KATEGORIE [rozwiń]
Okładka książki Elementarz astrologiczno-chirologiczny

29,20 zł 2,92 zł


Elementarz astrologiczno-chirologiczny Książka to przystępne wprowadzenie do chirologii i astrologii. Przedstawia obie dziedziny w praktyce, głównie dzięki zaprezentowanym analizom dłoni i interpretacjom horoskopów. To publikacja dla wszystkich, którzy interesują się typami charakterów i osobowości oraz predyspozycjami i przeznaczeniem człowieka. Dzięki książce poznasz różne techniki wróżebne oraz podstawową wiedzę o astrologii i chirologii. Dowiesz się wszystkiego co najważniejsze o: planetach, aspektach, domach horoskopowych, znakach Zodiaku oraz dłoniach, ich typach planetarnych oraz liniach i wzgórzach. Poznasz symbolikę astrologiczną w chirologii, a dzięki części praktycznej nauczysz się odczytywać wiele informacji z dłoni i interpretować horoskopy. Analizy zazwyczaj nie są jednoznaczne, dlatego warto zestawić je se sobą, gdyż doskonale się uzupełniają, a ich wynik jest wtedy czytelniejszy. Indywidualny horoskop precyzyjnie ukazuje potencjał Twojej osobowości i określa predyspozycje. Analiza chirologiczna weryfikuje, czy w trakcie dotychczasowego życia w pełni realizujesz swoje naturalne możliwości. Horoskop jest mapą człowieka, która powstaje w momencie jego narodzin, zaś dłoń jest ukształtowana codziennymi doświadczeniami. Połączenie astrologii i chirologii pokazuje pełny aktualny obraz sytuacji życiowej. Dzięki tej książce i wiedzy, którą zdobędziesz, na nowo pokierujesz swoim życiem i zmienisz jego jakość. Zaś na ludzi spojrzysz z nowej perspektywy i poprawisz swoje relacje z nimi.
Okładka książki Chirologia. Dłoń bez tajemnic

29,90 zł 21,97 zł


Chirologia. Dłoń bez tajemnic Jak praktycznie określać osobowość człowieka? O ile horoskop astrologiczny pokazuje energetyczny potencjał człowieka, to diagnoza chirologiczna mówi, w jaki sposób realizujemy ten potencjał w praktyce.
Okładka książki Dieta 5:2 Kate Harrison

34,30 zł 25,21 zł


Wyobraź sobie dietę, która przez większość czasu pozwala Ci jeść wszystko to, co najbardziej lubisz, a dodatkowo umożliwia skuteczne zrzucenie zbędnych kilogramów. Jest również całkowicie elastyczna, dopasowana do Twoich potrzeb, a przy tym daje trwałe efekty. Oto dieta 5:2, która obecnie bije rekordy popularności, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Wystarczy, że przez 2 dni w tygodniu będziesz spożywał zaledwie 500- 600 kalorii, a przez 5 pozostałych jadł to, na co masz tylko ochotę. W rezultacie nie tylko schudniesz, ale jednocześnie będziesz czerpałąceści, takie jak: nie nowotworom, , , 2 wielu . zaprezentowane w publikacji porady zostały osobiście sprawdzone przez Autorkę, która kiedyś zmagała się z efektem jo-jo, a teraz cieszy się doskonałą sylwetką i zdrowiem. Przytoczone w książce badania medyczne i psychologiczne wyjaśniają dlaczego te 2 dni ograniczania się do spożywania 500-600 kalorii działają leczniczo na ciało i umysł. Znajdziesz tu także wskazówki jak przygotować się na dni „postu” i w jaki sposób utrzymać motywację. Autorka zachęca również do wspomagania odchudzania poprzez ruch na świeżym powietrzu i stosowanie prostych ćwiczeń. W swoim bestsellerze przytacza historie wielu osób, które odniosły sukces i teraz dzielą się swoimi doświadczeniami. Ponieważ przyrządzanie posiłku, gdy ma się do dyspozycji zjedzenie zaledwie 500-600 kalorii może być nie lada wyzwaniem, Kate Harrison podaje Ci proste przepisy na dania i przekąski, które sam przygotujesz wedle własnego uznania, a które pozwolą skutecznie oszukać głód. Już wkrótce się przekonasz, że to najprostszy i najskuteczniej wspierający zdrowie program zrzucania zbędnych kilogramów, jaki kiedykolwiek stosowałeś. To dieta idealna dla Ciebie!
Okładka książki Wszystko jest możliwe. Od marzenia do spełnienia

24,20 zł 4,84 zł


Jak często powtarzasz, że coś jest niemożliwe? Czy porzuciłeś marzenie ponieważ wydawało ci się ono zbyt trudne do zrealizowania? Jak często zdarza Ci się myśleć, że Twoje życie mogło się potoczyć w lepszym kierunku? Wszyscy mamy niespełnione marzenia, niezrealizowane cele i nieudane podejścia do ważnych dla nas wyzwań. Ta książka ma na celu uzmysłowienie nam, że nigdy nie jest za późno, by coś w swoim życiu zmienić. Została ona napisana przez dwie znane i cenione pisarki publikacji z zakresu rozwoju duchowego. Jej fabuła oparta jest na prawdziwej historii człowieka, którego silna wola i niezłomność powinny być inspiracją dla każdego czytelnika. Jednocześnie, podobnie jak i pozostałe książki z serii Magia życia, ujawnia czar i niezwykłość, jakie możemy odkryć w każdym przeżytym przez nas dniu. Bohaterem publikacji jest Jewgienij Pietrowicz Woronin, który marzy o staniu się największym magikiem świata. Niestety jest on jednocześnie bardzo nieporadną osobą. Jewgienij nie zważa na swoje ograniczenia tylko krok po kroku realizuje własne marzenie. Jest jednocześnie ostatnią osobą, która mogłaby w siebie zwątpić. Weź udział w niezapomnianej wędrówce w poszukiwaniu nadziei i natchnienia. W jej trakcie zrozumiesz, że nie ma rzeczy niemożliwych. Książka udowadnia, jak ważna jest wiara w siebie i swoje marzenia. Nawet, gdy nękają Cię wątpliwości, a otaczają negatywne emocje, pomimo wszelkich przeciwieństw możesz stać się tym, kim chcesz. Chcieć znaczy móc!  
Okładka książki Czy twoje dziecko ma zdrowy kręgosłup?

