Literatura beletrystyczna - beletrystyka psychologiczna, religijna i filozoficzna, powieści, opowiadania, science fiction, romans, thrillery, fantazja po te wszysztkie bestsellery zapraszamy do naszej księgarni internetowej Dobreksiazki.pl
Mamy naprawdę szeroki wybów i atrakcyjne ceny. Jest w czym wybierać. Zapraszamy.
Nowe, uaktualnione wydanie bestsellera "New York Timesa" z przedmową Stephena R. Coveya.Wszyscy znamy dwa typy menedżerów: jeden wysysa energię z otoczenia i ogranicza współpracowników, tak że pracują znacznie poniżej swoich możliwości, drugi sprawia, że ludzie rozwijają skrzydła i odnoszą ogromne sukcesy. Demotywator, aby osiągać zaplanowane rezultaty, wywiera presję i narzuca własne koncepcje, wierząc, że są najlepsze. U podłoża sukcesu Inspiratora leży przekonanie, że ludzie są mądrzy i potrafią znaleźć rozwiązania problemów. Trzeba więc zadawać im wnikliwe pytania, stawiać wyzwania, wspierać ich, wzmacniać kompetencje.Autorka w swym praktycznym poradniku, opartym na badaniach ponad dwustu menedżerów z wiodących organizacji, podaje szereg strategii, w jaki sposób wyzwalać potencjał pracowników i stymulować ich wzrost, by w przyszłości stali się również inspirującymi liderami.
Czasem prawdziwy dom znajdujemy nie tam, gdzie ktoś nas zaprasza, lecz przy kimś, kto pojawia się, gdy najbardziej potrzebujemy drugiej szansy.Po trudnym małżeństwie i rozwodzie Marzena wreszcie zaczyna czuć, że stoi na własnych nogach - prowadzi firmę, kupuje dom i powoli buduje życie, w którym jest miejsce na spokój, ciszę i wiernego towarzysza - wielkiego owczarka niemieckiego.W jej codzienności jest też Karol. Z dalekich Włoch przysyła opowieści o słońcu, morzu i innym tempie życia.Kiedy nadchodzi zima, pojawia się Maciej - bezdomny lekarz z przeszłością, o której wolałby nie mówić. Początkowo jest tylko kimś, komu za wszelką cenę trzeba pomóc.Stopniowo Marzena zaczyna dostrzegać, że najważniejszych wyborów dokonujemy wtedy, gdy się ich najmniej spodziewamy.To opowieść o powracającym zaufaniu, o odwadze zaczynania od nowa.
Dla tych, którzy wiedzą, że prawda rodzi się w brudzie, a poezja - na dnie szklanki."Wlokąc się ku nirwanie" to jeden z najbardziej esencjonalnych pośmiertnych zbiorów Charlesa Bukowskiego. Składa się w całości z niepublikowanych dotąd wierszy. W tych ponad stu utworach Mistrz udowadnia, że do samego końca był w najwyższej formie twórczej. Nie znajdziecie tu literackiego wygładzenia ani taniej pociechy. To surowa, bezkompromisowa, brutalnie szczera poezja, której styl rzesze fanów na całym świecie uznały za wzór.To ten sam Bukowski, który - jak stwierdził Leonard Cohen - "sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły".Chinaskipowraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego.Jeśli kochasz jego styl ze "Światła błyskawicy za górą", wiesz, czego się spodziewać. Autor kontynuuje tradycję naturalnego języka i bezlitosnej obserwacji.
Od kiedy Malwinka zamieszkała z Justyną, a ta przejęła nad nią opiekę, życie w antykwarycznej kamienicy nabrało rumieńców. Wszędzie słychać było śmiech dziewczynki, a Justyna, mimo dotychczasowych trudnych przeżyć, zaczęła promieniować szczęściem. Aż pewnego dnia w antykwariacie pojawia się nieznajomy mężczyzna. Kim jest i czego może chcieć?
