Fascynująca, ironiczna, wielowarstwowa proza o cechach przewrotnego thrillera historycznego. Obfituje w wizje z pogranicza szyderczego karnawału i tańca śmierci, którym patronują Pieter Bruegel starszy i Hieronim Bosch. Losy bohaterów powieści osadzone zostały w mrocznym i brutalnym pejzażu religijnych, militarnych i politycznych zmagań XVI-wiecznej Europy. "SKRYWANE jest odkrywcze. „Nieskończona prostota”, „rozkosz pychy”, „sprytna wiara”, zwarcia antonimów, przyciąganie przeciwieństw, ich wzajemne przeistoczenia są źrenicą tego oka na świat, które Michał Komar nam tu otwiera. Wewnętrzny rytm tej prozy, potoczny i wyszukany zarazem, dialogowy i precyzyjny, dyskretny, lecz sugestywny, wciąga czytelnika niepostrzeżenie w tę opowieść o państwie i papiestwie, Rzeczypospolitej i Kościele, Polsce i Europie. Ale wszystkie określenia ogólne, których w nocie trudno uniknąć, muszą zostać zawieszone, kiedy przeczyta się pierwsze kartki tej powieści, ponieważ opowiada ją osoba z krwi i kości, absolutnie indywidualna i konkretna w swoim doświadczeniu świata, które pisarz przejrzyście uobecnia w jej mowie szczególnej. I tak jest ze wszystkimi postaciami tej powieści – pulsują one w czytaniu, ponieważ poprzez nie widzimy na nowo tamten renesansowy świat potężnych osobowości i misternych intryg, wyrafinowanych umysłów i zwyrodniałych pragnień, mistycznych nawiedzeń i politykierskich manipulacji. Świat rozległych przestrzeni i przemienionego czasu, z którego przychodzimy i który ciągle jest w nas". (Andrzej Mencwel). Książka finalistka Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus 2021 oraz nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2021.
Tom SZEŚĆDZIESIĄT OPOWIADAŃ znakomitego włoskiego prozaika, dramatopisarza, dziennikarza i grafika Dino Buzzatiego (1906–1972) zachwyca siłą nieskrępowanej wyobraźni i bogactwem talentu narracyjnego autora. Każda z jego krótkich, nieco niesamowitych i przewrotnych form prozatorskich dotyka najgłębszych ludzkich tęsknot i lęków. Buzzati wprowadza czytelnika w tajemniczy i nieoczywisty świat gry z wyobraźnią i wrażliwością, w którym realność spotyka się z magią, baśnią, sennym marzeniem.
NA ROZTOCZU – PRZEWODNIK METAFORYCZNY jest książką, dla której niełatwo będzie znaleźć właściwe miejsce na półce w bibliotece. Choć przewodniki z reguły lokujemy w dziale turystycznym, z mapami, podróżami i rozkładami jazdy, to metafory zwykliśmy odkładać między wiersze. Cóż więc począć z książką, która nie daje się sklasyfikować i która przekracza granice gatunków literackich. Cóż począć z przewodnikiem, który choć prowadzi po drogach rzeczywistych, mocno osadzonych w środowisku geograficznym i opartych na materiałach źródłowych, to jednocześnie zmienia kierunek i gęstość czasu, przekraczając fizyczne i metafizyczne granice świata. Mówi nam, że nie ma jednej drogi, że musimy wybierać, poszukiwać, że istniejemy w wielu wymiarach, że cały świat wokół, zdawałoby się, że tak dobrze już rozpoznany i opisany, jest światem nieprzedstawionym. Cóż począć z książką, która wciela się w swego czytelnika i nakłania go do stwarzania Uniwersum da capo al fine, do poszukiwania siebie pod podszewką świata? A może powinniśmy odwrócić kierunek pytania i zapytać, co książka zrobi z nami i gdzie zaprowadzi nas przewodnik?