29,20 zł 2,92 zł


Bezpieczne ćwiczenia do stosowania w domu Specjaliści alarmują, że 50% młodych ludzi ma wadę postawy! A jak wygląda kręgosłup Twojego dziecka? Czy na pewno jest zdrowy? Od dzisiaj możesz nie tylko samodzielnie sprawdzić czy Twoja pociecha rozwija się prawidłowo, ale również zahamować postępujące boczne skrzywienie kręgosłupa. A wszystko za pomocą kilku prostych ćwiczeń! Autor przez ten praktyczny poradnik wskaże Ci, jak samodzielnie rozpoznać rozwój skoliozy u swojego dziecka. Umożliwi zastosowanie odpowiedniego leczenia, które może uchronić je przed operacją. Przedstawiony zestaw prostych, a zarazem skutecznych ćwiczeń, jest w pełni bezpieczny do wykorzystania w domowym zaciszu. W książce znajdziesz także wiele pomocnych ilustracji, które wskażą, jak należy prawidłowo ćwiczyć bez specjalistycznego sprzętu. Wystarczy koc na podłodze oraz dwa ciasno zwinięte ręczniki i możecie już ćwiczyć. Wyginaj śmiało ciało! Fragment książki Czy Twoje dziecko ma zdrowy kręgosłup Co trzeba (i warto wiedzieć) o skoliozie Wady postawy stanowią prawdziwą epidemię wśród młodzieży, nie tylko zresztą polskiej. Według niektórych źródeł, zarówno polskich jak i zagranicznych, w większym lub mniejszym stopniu obciążone jest nimi ponad 50% populacji, zaś najważniejszą i najniebezpieczniejszą z nich jest niewątpliwie skolioza. Jak można przeczytać w popularnych publikacjach, najważniejszymi do zauważenia jej cechami są: uniesiony jeden bark, wystająca łopatka (przy pochyleniu się widoczny garb, zwany żebrowym), asymetria talii, uniesione i wystające z jednej strony biodro, a także, przynajmniej niekiedy, wygięta w jedną stronę górna część szpary pośladkowej. Według Cobba skrzywienie w łuku piersiowym poniżej 5°, niekwalifikujące się do leczenia, występuje u ponad 40% populacji, może zatem być uważane za nie mające znaczenia odchylenie od normy. Do tego dochodzi ok. 17% traktowanych podobnie skrzywień poniżej 10°. Około 12% to skrzywienia 10-25°, 10% od 25 do 40°. Innymi słowy, naprawdę prosty kręgosłup jest dziś niemalże rzadkością. Na szczęście takie mniejsze skrzywienie jest praktycznie niezauważalne, chyba że jego „właścicielka" ma zamiar stanąć do konkursu na Miss Universum. Aby jednak zrozumieć, co dzieje się z ciałem człowieka w przypadku skoliozy, warto przyswoić sobie istotne wiadomości z anatomii. Ciało człowieka jest określane przez trzy przechodzące przez nie płaszczyzny, w których wykonywane są określone ruchy.   Czy Twoje dziecko ma zdrowy kręgosłup Spis treści: Mili Czytelnicy 1. Co trzeba (i warto) wiedzieć o skoliozie 2. Jak w domowych warunkach możemy rozpoznać skoliozę 3. Korekcja miednicy 4. Trochę masażu 5. Ćwiczenia oddechowe wprowadzające 6. Ćwiczenia symetryczne i pozycje 7. Ćwiczenia asymetryczne 8. Ćwiczenia asymetryczne wspomagane przez partnera 9. Ćwiczenia izometryczne (z partnerem) według Erny Becker 10. Automobilizacje 11. Ćwiczenia oddechowe według prof. K. Dobosiewicz 12. „Ćwiczenia krokodyla" 13. Jak korzystać z tej książki
Okładka książki Malując przyszłość