Pewnego styczniowego popołudnia 1848 roku ulice Palermo zaczęły wypełniać tłumy ludzi. Nikt nie był do końca pewien, co skłoniło mieszkańców do masowego opuszczenia domów ani czego się domagali. Próby rozpędzenia tłumu prędko przerodziły się w gwałtowne zamieszki. Demonstracja przemieniła się w powstanie. W ciągu kilku dni władze straciły kontrolę najpierw nad miastem, a następnie nad całą Sycylią. Wkrótce iskry rewolucji miały rozpalić się w całej Europie: od Mediolanu po Wiedeń, od Berlina po Budapeszt. W dziejach Europy niełatwo znaleźć bardziej ekscytujące, przerażające, a także skomplikowane wydarzenia niż te, które rozegrały się wiosną 1848 roku. Niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w kolejnych miastach ulice wypełniały tłumy demonstrantów, a ład wiedeński panujący na kontynencie od klęski Napoleona spektakularnie się załamał. Rewolucje te zajmują szczególne miejsce w europejskiej historiografii. Jednak w świadomości Europejczyków pozostają one w dużej mierze w cieniu innych przewrotów czy konfliktów, niczym seria powstań, która tak naprawdę niczego nie zmieniła. W swej porywającej książce profesor Uniwersytetu w Cambridge, Christopher Clark, podważa dominującą opinię historyków o klęsce tych powstań. Miarą sukcesu czy porażki są przecież długofalowe konsekwencje danego wydarzenia, a zdaniem autora dziedzictwo 1848 roku jest ogromne. Wartkie przetasowania na politycznych szczeblach, nowe przekonania i oczekiwania ludności, poczucie wolności i sprawczości, rola kobiet w społeczeństwie, emancypacja Żydów, koniec niewolnictwa i ogrom innych zagadnień oraz wydarzeń oplatających kontynent niczym skomplikowana siatka w tym wszystkim autor porusza się z niezwykłym wdziękiem, tworząc nie tylko przełomowe dzieło historyczne, ale także wciągającą niczym dobry kryminał lekturę. Autor skupia się na wydarzeniach mających miejsce w różnych częściach Europy (i nie tylko) nie pominął przy tym i ziem polskich. Wraz z nim prześledzimy, jaki udział w rewolucyjnych zrywach Europy mieli Polacy i jak międzynarodowe czynniki wpływały na sytuację w Polsce jak choćby w pozostającej pod zaborem pruskim Wielkopolsce czy w habsburskiej Galicji.
Norweskie Pamiętniki. Z Poznania do krainy fiordówA gdyby tak wyjechać do Norwegii i zacząć wszystko od nowa? Tak pomyślała pewnego razu Eulalia Zofia Richter, młoda Poznanianka o ciepłym sercu i ukrytej odwadze. Kończy studia, żegna się z ukochanym miastem - jego klimatycznymi uliczkami, mostami nad Wartą i bliskimi jej ludźmi - by ruszyć w podróż do Norwegii z mężczyzną jej życia. Poznań to jej korzenie: wspomnienia związane z babcią Janiną, śmiech przyjaciół, ale też bolesna przeszłość, o której chce zapomnieć. Niespełna półtora tysiąca kilometrów będzie ją odtąd dzielić od rodziny, lecz w sercu Eulalii nareszcie kiełkuje nadzieja na nowe życie.Skandynawia zachwyca ją od pierwszego spojrzenia: surowe góry, szumiący ocean, północne światło To tutaj, w obcej krainie otwiera nowy rozdział - pełen wyzwań, przygód i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nie wszystkie doświadczenia są idylliczne. Eulalia mierzy się z samotnością, barierami kulturowymi i cieniami tajemnicy z dzieciństwa, która naznaczyła jej duszę. To słodko-gorzka opowieść o dojrzewaniu i poszukiwaniu siebie.Bohaterka - mądra, piękna i nieświadoma swej siły - przechodzi wewnętrzną podróż, równolegle do tej geograficznej. Uczy się wierzyć w siebie i doceniać odwagę, którą nosi w sercu. Na szczęście nie jest sama - dziadkowie i wierne przyjaciółki to jej skała, bezwarunkowe wsparcie w burzliwych kolejach losu. Norweskie pamiętniki. Z Poznania do krainy fiordów to historia o wewnętrznej sile, poszukiwaniu tożsamości i uzdrawiającej mocy zmian. Idealny tytuł dla tych, którzy tęsknią za odważnym krokiem w nieznane. Bo czasem by odnaleźć siebie, trzeba porzucić wszystko, co znajome.
