie są heroiczni. Niczego nie żałują, choć nic – poza samą miłością – nie przyszło łatwo. Czytałam ich opowieści, zazdroszcząc odwagi, nagrodzonej głęboką więzią. Katarzyna Kolska czule i mądrze pisze o wszystkim, co niewyobrażalne, dotkliwe i piękne w spotkaniu z wybranym dzieckiem.
Paulina Wilk
Rzadko mi się zdarza przeczytać książkę jednym tchem. Tak się stało tym razem. Czytałam ją z ogromnym wzruszeniem. Jest to książka o bólu, nadziei, frustracji, radości, ale przede wszystkim o miłości, która „wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma”. O miłości rodzicielskiej, która – mimo wszystko – nigdy nie ustaje.
Tessa Capponi-Borawska
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?