24,40 zł 4,88 zł


Życie potrafi zaskakiwać. Przekonał się o tym dobitnie Jonathan Langley, który w wyniku nieuleczalnej choroby stracił wzrok. Z odnoszącego sukcesy malarza, przeistoczył się w samotnika żyjącego w czterech ścianach mieszkania, które od tego momentu stało się jego osobistym więzieniem. W duszy artysty zagościło wyłącznie zgorzknienie i niechęć do całego świata. Ale wtedy w mrocznym tunelu pojawił się promyk światła. Jonathan poznaje swoją nad wiek rozwiniętą, jedenastoletnią sąsiadkę, Lupe. Pomiędzy tą dwójką nawiązuje się niespodziewana przyjaźń. Radosna obecność dziewczynki rozbija skorupę skrywającą niewidomego artystę, ujawniając delikatnego mężczyznę, którego spotkała tragedia. Lupe ukazuje mu nowe perspektywy, jakie otwiera moc uprzejmości, współczucia i miłości. Ta, oparta na ponadczasowych naukach Louise L. Hay, powieść pomoże Ci zrozumieć terapeutyczny wpływ pozytywnego myślenia. Nauczy Cię ona również kierować się głosem serca i czerpać radość z każdego przeżytego dnia. Ta wyjątkowa książka czerpie z bogatego doświadczenia jej autorek. Louise L. Hay to popularna mówczyni i autorka licznych międzynarodowych bestsellerów, której książki rozeszły się na całym świecie w ponad 50 milionach egzemplarzy. Od ponad 30 lat pomaga ludziom z całego świata odkrywać i wykorzystywać swój pełen potencjał do rozwoju osobistego i samouzdrawiania. Lynn Lauber opublikowała trzy własne książki, a także współpracowała z wieloma innymi autorami. Jej eseje ukazały się w The New York Times. Teraz obie Autorki połączył swoje siły, by ukazać Ci magię życia! Malując przyszłość fragment książki Rozdział 1 Oto opowieść o miłości i nadziei - oraz o tym, jak dwoje nieznajomych uratowało się wzajemnie w momencie, który wydawał się być ostatnim. Był to kolejny, upalny lipcowy poranek w dzielnicy Mis-sion w San Francisco - dzielnicy, w której wszystko, co zielone i urocze najwyraźniej zniknęło. Wiekowe kasztany jadalne i brzozy już dawno zniknęły, a trawniki zastąpił czarny jak lukrecja asfalt. Lupę, jeżdżąca po podwórku na wrotkach, wydawała się wyjątkiem. Było w niej coś świeżego, nowego. Miała 11 lat, była gibka, a długie, ciemne włosy miała ściągnięte w kucyk. Przy odpowiednim oświetleniu emanowała ponadczasowym pięknem, starszym niż ona sama - przypominała świętą z włoskich fresków. Jednak gdy się cieszyła, na jej twarzy pojawiał się figlarny uśmiech, a w policzkach dołki - i znów była dziewczynką. Klucząc po okrągłym podjeździe podwórka, śpiewała sobie pod nosem piosenkę. „Stosowanie miłości poprawia mi samopoczucie. Jest wyrazem wewnętrznej radości". Zatrzymała się, by podziwiać staromodną różę, która pięła się po metalowym płocie i rozkwitła girlandami kwiatów w kolorze moreli. Zadarła głowę i spojrzała w kierunku okna na drugim piętrze, w którym, niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pojawiła się brązowa jak orzech i bardzo pomarszczona twarz starszej kobiety. - Babciu, popatrz! - Sz, si. jMuy banita! Uważaj na kolce - zawołała starsza kobieta, jej słowa zagłuszało jednak brzmienie głośno odtwarzanej w mieszkaniu salsy. Lupę i tak nie zwróciłaby na nie uwagi, gdyż pochłonięta była pięknem. Wcale nie zmartwiło to Juany Saldany - sama nauczyła tego wnuczkę. To dzięki temu im wszystkim udawało się przetrwać. Babcia wróciła do mieszkania na drugim piętrze, wypełnionego pudłami po przeprowadzce i niecichnącym łomotem. Mieszkanie było obskurne, sprzęt wiekowy, a dywany zniszczone. Starszy mężczyzna wszedł cicho do pokoju z ogromną doniczkową rośliną, postawił ją w pokoju dziennym i ponownie zniknął w głębi mieszkania. Wkrótce do łomotu dołączył inny dźwięk - brzęczenie w mieszkaniu obok, pod numerem 206. Ponad hałasem rozległ się ostry, męski głos. - Słyszę cię, słyszę! - zawołał, wciskając guzik domofonu. Drzwi mieszkania 206 z hukiem otworzył Jonathan Langley, ponad pięćdziesięcioletni, wysoki mężczyzna o podłużnym, rozjuszonym obliczu. Rozwiane, szpakowate włosy nadawały mu wygląd wytworny i hulaszczy zarazem - wygląd księcia, którego spotkały ciężkie czasy. Twarz miał szczupłą, kości policzkowe wydatne, a usta pełne. Miał na sobie lnianą, drogą koszulę poplamioną sosem pomidorowym, oraz ciemne okulary w drucianej oprawce. W prawej dłoni trzymał garść dolarów. Wyjrzał na podwórko przez okno. - Wszedłeś już? - zapytał. Domofon nadal dzwonił. - Na miłość boską, już ci przecież otworzyłem! Pomknął do domofonu i po raz kolejny nacisnął guzik. Przez głośnik domofonu zabrzmiał głos dostawcy. - Jol, mam tu przesyłkę dla... Jonathan mu przerwał, z niewiadomego powodu był zły. Ostatnio wszystko wyprowadzało go z równowagi. Tylko w tym tygodniu do wybuchu doprowadził go licznik, dostawca chińskiej restauracji i mężczyzna, który raz na miesiąc przycinał mu włosy. Dlaczego? Ponieważ nienawidził faktu, że nie mógł się ruszyć ze swojego nędznego mieszkania i był zależny od innych. - Jol, wpuszczę cię jeszcze raz. Kiedy usłyszysz brzęczenie, otwórz drzwi. To ta wielka, metalowa rzecz tuż przed twoją twarzą. Zaklął, ponownie wciskając guzik. Dostawca wreszcie otworzył drzwi i wszedł. Lupę przestała jeździć i z zafascynowaniem przyglądała się głowie Jonathana, to pojawiającej się w oknie, to znów znikającej. Uciążliwy