Nowa książka autora bestsellerowej powieści "Zadzwoń, jak dojedziesz"!Czy dorosłe dzieci wciąż powinny oczekiwać od rodziców poświęcenia?Odkąd Krystyna Barańska przeszła na emeryturę, z przyjemnością zgłębia tajniki włoskiej kuchni, wraz z mężem pielęgnuje działkę i chętnie zajmuje się dwójką wnuków. Jako była bibliotekarka prowadzi też z powodzeniem kluby czytelnicze.Powietrze pachnie już wiosną, zbliżają się święta, gdy córka Agnieszka dzwoni, zapowiadając wspaniałą niespodziankę. Krystyna czuje, że powinna być zadowolona. Tyle, że tak nie jest. Od jakiegoś czasu rośnie w niej pragnienie, by żyć choć trochę po swojemu, realizując wspólne z mężem marzenia. Oczywiście troszcząc się o najbliższych, ale nie zawsze stawiając ich na pierwszym miejscu.W tej powieści nie znajdziecie cudownej recepty na szczęście. Ale prawdziwą magię już tak! Ona się dzieje, gdy decydujemy się na szczerość, opartą na czułości i wzajemnym zrozumieniu.
Amuse Bouche to radosna celebracja francuskiej kuchni i niezastąpiony przewodnik po najsłynniejszych daniach Francji oraz sekretach regionalnej kuchni.Carolyn Boyd zabiera nas w podróż po różnych regionach, opowiadając o kultowych produktach i składnikach potraw używanych od Calais po Korsykę. Odkrywa przed czytelnikiem najlepsze bouchons w Lyonie i kultowe cukiernie w Paryżu, zdradza, gdzie skosztować najsłodszych truskawek w Bretanii i najbardziej aromatycznych serów w Burgundii. A historię kuchni francuskiej i anegdoty związane z legendarnymi potrawami, takimi jak alpejskie fondue, prowansalska zupa bouillabaisse i baskijskie wędliny opowiadają jej najwybitniejsi szefowie kuchni.
ilan Kundera w świetnym stylu powraca po pięciu latach nieobecności. Jego najnowsza książka "Święto nieistotności" (oryg. "La fete de l'insignifiance 2014"), zawiera w sobie wszystko to, na co z niecierpliwością czekali jego czytelnicy.Po raz kolejny Kundera postanawia rozśmieszyć czytelnika, jednocześnie zmuszając go do refleksji i nierzadko wzruszając niemal do łez. Czterej przyjaciele starają się zmierzyć z rzeczywistością, która nie pozostawia im już żadnych złudzeń. Ramon, który stawia czoła kolejnym, młodszym od niego, pokoleniom, Alain rozmyślający nad tajemnicą kobiecej seksualności, Charles poszukujący aniołów i Caliban - aktor bez publiczności. Każdy z nich zastanawia się nad własnym życiem i jego błahością. A w tle przewija się korowód doskonale napisanych postaci, od przypadkowo spotkanych osób, przez znajomych, żony, matki, aż po samego Stalina i jego świtę, którzy mniej lub bardziej na poważnie wtórują przyjaciołom w ich poszukiwaniach.Najnowsza książka Kundery powinna zadowolić wszystkich miłośników jego twórczości. Święto nieistotności to historia czterech przyjaciół, Ramona, Alaina, Charlesa i Calibana, mieszkających w Paryżu. Wspólnie borykają się oni z problemami codzienności i próbami zrozumienia swojej własnej opowieści. Podobnie jak w pozostałych powieściach, śmiech i poszukiwania dobrego humoru mieszają się tutaj z powagą i smutkiem, tworząc unikalną, charakterystyczną dla Kundery narrację.