Oddajemy w Państwa ręce kolejny tom Wierszy do kolorowania duetu autorskiego Michał Zabłocki (wiersze) Agata Dębicka (ilustracje). Po pierwszym tomie, nominowanym do Nagrody IBBY za najlepszą książkę dla dzieci w roku 2019, pojawia się tom drugi, a autorzy zapowiadają całą serię poetyckich kolorowanek. Przedsięwzięcie rośnie na naszych oczach wraz z czytelnikami, dla których jest przeznaczone. Pierwszy tom powstał dla dzieci w wieku od trzech do pięciu lat, a drugi dla sześcio-, siedmio- i ośmiolatków. I chociaż tompierwszy zostanie z nami na dłużej, powracając w coraz bardziej pogłębionych przypomnieniach i reinterpretacjach, to kolejne tomy mają szansę zaskakiwać dokładnie tak, jak zaskakuje tom drugi. Po pierwszym, lirycznym i oszczędnym, otrzymujemy tu bowiem cykl rozbudowanych makabresek czasu pandemii, bo tak właśnie twórcy i ich dzieci postanowili urozmaicić sobie czas lockdownu i ścisłej izolacji od świata zewnętrznego AD 2020. Poczytajcie. Porysujcie. Pośmiejcie się.
Tekst ten został napisany przy współpracy i na pamiątkę trzech znawców i świadków dawnych złotych czasów, panów: Wacława Korzonka, Karola Wybornego i Otokara Rykra, którzy pisali swoje wspomnienia, tak jak się w ogóle powinno pisać: pod wrażeniem chwili i z potrzeby utrwalenia tego, o czym ludzie dawno już zapomnieli albo gubią we wspomnieniach. Kiedy czytałem te ich teksty, uderzyło mnie wyczucie szczegółu, dlatego zawarłem z nimi przyjaźń, mimo iż już nie żyją. Pozwoliłem sobie wybrać pewne dokładne informacje, które wzruszają mnie i dzisiaj, i włączyć je do opowieści z domu starców, wpisać je w tekst, który w szczegółach realistyczny – w całości jednakże jest fikcją, mam nadzieję, że uda mi się z niej wydobyć więcej prawdy. A więc: niech wzbija się do lotu urojona posiadłość hrabiego Szporka, dziś – dom starców!
Pierwsze polskie wydanie powieści "Pod jesienną gwiazdą" (1906) norweskiego laureata Nagrody Nobla Knuta Hamsuna (1859–1952), należącej do tzw. trylogii wędrowca. To nastrojowa, melancholijna, niespieszna opowieść stylistycznie spokrewniona z "Panem" i "Marzycielami", o wyraźnych cechach autobiograficznych. Wyraz tęsknoty za zwyczajną egzystencją wśród prostych ludzi, pochwała życia wolnego, w którym najważniejsze miejsce zajmuje miłość. W otaczającym go surowym krajobrazie wędrowiec nieustannie odnajduje obrazy i wspomnienia z przeszłości, ale uroda świata nie może mu już przynieść ukojenia.
Krzysztof Bizio (ur. 1970) – dramatopisarz, autor opowiadań, architekt i pracownik naukowy. Autor dziesięciu dramatów prezentowanych w teatrach w Europie, Azji oraz Ameryce Północnej i przetłumaczonych na piętnaście języków; autor spektakli dla Teatru Telewizji Polskiej oraz scenariuszy licznych słuchowisk dla Teatru Polskiego Radia; scenarzysta filmowy; autor trzech tomów opowiadań. Od blisko trzydziestu lat pracuje jako architekt, specjalizuje się w historii i teorii architektury współczesnej.
Tom zawiera 3 dramaty: FRONT, W STARYM YORKU, RZEŹ PTAKÓW ŚPIEWAJĄCYCH.
Relacja autora z bohaterami balansuje gdzieś na granicy bolesnego sarkazmu i empatii.
Pille-Riin Purje
W tej opowieści pojawia się bardzo niewiele specyficznych polskich aspektów kulturowych, nawet silny katolicyzm jest w tle. Jeśli pominiemy polskie nazwiska, to rzeczywistość jest uniwersalna.