łomot, dochodzący z przylegającego mieszkania, stał się jeszcze głośniejszy. - Uciszycie się w końcu? - wrzasnął Jonathan, upuszczając część pieniędzy na podłogę. - Do licha! - Ukląkł i zaczął macać podłogę w poszukiwaniu gotówki. Dostawca wszedł po schodach i zastał Langley'a przeszukującego podłogę. - Mam paczkę dla pana Langley'a. - Bardzo dobrze wiem, jak się nazywam - powiedział Langley, nie wstając z podłogi, aż nie znalazł ostatniego dolara. Podniósł się z trudem i wręczył pieniądze dostawcy. - Proszę, odliczone. Poniżej rozległ się dźwięk wrotek. Lupę, po wejściu na korytarz, stała u dołu schodów i patrzyła w górę. - Żadnego jeżdżenia wewnątrz budynku! - krzyknął do niej Langley. - Idź jeździć po ulicy, co? To bardziej niebezpieczne. Po przyjęciu pieniędzy i wejściu za Langley em do mieszkania, dostawca wreszcie mógł przyjrzeć się twarzy gospodarza. - Więc, o kurczę, nie wiedziałem, że jest pan niewidomy. Jonathan spochmurniał i odwrócił się. - Połóż paczkę na stole i zabierz tę drugą. Jest gotowa do wysłania. Tylko ostrożnie! -Jol, znam się na swojej pracy. -Jol nie jest słowem - odpowiedział sztywno Langley i odszedł. Odwracając się do wyjścia, dostawca mruknął pod nosem - Za to fiut nim jest. Dostawca zbiegł ze schodów i wychodząc, spotkał Lupę. Posłał jej zirytowane, lecz i przyjacielskie spojrzenie. - Co za potwór. -Jest tylko zagubiony. - Znasz go? - Nie - odpowiedziała i zawahała się. -Jeszcze nie. Lupę mieszkała z dziadkami, ale często myślała o rodzicach, którzy wrócili do Meksyku. W ciągu ostatniego roku oboje stracili pracę w Stanach - jej ojciec na budowie, a matka jako sprzątaczka w domu opieki. Ponieważ nie posiadali dokumentów, nie mogli ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych, a mimo podejmowanych wysiłków nie mogli znaleźć zatrudnienia gdzie indziej. Lupę widziała, jak co wieczór wracali do domu unikając jej wzroku i rozmawiali między sobą przyciszonym, zmartwionym głosem. Zauważyła, że odliczali wymięte, schowane w szufladzie matki dolary. Obserwowała stopniowe chudnięcie i marszczenie się dotychczas radosnej twarzy ojca; zauważyła, że matka co wieczór wymyślała coraz to nowe sposoby przyrządzania ryżu lub fasoli. Przez te ostatnie miesiące, gdy ich sytuacja pogarszała się coraz bardziej, rodzina zmuszona była podjąć niesamowicie trudną decyzję o tym, kto pojedzie, a kto zostanie w Stanach. Ostatecznie zadecydowano, że Lupę pozostanie z dziadkami, a do Meksyku wrócą rodzice. Lupę przypominała sobie, za każdym razem odczuwając przy tym ból, tę przerażającą rozmowę, kiedy to matka przywołała ją do pokoju dziennego tym swoim wyjątkowym, oficjalnym głosem. - Tatuś i ja wracamy. Na razie musi być właśnie tak. Gdy Lupę się rozpłakała, matka wzięła ją w ramiona. -To nie na zawsze, mi amor - powiedziała, tłumiąc własne łzy. - Musisz zrozumieć, że tak będzie najlepiej. Fakt, że decyzja ta podyktowana była względami finansowymi, wcale niczego nie ułatwiał. Lupę tęskniła za obecnością ojca, który siedział przy niej, gdy uczyła się historii i pomagał w matematyce. Tęskniła za porannym śmiechem matki i sposobem, w jaki jej uśmiech rozjaśniał dzień. Tęskniła nawet za Axochiapan, meksykańską wioską, z której pochodziła, a która była bujna, piękna i skrajnie biedna. Gdy rodzice z nią mieszkali, rzadko myślała o ich wiosce; jednak teraz, gdy byli tak daleko, śniła o bugen-willach, o pobliskiej lagunie i tym ciepłym uczuciu, które przenikało ją, gdy sąsiedzi spotykali się po obiedzie w ogródkach, by ochłonąć po całym dniu. Przypominała sobie odwiedziny najlepszej przyjaciółki, Marii i wspólne zabawy w zakurzonym ogródku. Lupę zawsze była nauczycielką albo pielęgniarką, a Maria uczennicą lub pacjentką. Obie planowały, że gdy dorosną, zrobią kariery - nie tale, jak ich matki. Marzyły o pójściu na studia, posiadaniu własnych rowerów i możliwości samodzielnego udania się do sklepu, by kupić to, na co akurat miały ochotę. Lupę pragnęła przynajmniej odwiedzić rodziców i przyjaciół, ale babcia powiedziała jej, że to niemożliwe. Na taką ekstrawagancję nie było pieniędzy. A co, gdyby nie wpuścili jej z powrotem do kraju? Babcia przypomniała Lupę, że serce jej Dziadziusia nie wytrzymałoby kolejnego wstrząsu i rozpaczy. Ale tego akurat nie trzeba jej było przypominać. Lupę kochała dziadka, jego wymęczoną twarz, zaczerwienione oczy i wężowy chód. Raul Saldana był kiedyś energiczny i silny, budował domy i ścinał drzewa. Lupę nie pamiętała tych czasów - nim rozedma i choroba serca odebrały mu siły - ale po mieszkaniu porozstawiane były zdjęcia, na których było to widać. Zdjęcia te ukazywały również zupełnie inne wcielenie jej babci, w którym była ciemnooką pięknością noszącą we włosach kamelie. Do zdjęć tych dziadkowie pozowali w gustownych ubraniach - on miał kapelusz z szerokim rondem i haftowaną koszulę, a ona szeroką suknię z plisami i falbankami. Wyglądali na najbardziej energicznych ludzi na świecie, jakby mieli pozostać młodzi już na zawsze. Dla Lupę, ludzie ci żyli równocześnie ze starcami, jakimi stali się jej dziadkowie. W niektóre noce, w przytłumionym świetle bijącym z ekranu telewizora, niemal dostrzegała ich nałożonych na swe wyczerpane kopie.
Okładka książki Uzdrowienie z Sai Babą