Z wiarą na sztandarach i mieczem w ręku - opowieść o budowie potęgi państwa zakonnego i jego upadku.Jak to możliwe, że garstka rycerzy-zakonników w ciągu kilkudziesięciu lat stworzyła nad Bałtykiem regionalne mocarstwo?Byli religijnymi fanatykami, czy raczej cynicznie wykorzystywali wiarę jako pretekst do bezwzględnych podbojów?Na czym polegał ich organizacyjny geniusz i z czego wynikały militarne sukcesy?I w końcu dlaczego tak świetnie funkcjonująca machina zacięła się i na początku XVI wieku na dobre przestała istnieć?Sławomir Leśniewski, autor takich historycznych bestsellerów jak Potop, Drapieżny ród Piastów czy Chmielnicki. Burzliwe losy Kozaków, łączy literacki polot z historyczną rzetelnością i ukazuje krzyżaków z wielu perspektyw: od szerokiej panoramy średniowiecznej polityki po zbliżenia na intrygujące detale. Widzimy rycerzy zakonu, kiedy bronią Akki przed mamelukami, krwawo pacyfikują powstania Prusów, walczą pod Płowcami z królem Łokietkiem, przygotowują się do bitwy pod Grunwaldem i toczą boje w morderczej trzynastoletniej wojnie na wyczerpanie z Kazimierzem Jagiellończykiem.Byli brutalni, zdeterminowani i niezwykle skuteczni. Czy jednak w pełni zasługują na swoją czarną legendę, znaną z powieści Henryka Sienkiewicza i słynnego filmu Aleksandra Forda?Krzyżacy. Czarno-biała legenda to fascynująca, nierozerwalnie związana z historią Polski opowieść o najpotężniejszym zakonie rycerskim średniowiecza.
Biografia jedynego takiego miejsca na ZiemiSzeptem o najgłośniejszym lesie w EuropieNowa książka Anny Kamińskiej, autorki hitowych wspomnień o Simonie Kossak oraz Wandzie Rutkiewicz"Puszcza ginie!" - alarmował w 1922 roku młody reporter Józef Mackiewicz, obserwując niszczycielską działalność kornika i masowy wyrąb lasu.Niemal pięćdziesiąt lat później w Puszczy Białowieskiej pojawiła się Simona Kossak, córka słynnego malarza, która pragnąc wolności, osiadła w pobliskiej leśniczówce.Na początku XXI wieku śladami ostatniej Kossakówny do Białowieży zawitała z kolei młoda pisarka, Anna Kamińska.Wszyscy oni byli "nawołocz", co w języku miejscowych oznacza przybysza, który dotarł z daleka. Każde z nich trafiło do Białowieży z innych powodów. Połączyła ich miłość do tego niezwykłego miejsca i ludzi - tych, których jeszcze dziś można spotkać na ulicach oraz tych, których legenda wciąż żyje wśród białowieżan."Wiedźmar" był prawdziwym czarnoksiężnikiem, "Mordala" - zapalonym kłusownikiem, Filimon Waszkiewicz - ostatnim bartnikiem. Olga Nieścierowna miała własny rower za całodobową karetkę pogotowia. Halinę Kopalińską do Białowieży rzuciła burzliwa historia XX wieku, która odebrała jej męża i majątek pod Wilnem, zaś Jan Potoka - późniejszy hodowca żubrów - przetrwał dziesięć lat łagru tylko dzięki nadziei, że jeszcze kiedyś wróci do Puszczy. Podobnych "kolorowych ptaków" było znacznie więcej Prawosławnych, katolików, Żydów i partyjnych. Drwali i ekologów. Jedni poświęcali życie, by chronić las, inni bez skrupułów go ograbiali. Wszyscy nierozerwalnie związani przez los z Puszczą.Wielopokoleniowe rodzinne wspomnienia, dwie wojny światowe, historie udokumentowane w kronikach kryminalnych, pijackie majaki, w których zaciera się granica między trudną rzeczywistością a niemniej ciężkim snem. Pasjonująca biografia Białowieży, ukazująca ludzką twarz najgłośniejszego lasu Europy."Atmosfera szacunku dla drugiego człowieka, emanacja ziemi i przyroda to jest dla mnie Białowieża." (fragment książki)