Kaspar Viilup
Wszyscy bohaterowie tej historii chcą zmienić świat na lepszy, starają się znaleźć sprawiedliwość, pozbyć się toksyczności. Co jednak zrobić, jeśli zdajesz sobie sprawę, że toksyczność jest częścią ciebie? Żyjąc w społeczeństwie, zatruwamy swoje życie. Toksyczność jest częścią naszej rzeczywistości.
O spektaklu „Toksyny” w reż. Aleksija Lisowca
OIKOUMENE. NA ROZTOCZU ŚWIATA Roberta Gmiterka to zbiór kilkudziesięciu miniatur, przewodnik po miejscach i historiach ludzi z terenu Roztocza i okolic. Nieprzypadkowo swoją pierwszą książkę „Sen na Kniaziach” autor nazwał „genetyczną pamięcią miejsc i zdarzeń”. Kniazie, Szczebrzeszyn, Stara Huta, Chodywańce, Hrebenne, Mołodowce, Chotylub, Narol, Bełżec – wszystkie te miejsca znajdziemy na mapie, ale z Gmiterkiem mamy szansę zajrzeć pod podszewkę rzeczywistości.
Przedmioty, zdarzenia, ludzie i ich historie wprowadzają nas w pewien rodzaj kontemplacji, gdzie przeszłość staje się teraźniejszością. Linearna postać czasu, do której jesteśmy przyzwyczajeni, zostaje zerwana, mieszają się pory roku i kolejność zdarzeń. Przedmiotem owej kontemplacji staje się nietrwałość jako ważna część naszej kondycji. Gmiterek w bolesny sposób dostrzega związek między pięknem a smutkiem świata, opisując efemeryczny charakter wszystkiego, co istnieje. Punktem wyjścia są, mówiąc językiem Tyrmanda, „drobne defekty, które budzą tkliwość”: fotografia ze zbitą szybką, chylący się do ziemi pokryty mchem krzyż, ikona na popękanej ścianie, spracowana drabina, złamane krzesło.
Autor znalazł nie tylko pewien szczególny rodzaj wglądu, ale również swój ton – wszystkie te historie zapisane są interesującą, melodyjną polszczyzną. Gmiterek to nie tylko poeta, ale również ciekawy fotografik – swoje miniatury opatruje oryginalnymi zdjęciami, które dopełniają przywoływane historie.
ROBERT GMITEREK (1968). Poeta. Autor „Snu na Kniaziach” (2019). Fotograf. W 2019 roku w Centrum Koncertowo-Wystawienniczym w Narolu w cerkwi na Krupcu można było oglądać jego autorską wystawę „Ikony Roztocza”. W jego twórczości słowo i obraz przeplatają się ze sobą. Od pokoleń związany z Roztoczem, piękną i zarazem trudną krainą. Zakorzeniony w językach i krajobrazach pogranicza opowiada historie ludzi, którzy odeszli bez słów. I historie miejsc, których obrazy zatarły się już w czasie i przestrzeni. Do roku 2018, roku iluminacji, uważny czytelnik i obserwator. Dzisiaj kronikarz czasu zatraconego.
Anna Achmatowa (1889–1966) w jednym z wczesnych wierszy nazwała siebie muzą płaczu, niektórzy widzieli w niej carycę rosyjskiej poezji, natomiast komunistyczny aparatczyk Andriej Żdanow powiedział o niej: „ni to mniszka, ni to nierządnica”.
To najwybitniejsza, obok niemal jej rówieśnej Mariny Cwietajewej, poetka rosyjska, a zarazem jeden z najważniejszych głosów w poezji XX wieku. Wespół z pierwszym mężem Mikołajem Gumilowem i Osipem Mandelsztamem należała do filarów ugrupowania Cech Poetów, skupiającego autorów opozycyjnych wobec obumierającego symbolizmu. Akmeizm postulował powrót do realności i zwrot do języka potocznego, a poeta miał być rzemieślnikiem mistrzowsko władającym słowem. Początkowo była poetką miłości. Wczesne wiersze są na ogół lirycznymi nowelkami, dziejącymi się w realnej scenerii, tytułami bywają nawet konkretne daty. Ważne miejsce w jej
twórczości zajmuje historia, która wdarła się w życie młodej poetki wraz z wybuchem I wojny światowej i nie odpuszczała jej niemal do końca: przez kilka dekad Achmatowa była wykluczona z oficjalnego życia literackiego i niepublikowana. Wiele jej utworów, w tym słynny poemat Requiem, jest przejmującym świadectwem stalinowskiego terroru, jak również życia w oblężonym przez Niemców Leningradzie.