24,20 zł 2,42 zł


W święta wielkanocne 2011 roku świat obiegła wieść o odejściu jednego z największych przywódców duchowych współczesnego świata - Sai Baby. Ten wielki myśliciel fizycznie nas opuścił, lecz miliony osób wciąż pamiętają jego ponadczasowe nauki. Tadeusz Piotr Szewczyk, człowiek który osobiście poznał mistrza, postanowił przełożyć ten nie tracący aktualności przekaz wschodu by mógł on dotrzeć do ludzi Zachodu. Dzięki niemu dowiadujemy się, że zanim przystąpimy do procesu uzdrawiania, powinniśmy zrozumieć sens chorób, które nas dotknęły. Może się bowiem okazać, że w niektórych sytuacjach wcale nie potrzebujemy zdrowia, a ból i cierpienie nas tylko uszlachetniają. Gdy chcemy rozpocząć uzdrawianie, niejednokrotnie wystarczy, byśmy odrzucili krytycyzm i przyjęli postawę pełną pokory. Tak właśnie postąpił Sai Baba, jak i wielu potężnych lekarzy duszy i ciała. Poznamy także znaczenie, jakie w procesie pokonywania chorób odgrywa podbudowanie poczucia własnej wartości i pewności siebie. Niejednokrotnie nasz leczniczy potencjał jest wyhamowywany przez przykre wspomnienia i zakorzenione w nas przekonania. Nie bez znaczenia są też negatywne związki, w których potrafimy tkwić całymi latami oraz niechęć do wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny. A wszystko to ułatwi nam oparcia, jakie znajdziemy w naszych bliskich oraz... Aniołach. Prawdziwa mądrość Wschodu czeka tylko, byś z niej skorzystał.
Okładka książki Jak spalić zbędne kilogramy? Iskra, 4-stopniowy..