Moje życie, moja walka, moja klęskaOd tej książki wszystko się zaczęło! Wznowienie przełomowej powieści Szczepana Twardocha z wyjątkowo szczerym, intymnym posłowiemNie jestem żadnym z moich bohaterów. Nie jestem Paszkiem, nie jestem Kostkiem Willemannem z Morfiny, nie jestem którymkolwiek z bohaterów Dracha, nie jestem Jakubem Szapirą, nie jestem wreszcie Aloisem Pokorą, ani jeden z tych bohaterów nie jest też moim porte-parole, jednak każdy z nich jest mną właśnie w tym, co ich łączy, mimo że dzieli ich wszystko inne, każdy z nich jest mną, bo każdy z nich toczy tę walkę, moją walkę, walkę o godność.Dlaczego jednak piszę o sobie, przygotowując esej z okazji wznowienia Wiecznego Grunwaldu? Przede wszystkim dlatego, że zawsze piszę o sobie.Wieczny Grunwald ukazał się w 2010 roku. Od tej powieści, zdaniem wielu krytyków, rozpoczęła się era Szczepana Twardocha. To w niej odnalazł swój rozpoznawalny i niepodrabialny styl. W opowieści o Paszce po raz pierwszy widzimy zarysy głośnych bohaterów kolejnych, głośnych powieści. To w końcu w tej powieści sam Twardoch widzi punkt przełomowy dla swojej kariery. Z myślą o nowym wydaniu napisał wyjątkowy esej. Autobiograficzny, wspomnieniowy i intymny, obnażający słabości, które przekuł w sukces.Nigdy wcześniej, w tak szczerych słowach nie opowiedział o swoich korzeniach. O sobie, o swoim ciele, o tym co tworzy Szczepana Twardocha. O co walczy i kim jest.Nie jestem delikatny, moja wrażliwość to wrażliwość czułego instrumentu pomiarowego, jestem więc czuły na rzeczywistość, ale nie wrażliwy w sensie fragile, łatwy do zniszczenia. Wręcz przeciwnie, jestem nie do zajebania.Pod Grunwaldem ginie jeden z rycerzy zakonnych - syn polskiego króla. Umiera, ale żyć i ginąć będzie jeszcze wielokrotnie. Śmierć to dopiero początek Wiecznego Grunwaldu.Wszystko zaczyna się od gwałtu króla Kazimierza na czternastoletniej córce norymberskiego kupca. Gdy królewski bękart przychodzi na świat, jego ojciec już nie żyje. Paszko zamieszkuje w domu publicznym, do którego trafia jego matka. Kiedy również ona umiera, chłopiec za cały majątek ma mały nóż, który już ubrudził krwią, i chustę z królewskim "K" - jedyny symbol swojego pochodzenia. Wyrusza w drogę, która zaprowadzi go na pola grunwaldzkie. A wszystko, by dowiedzieć się, kim jest: "bastertem królewskim" czy "kurwim synem"? Rycerzem czy mordercą? Polakiem czy Niemcem? Nieszczęsnym indywidualistą czy pospolitą zabawką w rękach historii?
Pobożni władcy czy żądni krwi zbrodniarze?Łagodne białogłowy czy podstępne uwodzicielki?Nowa książka Sławomira Leśniewskiego o średniowiecznych polskich władcachDo niedawna wydawało się, że o pierwszych władcach Polski wiadomo wszystko. Tymczasem najnowsze odkrycia naukowe pokazują, że im więcej o Piastach wiemy, tym więcej pojawia się nowych pytań i tajemnic do odkrycia. Z fenomenem rodu Piastów w swej najnowszej książce postanowił zmierzyć się popularyzator historii Sławomir Leśniewski.Bolesławowie Chrobry, Szczodry i Krzywousty. Obok nich postaci, których historycy niesłusznie spychają na drugi plan, takie jak siostra Mieszka I Adelajda albo Bolesław Rogatka. Łączy ich jedno - na tle innych dynastii wyróżniali się nietuzinkową osobowością oraz inteligencją połączoną częstokroć z geniuszem politycznym. Jednocześnie byli też znani z okrucieństwa, porywczości i bezwzględności w sprawowaniu rządów. Bezlitośnie i bez skrupułów rozprawiali się ze swoimi przeciwnikami, nawet z najbliższymi krewnymi.Konflikt księcia Bolesława z biskupem Stanisławem, rzeź w Gąsawie i bunt wójta Alberta za czasów Łokietka w książce Leśniewskiego nabierają nowego wymiaru. Czytelnik śledzi opisywane wydarzenia tak, jakby oglądał wciągający i oddający historyczne realia serial.Drapieżny ród Piastów to nie tylko porcja rzetelnej historycznej wiedzy, ale przede wszystkim pasjonująca opowieść o polskich władcach, o ich namiętnościach i słabościach.