Wybór i przekład Zbigniew Dmitroca, wydanie dwujęzyczne.
I dla nas, i dla piesków miasto to z jednej strony przykrości - wszechobecny hałas, ruch uliczny i małe mieszkania - ale z drugiej szansa na wspólne przygody, odkrycia i nowe doświadczenia. Trzeba tylko się trochę do tego przygotować technicznie, a czasem po prostu zmienić nastawienie. Ta książeczka jest właśnie o tym - czego musimy się wspólnie nauczyć, w co się bawić, gdzie chodzić i jeździć, w jaki sprzęt się wyposażyć, co czytać, czego koniecznie unikać, a do czego zawsze dążyć. Chcieliśmy, by była także miła w czytaniu i pomagała pogodniej popatrzeć na świat oraz jego dwunogich i czworonogich mieszkańców.
Krzysztof Najder jest strategiem biznesowym i psychologiem. Mieszka wraz Klopsikiem, energicznym i dobrodusznym pieskiem welsh corgi. Dobrze się dopełniają, bo Krzysztof zawsze martwi się o przyszłość innych i swoją, a Klopsik jest z kolei wesoły i beztroski.
Basia Żach jest artystką wizualną i arteterapeutką. Opiekuje się Frędzlem, pieskiem znalezionym jako szczeniak w okolicach stadionu Warszawianki. Frędzel trafił do niej początkowo jako do domu tymczasowego, ale został już na zawsze. Oboje lubią ludzi i wspólne spacery.
Jaka jest ta poezja? Czytelnik, który choćby pobieżnie zapozna się z biografią Leopardiego, będzie sobie zadawał pytanie: jak to jest, że jego życie było tak bardzo nieszczęśliwe, krótkie i tragiczne – życie, w którym, poza starymi księgami, jedynym pocieszeniem były nieliczne przyjaźnie – a tymczasem wśród utworów poetyckich znajdujemy Idylle, znajdujemy poematy opiewające spokój natury, światło księżyca, wieczór przed świętem, gdy cichnie gwar zwykłego życia, chwile, kiedy szczęście nie wydaje się nieosiągalne. Wiemy, że w różnych wypowiedziach, zwłaszcza pochodzących z drugiej połowy krótkiego życia, Leopardi napomyka, że teraz już nie będzie się poddawał iluzji, że będzie patrzył na rzeczywistość w sposób trzeźwy – czyli niekryjący rozpaczy, ostry, podkreślający nędzę ludzkiej egzystencji. Buntował się wtedy przeciwko wyobraźni poetyckiej, która unosiła go ponad retorykę aktu oskarżenia i która – obok ogromnej inteligencji – była jego największym darem. Buntował się – ale wciąż wracał do poezji, do kontemplacji. Bądźmy jednak wdzięczni Muzom (nie wiem, komu mielibyśmy być wdzięczni, jeśli nie Muzom) za to, że w pisarstwie Leopardiego utrzymała się ta właśnie podwójność. Gdybyśmy znali tylko jego prozę, często kostyczną, pozbawioną złudzeń, zaliczylibyśmy go do sporego zastępu błyskotliwych pesymistów – obok francuskich moralistów i obok Beckettów naszej epoki. A tak mamy do czynienia z myślicielem, ale i poetą, niezwykłym, grającym na obu krańcach klawiatury – tam, gdzie jest najgłębszy smutek, i tam też, gdzie mieszka spokojny zachwyt. [z posłowia Adama Zagajewskiego]
SKRYWANE jest odkrywcze. "Nieskończona prostota", "rozkosz pychy", "sprytna wiara", zwarcia antonimów, przyciąganie przeciwieństw, ich wzajemne przeistoczenia są źrenicą tego oka na świat, które Michał Komar nam tu otwiera.