49,40 zł 4,94 zł


Pierwsza tajemnica zrzucenia zbędnych kilogramów brzmi: Przestań się odchudzać! Badania wskazują, że osoby, które są na diecie, mają gorsze samopoczucie, gorzej znoszą ćwiczenia fizyczne, a w rezultacie trudniej osiągają wymarzoną wagę, niż osoby prowadzące zdrowy tryb życia.Iskra, 4-stopniowy plan utraty wagi Pierwsza tajemnica zrzucenia zbędnych kilogramów brzmi: Przestań się odchudzać! Badania wskazują, że osoby, które są na diecie, mają gorsze samopoczucie, gorzej znoszą ćwiczenia fizyczne, a w rezultacie trudniej osiągają wymarzoną wagę, niż osoby prowadzące zdrowy tryb życia. Dlatego zamiast odchudzania lepiej zmienić nawyki żywieniowe i styl życia. Takie sposoby propaguje Chris Downie - założyciel i dyrektor portalu internetowego SparkPeople.com (Ludzie Iskry) skupiającego ludzi pragnących zrzucić zbędne kilogramy, bo nic nie działa tak motywująco, jak przynależności do grupy osób, które w danym momencie mają jednakowy cel. Okazuje się, że podczas procesu osiągania satysfakcjonującej wagi, wszyscy mają podobne problemy i natrafiają na takie same trudności. Książka opisuje przełomowy program, który koncentruje się na tym, co możesz zrobić, zamiast tego, czego nie możesz robić, podczas zmiany trybu życia. To 4-stopniowy plan zawierający skuteczne metody odżywiania i zestawy ćwiczeń fizycznych skonsultowane medycznie. Dzięki książce poznasz niezwykle motywujące historie osób, które zrzuciły od 1 do 90 kilogramów oraz ich zdjęcia "przed" i "po" metamorfozie. Publikacja prezentuje także 27 sekretów sukcesu, które ułatwią Ci realizowanie życiowych celów, nie tylko tych związanych z rzucaniem zbędnych kilogramów. Książka nie jest kolejną publikacją o diecie, to przewodnik do zdrowszego życia, którego "skutkiem ubocznym" będzie utrata wagi. Niech iskra, która pomogła milionom, także w Tobie rozpali zapał do osiągania celów. Jesteśmy świadkami rewolucji - powstania ruchu społecznego liczącego miliony ludzi odkrywających nowe podejście oraz sposób myślenia na temat wagi ciała> zdrowia i życia. Realizują oni sprawdzony program, zwiększający pewność siebie, wspierający rozwój osobisty oraz służący utracie wagi. Program ten przynosi wspaniałe korzyści, takie jak większe poczucie szczęścia, większy poziom energii, lepsze zdrowie, pragnienie i umiejętność osiągania nowych celów oraz częstsze nawiązywanie kontaktu z innymi ludźmi. Stare metody odchudzania się są po prostu nieskuteczne. Skomplikowane zalecenia dietetyczne, surowe zasady oraz koncentracja na ograniczeniu ilości jedzenia prowadzą do porażki - wielu odchudzających się doświadczyło jej w postaci efektu jo-jo. SparkPeople proponuje prawdziwą przemianę. Dzięki temu możesz naprawdę zacząć żyć lepiej, dokonywać zdrowszych wyborów, czuć się świetnie, schudnąć oraz utrzymać optymalną wagę ciała. Liczba naszych członków rośnie w zaskakującym tempie. Każdego miesiąca serwis SparkPeople odwiedza ponad cztery miliony ludzi. Ich doświadczenia są tak fascynujące, że opowiadają o nich innym ludziom, polecając ten program przyjaciołom i rodzinie. Co miesiąc 175 tysięcy nowych członków dołącza do SparkPeople - co daje sześć tysięcy członków dziennie lub czworo na minutę. Podstawą programu jest efektywne połączenie zdrowego odżywiania się i sprawności fizycznej z technikami służącymi osiąganiu celów. Prawdziwa moc tego systemu tkwi jednak w przebudzeniu naszej własnej wewnętrznej magii - elementów tajemnej formuły, która umożliwia osiągnięcie osobistych głębokich celów z radością i satysfakcją. Nasz program emanuje entuzjazmem naszego zespołu oraz świadomością, że ludzie czerpią energię nie tylko z pożywienia, ale także z kontaktu ze sobą nawzajem. Stworzyliśmy system, który promuje więzi międzyludzkie -wzajemne wsparcie i poczucie przynależności służące ciału i duchowi. Aby zrozumieć, dlaczego Program SparkPeople jest tak skuteczny i dlaczego książka ta ma tak potężny wpływ, przyjrzyjmy się królestwu zwierząt. Trenerzy słoni przywiązują małe słoniątko grubą liną do pala wbitego w ziemie, aby ograniczyć jego ruchy. Lina przytrzymuje zwierze za każdym razem, gdy próbuje uciec, wiec ma ono poczucie, że nie jest wystarczająco silne, by wyzwolić się z niewoli. W miarę jak słoń rośnie, trenerzy wzmacniają ograniczenia ustanowione przez linę. Dorosły słoń jest ogromny, waży kilka ton i ma ogromną siłę. Ale możesz przywiązać go na cienkiej linie, a zwierze nie będzie nawet próbowało uciec. Przyzwyczaiło się do ograniczeń i nie jest świadome tego, że dysponuje siłą potrzebną do wyzwolenia się. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do ograniczonego postrzegania własnej mocy przemiany swojego życia. Podążamy przez życie przywiązani własnymi, niewidzialnymi linami, które uniemożliwiają nam bycie naprawdę sobą. Pozostające w niewoli słonie biernie poddają się ograniczeniom, ale my możemy spełniać swoje marzenia. Możemy wyswobodzić się z własnych ograniczeń, przełamać się i wkroczyć w obszar ogromnego potencjału. Możemy rozpalić ogień z tlącej się w nas iskry i zacząć przejawiać swoje prawdziwe, najlepsze ja. Wiem o tym, ponieważ sam to osiągnąłem, podobnie jak miliony innych ludzi.
Okładka książki Magia związków. Relacje partnerskie i rodzinne...