Ciemna strona miłości i jasne oblicza odwagiOpowieść o uczuciu przeradzającym się w uzależnienie, o związku, który staje się koszmarem i o odwadze pozwalającej wyrwać się ze spirali, z której, wydawałoby się, ucieczka jest niemożliwa.Hanka ma męża, pracę, własny dom. Dlaczego jednak nie jest szczęśliwa? Przecież kocha i jest kochana. A jednak jej życie jest zupełnie inne niż się wydaje Za zamkniętymi drzwiami, gdy nikt nie widzi, spełniają się wróżby sprzed latPrzemoc domowa dzieje się w ukryciu.Czasem niewidoczna dla innych - zabija,niewygodna dla tych, którzy widzą - zatruwa.Dzieje się w naszych domach - co zrobimy?Katarzyna Grochola to jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, która zmieniła oblicze literatury obyczajowej w Polsce. Przed laty napisała powieść o przemocy, która została docenioną i polecaną przez terapeutów lekturą. To opowieść tak żywa i uniwersalna, że czyta po latach wciąż chwyta ze serce."Właściwie to dobre słowo. Taka przykrywka do wszystkiego, czego nie chcemy powiedzieć. Właściwie to znaczy prawie kłamstwo. Właściwie nic mi nie jest. To znaczy jest mi wszystko". (fragment książki)"Jest to bezwzględnie książka o miłości, albo książka o miłości bezwzględnej".Katarzyna Grochola
"Malowała powoli, z przejęciem, a portrety robiła wprost latami. Model się zestarzał, wyłysiał, ożenił, okocił, schudł [] musiał pozować, chciał czy nie chciał, chyba że umarł."- Zofia Stryjeńska o Oldze BoznańskiejOlga Boznańska. Najwybitniejsza malarka epoki. Obywatelka świata.Jej portrety intrygowały, niepokoiły, obnażały duszę malowanej osoby. Nie uznawała banalnego piękna. Charakter, emocje, uczucia były dla niej ważniejsze niż uroda modeli.Po Paryżu chodziła w sukni giupiurowej z trenem pełnym falban i plis. Wzbijał się za nią tuman kurzu. Na głowie miała olbrzymi, sinoczarny wał włosów wysoko w kok zaczesanych. Na nim "czarne gniazdo z dżetów i flaneli podpięte wysoko z tyłu kwiatami, spod którego spływały czarne strusie pióra". Wyglądała jak "posąg wyjęty na chwilę z ciemności piramidy".Przez trzydzieści lat malowała w pracowni przy Boulevard Montparnasse. Bywali tam m.in. Zofia Stryjeńska, Mela Muter, Wojciech Kossak, Artur Rubinstein. Pojawiała się Maja Berezowska "ze swoimi kochasiami".W tle kręcił się roller coaster historii: Budowa wieży Eiffla, pierwsza wojna światowa, kryzys gospodarczy, początek drugiej wojny.Mistrzyni biografii, reporterka Angelika Kuźniak przygląda się wybitnej artystce z dociekliwością śledczej. Efektem jest napisany przepięknym językiem przenikliwy, pełen poczucia humoru portret Olgi Boznańskiej. Kobiety genialnej, delikatnej, zmysłowej, świadomej swojego talentu. Niezależnej. Portret artystki, która dla sztuki była w stanie poświęcić wszystko: miłość, dobrą opinię i święty spokój.