Wewnętrzny rytm tej prozy, potoczny i wyszukany zarazem, dialogowy i precyzyjny, dyskretny, lecz sugestywny, wciąga czytelnika niepostrzeżenie w tę opowieść o państwie i papiestwie, Rzeczypospolitej i Kościele, Polsce i Europie. Ale wszystkie określenia ogólne, których w nocie trudno uniknąć, muszą zostać zawieszone, kiedy przeczyta się pierwsze kartki tej powieści, ponieważ opowiada ją osoba z krwi i kości, absolutnie indywidualna i konkretna w swoim doświadczeniu świata, które pisarz przejrzyście uobecnia w jej mowie szczególnej. I tak jest ze wszystkimi postaciami tej powieści – pulsują one w czytaniu, ponieważ poprzez nie widzimy na nowo tamten renesansowy świat potężnych osobowości i misternych intryg, wyrafinowanych umysłów i zwyrodniałych pragnień, mistycznych nawiedzeń i politykierskich manipulacji. Świat rozległych przestrzeni i przemienionego czasu, z którego przychodzimy i który ciągle jest w nas. [Andrzej Mencwel]
W książce Rafała Mazura zostały przedstawione najistotniejsze teorie dotyczące proporcji w architekturze oraz zostały zdefiniowane podstawowe pojęcia, których znaczenie jest często odmiennie interpretowane, co stanowi jedną z ważniejszych przeszkód w dyskusjach na temat estetyki. Autorską koncepcją pracy jest przywołanie zasady jedności przeciwieństw i według nich analiza sensu proporcji dokonywana na bazie siedmiu par antynomicznych pojęć: porządek – złożoność, subiektywizm – obiektywizm, abstrakcja – empatia, niewymierność – miara, kultura – natura, nowatorstwo – kanon, inżynieria – sztuka. Praca nie jest zamknięciem lub podsumowaniem tematu, lecz ciekawą propozycją nowego rodzaju dyskusji o proporcjach.
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO ZIEMI (1917), jedna z najwybitniejszych powieści XX wieku, która w 1920 roku przyniosła Knutowi Hamsunowi literacką Nagrodę Nobla, jest dziełem skupiającym w sobie najwartościowsze cechy jego pisarstwa. Ten niezwykły poemat prozą, wyrażający zachwyt dla tajemnic życia i natury, wyrósł z poczucia zagrożenia cywilizacją i wydarzeniami historycznymi. Mimo to jest dziełem pełnym optymizmu i nadziei: ucieczki od poczucia bezsensu i zwątpienia Hamsun radzi szukać w powrocie do korzeni człowieczeństwa, w odkrywaniu wciąż na nowo łączności z prawami przyrody i całym wszechświatem. Organiczne zespolenie z absolutem nadaje surowym i prostym bohaterom powieści wymiar poetycki i uniwersalny.
Wielopiętrowa, nawiązująca do tradycji powiastek filozoficznych powieść-esej Michała Komara WTAJEMNICZENIA jest jak zaproszenie na wykwintną myślową ucztę, podczas której smakujemy mistrzowsko skonstruowane wspomnienia, anegdoty i dygresje – odniesienia do ważnych tekstów kultury i do przywoływanych przez sędziwą Panią E. ludzkich losów. Opowieść o kolejnych stopniach duchowych i kulinarnych wtajemniczeń, wciągająca literacka gra z kwestią smaku.
MICHAŁ KOMAR, rocznik 1946. Napisał m.in. Piekło Conrada, Zmęczenie, Prośbę o dobrą śmierć, Trzy, Bestiariusz codzienny, Zaraz wybuchnie oraz współtworzył scenariusze do filmów Szpital Przemienienia, Olimpiada 40, Defekt. Współautor (wraz z Edwardem Żebrowskim) scenariuszy wydanych w tomie Opowieści filmowe. Autor wywiadów rzek z Władysławem Bartoszewskim, Maciejem Dubois, Krzysztofem Kozłowskim, Stefanem Mellerem, Sławomirem Petelickim, Krzysztofem Piesiewiczem oraz Wojciechem Pszoniakiem. Profesor Collegium Civitas.