34,30 zł 3,43 zł


Relacje partnerskie i rodzinne według chińskiej filozofii przyrody i księgi Przemian Chińska filozofia przyrody to nie tylko sposób gotowania, leczenie, ćwiczenia (które autorka opisuje w poprzednich publikacjach "Praktyczne gotowanie wg Pięciu Przemian" i "Magia zmian"), to także relacje międzyludzkie, w tym związki damsko-męskie. Według tej filozofii we wszystkich relacjach ma miejsce przyciąganie yin-yang, w którym dwa bieguny łączą się w celu tworzenia harmonijnego życia. Anna Czelej już od ponad 15 lat bada stosunki rodzinne, partnerskie i damsko-męskie, w oparciu o chińską filozofię przyrody oraz Księgę Przemian. Autorka przede wszystkim opisuje przypadki zaburzonych relacji i sposoby ich naprawy. Według niej to właśnie w chińskiej filozofii przyrody znajdziemy wskazówki dotyczące harmonijnych relacji i związków. Księga Przemian potwierdza i uzupełnia także Ustawienia Rodzinne Hellingera. Swoją pracę Autorka poszerzyła o wnioski z badania aury i barw czakramów na Kole Barw, oczywiście w kontekście relacji między ludźmi. Magia związków to podstawa do budowania zdrowych relacji i osiągnięcia w nich wielkiej harmonii. Warto skorzystać z dawnych i dobrze sprawdzonych metod, by przywrócić im równowagę. „Magia związków" to książka, w której analizuję relacje rodzinne przy pomocy niekonwencjonalnych metod. Wychodzę bowiem z założenia, że utarte ścieżki prowadzą niejednokrotnie na manowce, kręcimy się na nich w kółko i nie potrafimy odkryć niczego nowego. Nazywanie zdarzeń wciąż i bez końca tymi samymi słowami prowadzi często do swoistego zapętlenia myśli, kiedy to nie potrafimy przejść do następnych etapów: do refleksji, planu i jego realizacji. Powtarzające się myśli, które krążą wciąż wokół jednego tematu i podpowiadają te same rozwiązania, odbierają nam siłę do działania. I wtedy warto popatrzeć na życie z jakiejś innej perspektywy, zrewidować utarte poglądy, a czasami odłożyć je na półkę. W zachodniej wizji człowiek zostaje przeciwstawiony reszcie świata; „istnieję ja i świat" - tylko tyle możemy powiedzieć, a do tego zewnętrzny świat nam zagraża, jest nieprzewidywalny, pełen zasadzek i pułapek. Natomiast według chińskiej filozofii przyrody, przedstawionej w Księdze Przemian - Yijing, w najstarszym dziele filozoficznym starożytnych Chin, człowiek, podobnie jak wszystkie inne żyjące istoty, jest mikrokosmosem wpisanym w całość. Stanowi cząstkę większego organizmu, z którym łączy go niezliczona ilość wzajemnych zależności, gdzie każda zmiana i ruch na jakimkolwiek poziomie wywołuje określony ciąg zdarzeń. To model, w którym główne siły sprawcze - Niebo i Ziemia (yin i yang) są obecne na poziomach wszystkich mi-krokosmosów, gdzie obowiązują te same zasady, co na poziomie makrokosmosu. Możemy to sobie wyobrazić jako obracającą się kulę, gdzie Niebo stanowi zewnętrzną warstwę ochronną, a Ziemia zajmuje centrum. Wewnątrz tej kuli obracają się inne kule, które symbolizują różne poziomy mikrokosmosów. Na jednym z tych poziomów, między Ziemią i Niebem, znajduje się człowiek, poniżej - układ jego organów wewnętrznych, nad człowiekiem mikrokosmos systemu rodziny. Jakikolwiek ruch na którymkolwiek poziomie mikrokosmosu lub na poziomie makrokosmosu wywołuje ruch na innych poziomach. Na przykład cykliczne zmiany pór dnia i roku wpływają nie tylko na nastroje, emocje i zachowanie człowieka, ale również na sposób funkcjonowania jego organów wewnętrznych. Każda pora dnia i roku charakteryzuje się właściwym dla niej kierunkiem ruchu; wiosną i o poranku wszystko rośnie i porusza się w górę, w lecie oraz w południe rozprzestrzenia się maksymalnie ciepło, jesienią wszystko się zniża i wraca do centrum. Podobnie człowiek, jego emocje i działanie organów wewnętrznych podlegają cyklicznym zmianom. Rośniemy w górę razem z wiosną i odczuwamy obniżenie nastroju jesienią. Każdej porze roku (Przemianie) przypisane są korelujące z nią zjawiska. Na przykład wiosna to Przemiana Drzewa, należą do niej: poranek, wiosna, wschód, artykuły żywnościowe o smaku kwaśnym, wątroba w ciele człowieka i związane z nią emocje — gniew, praca koncepcyjna itp. W chińskiej filozofii określono dokładnie, w jaki sposób jedna Przemiana zmienia się w następną w powtarzających się cyklach w obiegu karmiącym i jak działa na inne Przemiany i w innych obiegach, w cyklu dominacji, czy też w obiegu raniącym, a tym samym ustalono na przykład zależności między głównymi organami wewnętrznymi w organizmie człowieka i wpływ na te organy zjadanych artykułów spożywczych. To jednak nie wszystko, te same zasady dotyczą wszystkich sfer życia, chociażby elementy krajobrazu można zaszeregować według ich cech i kształtów do jednej z Przemian i wydedukować, w jaki sposób będą działały na człowieka. Mało tego, na harmonijną współpracę organów wewnętrznych w ciele człowieka ma wpływ każdy jego ruch i gest, toteż starożytni Chińczycy opracowali zestaw ćwiczeń leczniczych - Qi Gong, które niezwykle skutecznie przywracają równowagę tak emocjonalną, jak i fizyczną, a wszystko według jednych i tych samych zasad, o akupunkturze już nie wspomnę. Toteż śmiało można powiedzieć, że chińska filozofia przyrody, a w tym tradycyjna medycyna chińska, zawierają teorie i zasady, które można wykorzystać w każdej dziedzinie życia. Odnoszą się one również do związku mężczyzny z kobietą, chociaż w tym przypadku wyraźniej są widoczne analogie do relacji Ziemi i Nieba, układu yin - yang. Ziemia to kwintesencja yin, a Niebo kwintesencja yang. Wszystkie zjawiska, a w tym człowiek, zarówno kobieta, jak i mężczyzna, są yin - yang. Te dwie siły to dwa przeciwstawne sobie bieguny, które się przyciągają i łączą w celu tworzenia życia. Człowiek jest splotem Nieba i Ziemi, yin i yang, które powinny pozostawać w dynamicznej równowadze. Niemniej, na wyższym poziomie mikrokosmosu, w związku mężczyzny z kobietą, ta ostatnia charakteryzuje się niewielką przewagą yin, czyli ma cechy Ziemi, a mężczyzna ma niewielką przewagę cech yang. Tym samym na poziomie ich związku ma również miejsce przyciąganie yin i yang. W przypadku kiedy to kobieta ma przewagę cech yang, a mężczyzna yin, też występuje przyciąganie yin i yang, ale tego typu związek jest w jakimś sensie chory, bardzo trudny i jego uczestnicy narażają się na traumatyczne przeżycia. W książce omówię szczegółowo tego typu przypadki. W Księdze Przemian charakter zdarzeń jest opisany poprzez analizę kierunku ruchu składowych zjawisk i pozycji, jakie zajmują w stosunku do siebie. Ciała niebieskie nie zbaczają ze swoich torów, trzymają się wytrwale właściwego toru, jest to tajemnica wiecznego istnienia świata. Mężczyznę yin i kobietę yang można zaś porównać do ciał niebieskich, które wypadły ze swoich torów, wykoleiły się, straciły właściwą dla siebie Drogę i zmieniły swoją pozycję w systemie. Ziemia znajduje się w centrum w stosunku do Nieba, takie samo miejsce zajmuje kobieta w poprawnym związku z mężczyzną. Kobieta yang porzuca zaś centrum.Potrafimy snuć długie rozważania o przyczynach udanych lub nieudanych związków mężczyzny z kobietą, ale nie przywiązujemy w nich żadnej wagi do pozycji, które wobec siebie zajmują i cech ich zachowania według kryteriów yin - yang. Nie potrafimy w ten sposób sklasyfikować emocji, nie wiemy chociażby, że hałaśliwy, głośny śmiech to emocja yang i jako stały obyczaj u nastolatki mówi aż nazbyt dużo o jej osobowości. W Księdze Przemian to właśnie opis zbyt silnych i długotrwałych emocji jest jednym z najważniejszych elementów charakterystyki postępowania człowieka, bo określa on kierunek działania osoby, jej cechy yin i yang. W swojej książce przedstawiam relacje rodzinne nie tylko z perspektywy chińskiej filozofii przyrody. Zbieżne z tą filozofią są poglądy Berta Hellingera, który przywiązuje ogromną wagę do pozycji, które zajmują ojciec, matka, dziadek, babka, dzieci, wnuki w systemie rodziny. Jeden z rozdziałów poświęciłam Ustawieniom Rodzinnym Berta Hellingera. Relacje rodzinne możemy zobaczyć również w barwach i o tym też napisałam, jak i o stosunku do naszych Przodków. Opis relacji rodzinnych na podstawie pozycji, które zajmują członkowie systemu, i sposobu ich poruszania mógłby wydawać się „techniczny", gdyby nie fakt, że według starożytnych Chińczyków świat materii przesiąka bez reszty pierwiastek duchowy. Niebo jest obecne na każdym poziomie życia, inicjuje je i wyznacza mu kierunek. Niebo, przenikając Ziemię, stwarza jedność świata. Wpodstawowej konstrukcji człowieka znajdziemy Ziemię, to jego forma cielesna: tkanki, ścięgna, mięśnie, płyny wewnętrzne, i Ducha Nieba, który wyznacza kierunek rozwoju, wyznacza Drogę, którą człowiek powinien iść. Obecność Ducha Nieba ujawnia się nie tylko w sercu - centrum duchowym człowieka, ale też w każdym ruchu i geście istoty ludzkiej. W tej perspektywie człowiek jawi się jako całość, jeśli podąża w jakimś kierunku, to porusza się zarówno jego ciało, emocje i pierwiastki duchowe. Ruch ciała odzwierciedla ruch umysłu. Wiedza z Księgi Przemian zawiera niezmienne prawa przyrody, człowiek ma zaś wolną wolę i nie musi ich przestrzegać. W Yi Jing nie znajdziemy jednak słów potępienia dla grzeszników i groźby, że będą się przez wieczność smażyć w piekle: starożytni Chińczycy w ogóle nie wiedzieli, że coś takiego jak piekło istnieje. Problem osoby, która zbacza z właściwej Drogi, płynie pod prąd, odchodzi od swojej natury, polega na czymś innym, przede wszystkim naraża się ona na ciągłe upokorzenia, przeżywa uczucia żalu i wstydu. A poza tym nie może liczyć na udane i harmonijne związki i poprawne relacje rodzinne. Księga Przemian nikogo jednak nie potępia, daje każdemu szansę na zmianę jego trudnej i niewygodnej sytuacji życiowej na inną, podpowiada odpowiednie sposoby, które temu służą. Równocześnie uświadamia osobom, które płyną pod prąd i narażają się na niepowodzenia życiowe, że to ich własny wybór, a nie zła wola otoczenia i niesprzyjające, fatalne wręcz okoliczności zewnętrzne. I to tylko tyle. Ze wstępu do książki Magia Związków Magia związków Spis treści: Wstęp Zasady transkrypcji chińskiej Wprowadzenie Zaciemnienie światła (zranienie), czyli przygody Piotrusia Pana i Wendy Entuzjazm, czyli pomost do nieba Ustawienia rodzinne Berta Hellingera w świetle chińskiej filozofii przyrody W barwach tęczy Naprawa Zakończenie
Okładka książki Małe planety