"Kwiaty mojego życia" to zbiór bezkompromisowy, odważnie demaskujący osobiste słabości, ale jednocześnie afirmujący moc transformacji. Marcin Peryga, poprzez intensywną ekspresję liryczną, tworzy dokument rozrachunku, w którym trauma przeszłości staje się matrycą dla budowania świadomej, lepszej teraźniejszości. Tomik wpisuje się w nurt poezji konfesyjnej i metapoetyckiej w literaturze współczesnej, pokazując, że sztuka może być najskuteczniejszym antidotum na destrukcję. Centralnym motywem tomu jest metapoetyka, czyli refleksja nad samym aktem twórczym. Autor konfrontuje pisanie z dawnymi uzależnieniami, zadając prowokacyjne pytanie: „Można ćpać pisanie?”. (…) Lęk przed „wyzdrowieniem” z „choroby” wierszowania świadczy o tym, że twórczość pełni funkcję terapeutyczną, będąc jednocześnie mechanizmem obronnym, który zastąpił destrukcyjne substancje i nawyki. Natasza Bednarek (fragmenty recenzji)
CZY KOMISARZOWI UDA SIĘ POWSTRZYMAĆ FALĘ WSTRZĄSAJĄCYCH ZBRODNI, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO?Jesień 2020 roku. Nadkomisarz Rędzia prowadzi sprawę morderstwa: w opuszczonych pomieszczeniach piwnicy jednego ze szczecińskich szpitali odnalezione zostają zwłoki salowego, który zniknął z dyżuru kilkanaście dni wcześniej.Okazuje się, że może mieć to związek z tajemniczym zniknięciem pacjenta oddziału neurochirurgii, który latem tego roku jako NN trafił do szpitala po ciężkim pobiciu.Charakterystyczna, śmiertelna rana, jaką zadano ofierze, wskazywać może na związek ze sprawą innego zabójstwa prowadzoną przez szczecińską policję.To jednak nie koniec łańcucha zbrodni, a kolejne, wyjątkowo koszmarne morderstwo wywraca wszystkie ustalenia do góry nogami.
Po serii skandali i plotek Bobrówka powoli wraca do pozornej normalności, jednak dla trzech kobiet nic nie jest już takie samo. Wszystkie poniosły emocjonalne straty i znalazły się na rozdrożu, zmuszone do podjęcia decyzji, które zaważą na ich dalszym życiu.Klara, najmłodsza z bohaterek, staje przed trudnym wyborem, czy dać szansę komuś, kto raz już zawiódł. Maks zachowuje się inaczej, ale nie sposób określić, jak trwała jest to zmiana. Łucja, jej babcia, mierzy się z podobnymi wątpliwościami, a jej sytuacja stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Tylko u Ani, mamy Klary, wszystko układa się dobrze. Ale czy pozorny spokój może być gwarancją stabilnego związku?Czy uda im się pokonać przeciwności i odważą się otworzyć na szczęście?
Wybór wierszy ks. Jana Twardowskiego, związanych z cyklem roku kalendarzowego, rytmem miesięcy, sygnalizowanych świętami, zwyczajami, zmianami zachodzącymi w przyrodzie. Poezje zostały bogato zilustrowane nastrojowymi i symbolicznymi fotografiami.
ŚMIERĆ NIE JEST ROZWIĄZANIEM, DLA CIEBIE ZA DOBRA.Na placu budowy zostają odnalezione zwłoki.Nadkomisarz Rędzia ze szczecińskiej Komendy Policji wpada na ślad, który łączy śmierć denata z tragedią sprzed lat. Musi cofnąć się w czasie i wrócić do licealnej wycieczki klasowej w okolice Złocieńca, z której jeden z jego kolegów wrócił jako bohater, a kilku innych nie wróciło wcale.Co łączy tajemnicze zabójstwo sprzed lat z odnalezionym niedawno ciałem i dlaczego wszyscy tak bardzo chcą zapomnieć o bohaterze, który kiedyś z narażeniem własnego życia uratował swoich kolegów z klasy?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?