Te wiersze są krótkie, ale się nie rymują.Łatwo je przeczytać, lecz nie tak łatwo zrozumieć.Przygotujcie kredki, flamastry albo nawet farby.I wyostrzcie uwagę!Te wiersze są czarno-białe, więc trzeba je pokolorować!
„Zdarza się, że w życiu robi się coś bez żadnych zahamowań. Coś, co wypływa z samego wnętrza. Poemat w obrazkach jest dla mnie właśnie czymś takim, podobnie jak Pustynia Tatarów czy O pewnej miłości”. W ten sposób Dino Buzzati przedstawiał czytelnikom książkę przez długie lata niedocenianą i spychaną na margines jego twórczości. Poemat w obrazkach – dzieło wybitne, do dziś wymykające się literaturoznawczym klasyfikacjom – ukazał się w 1969 roku, zyskując wielki rozgłos, po czym stał się nieosiągalny w księgarniach. Odczytując na nowo mit Orfeusza i Eurydyki, Buzzati w tym „pierwszym komiksie autorskim” opowiedział o sobie samym: na 208 barwnych planszach skupił swoje ulubione motywy, począwszy od wiecznego dialogu życia i śmierci. Dzięki wyrafinowanej grze cytatów i autocytatów, licznym hołdom dla artystów z rozmaitych epok, łączeniu gatunków, na stronach tej książki objawia się cały wszechświat twórczy Buzzatiego: odniesienia kulturowe, źródła inspiracji, wspomnienia z dzieciństwa, fascynacje okresu dojrzałego, otwarta na nowe techniki awangardowa metoda pracy. Poemat w obrazkach zawiera w sobie bowiem wiele książek, co można powiedzieć jedynie o arcydziełach.
Powieść Gepard to literackie arcydzieło, które doczekało się setek wydań i przekładów na wiele języków; na jego podstawie powstał nagrodzony w 1963 roku Złotą Palmą film Luchina Viscontiego. To opowieść o niezwykłym człowieku - arystokracie, uczonym erudycie - a zarazem wnikliwe studium poświęcone zawirowaniom historii i nieuchronnym przemianom społecznym. Nowe tłumaczenie autorstwa Stanisława Kasprzysiaka pozwala na nowo odkryć tą znakomitą książkę.
Istnieją historie skrywane przez całe życie. Pisane z palącej potrzeby wydobycia ich z siebie i ujrzenia przed sobą, na papierze. Zaraz potem przychodzi jednak myśl, że nie nadają się do rozpowszechnienia. Zostaną opublikowane po śmierci autora i staną się „literackim skandalem”. (...) „Ernesto”, choć niedokończony, może uchodzić za jedną z największych powieści włoskich dwudziestego wieku. Jest kluczem do zrozumienia dzieła i życia Umberta Saby (1883–1957), lecz przede wszystkim jest to powieść o nadzwyczajnej świeżości i swobodzie. To bezlitosna oraz ironiczna opowieść o skomplikowanym procesie dorastania, być może jedna z nielicznych włoskich powieści inicjacyjnych, godna sąsiedztwa z „Niepokojami wychowanka Törlessa” Musila. (Francesco Cataluccio).
Powieść Podróż w głąb pola karnego przypomina o piłkarskich fascy - nacjach arystokratycznego rodu Esterházych – jej autor był zagorzałym kibicem piłki nożnej, piłkarzem amatorem, ale też bratem Mártona Ester - házyego, wielokrotnego reprezentanta Węgier. Książka napisana i wydana przed mistrzostwami świata w 2006 roku to pełna anegdot, dygresji i wspomnień relacja z podróży po Niemczech.
Péter Esterházy (1950–2016) - węgierski prozaik i eseista, jeden z najważ - niejszych europejskich pisarzy, autor ponad trzydziestu książek. W Polsce ukazały się m.in. Czasowniki posiłkowe serca, Księga Hrabala, Nanizane na sznurek, Niesztuka; za jego opus magnum uznawana jest Harmonia caelestis uhonorowana m.in. Nagrodą Literacką Europy Środkowej „Angelus”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?