39,30 zł 3,93 zł


Nowe odkrycie astrologii Świat małych planet, mniejszych obiektów Układu Słonecznego, planetoid czy asteroid fascynuje astrologów od blisko 40 lat. Dlaczego bowiem jedynie pełnoprawne planety miałyby mieć najważniejsze znaczenie albo rozstrzygający głos w interpretacji horoskopu. O sile planety nie decyduje przecież ani jej wielkość, ani oddalenie od Słońca. Położony najbliżej Ziemi Księżyc wcale nie jest ważniejszy od Plutona, bo gdy Pluton znajdzie się na ascendencie lub w koniunkcji ze Słońcem, to właśnie on okaże się dominujący. Również największy w Układzie Słonecznym Jowisz nie musi być w horoskopie ważniejszy od prawie trzydzieści razy mniejszego Merkurego, bo to nie wielkość zaświadcza o sile astrologicznego oddziaływania. Jowisz może być położony na przykład w dwunastym domu i w kwadraturze do Saturna, podczas gdy Merkury znajdzie się w znaku Bliźniąt bądź Panny w koniunkcji z medium coeli, w trygonie do Urana i sekstylu do Marsa i wtedy to on okaże się dominantą horosko-pową, mimo że jest mniejszy od Jowisza. Dawni astrologowie porównywali planety do aktorów. Jeżeli aktor ma się dobrze czuć w swojej roli i umiejętnie ją zagrać, musi być właściwie obsadzony, a więc planeta musi znajdować się w odpowiednim miejscu w horoskopie. Kokieteryjna, zmysłowa Wenus nie będzie czuła się najlepiej w pedantycznej i wstrzemięźliwej Pannie, za to w pełni pokaże, na co ją stać, w romantycznych Rybach, w których jest wywyższona. Aktor nie musi być wysoki, tęgi ani barczysty, wystarczy, że będzie dobrze obsadzony. Podobnie sprawa ma się z planetami w horoskopie. To nie wielkość decyduje o sile danej planety, lecz posadowienie w znaku, domu oraz aspekty, jakie tworzy z pozostałymi planetami. Innymi słowy, siła planety jest zmienna, ponieważ zależy od dynamicznego układu pozostałych elementów horoskopu. Owszem, własności fizyczne ciał niebieskich odgrywają pewną rolę i nie możemy o nich zapominać. To, że na przykład Mars jest koloru czerwonego, wpłynęło na całą gamę znaczeń i symbolicznych skojarzeń, jakie wiążemy z tą planetą (krew, rana, ostre narzędzia, broń, wojna, agresja, adrenalina itd.). Ale akurat do wielkości nie przywiązywano nigdy zbyt dużej wagi. Jakkolwiek wraz z postępem wiedzy o niebie, a tym samym wraz z odkryciami już nie tylko nowych planet, lecz także pomniejszych obiektów, trzeba było przyjąć jakieś kryterium wielkości, poniżej którego ciało niebieskie nie jest nazywane planetą, a więc nie powinno się go brać pod uwagę przy interpretowaniu horoskopu. Nawet jeśli takie kryterium do niedawna w miarę dobrze funkcjonowało, to jednak było ono nie tylko nieostre, lecz także wysoce arbitralne. Astronomowie już od dłuższego czasu mają kłopot z uszeregowaniem i przyporządkowaniem ciał niebieskich do poszczególnych kategorii. Jeszcze parę lat temu toczono zacięty spór na temat tego, co jest, a co nie jest planetą. Jak się bowiem okazało, Pluton został zbyt pośpiesznie włączony w poczet planet, w związku z czym astrologowie przez ponad 70 lat zdążyli zaobserwować jego ewidentny wpływ oraz przypisać mu znaczenia takie, jakby Pluton rzeczywiście był planetą. Tymczasem okazało się, że w świetle nowych definicji jest on zaledwie planetą karłowatą. Skoro tak, to czy inne planety karłowate, takie jak Ceres czy Eris, również mają astrologiczne znaczenie? Albo czy tego typu astronomiczne rozstrzygnięcia powinny być wiążące także dla astrologów? Nie trzeba przywoływać tu katalogu karłów, żeby astrologowie zwrócili uwagę na jakiś pomniejszy obiekt. Wystarczy, że przypomnimy sobie fundamentalną zasadę, na której od samego początku opiera się astrologia. W skrócie brzmi ona: „To, co na górze, to i na dole". Nasze wyobrażenie o tym, co na górze, a więc na niebie, zmienia się wraz z przyrostem wiedzy astronomicznej. Dzisiejszy Układ Słoneczny jest diametralnie inny niż ten widziany oczami Mikołaja Kopernika czy starożytnych obserwatorów nieba. Ale też człowiek jest dziś zupełnie inny, a jego wyobrażenia o świecie i o sobie samym w żaden sposób nie przystają do wizji aktualnej choćby w antyku. Jeżeli astrolog ma konsekwentnie stosować się do powyższej, konstytutywnej zasady, to niechybnie musi przyznać, że dziś „to, co na górze" jest zupełnie inne od „tego, co na górze" obserwowanego dawniej. Dzisiaj wiemy, że planety to nie żadne „gwiazdy błądzące" - jak nazywali je Grecy - lecz obiekty okrążające Słońce po eliptycznych orbitach, wystarczająco duże, aby uzyskać prawie okrągły kształt oraz osiągnąć dominację w przestrzeni wokół swojej orbity. Co więcej, nie są to jedyne obiekty okrążające Słońce. Okazuje się, że na „to, co na górze" składają się nie tylko planety, lecz także planety karłowate, asteroidy oraz miliony innych drobinek planetopodobnych. Wiemy zatem, że na najciaśniejszej orbicie okołosłonecznej krąży Merkury, za nim Wenus, dalej Ziemia z Księżycem, a później Mars. Pomiędzy Marsem a następną planetą, Jowiszem, znajduje się ogromna luka wypełniona materią kosmiczną, która tworzy tzw. pas główny planetoid. Składają się na niego setki tysięcy brył kosmicznych, spośród których Ceres, Pallas, Juno i Westa zostały odkryte jako pierwsze już na początku XIX wieku. Astrologowie wiedzą, że ten gigantyczny pas asteroid rozdziela planety indywidualne (Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus i Mars) od planet społecznych (Jowisz i Saturn) i zarazem stanowi pomost łączący te dwie grupy. W Układzie Słonecznym krążą również dalsze planety, nieznane ani antycznym, ani nawet renesansowym astrologom. To Uran i Neptun, które wraz z karłowatym Plutonem tworzą grupę planet pokoleniowych. Planety społeczne i pokoleniowe nie dzieli żaden pas zwarto krążących obiektów, lecz łączą je rozproszone i chaotycznie poruszające się Centaury, wśród których największą sławę astrologiczną zyskał odkryty w 1977 roku Chiron, mitologiczny pół koń, pół człowiek, astronomom znany jako pół kometa i pół planetoida. Okazuje się także, że Pluton, władca świata podziemnego, to bynajmniej nie ostatnia planeta, lecz jeden z największych przedstawicieli tzw. pasa Kuipera rozciągającego się poza orbitą Neptuna. Należy zauważyć, że na ów transneptunowy kołnierz tysięcy planetek składa się najstarsza materia kosmiczna, z której uformował się Układ Słoneczny. Tak jak królową pasa głównego asteroid jest Ceres, tak królową pasa Kuipera jest odkryta parę lat temu Eris, karłowata planeta nosząca imię bogini waśni i niezgody. Taki jest dziś Układ Słoneczny, takie jest dziś astrologiczne niebo, a więc „to, co na górze". Z jednej strony mamy łączników świata indywidualnego i społecznego, symbolizowanych przez boginie Ceres, Pallas, Juno i Westę. Natomiast z drugiej strony, na krańcach systemu planetarnego, mamy boginię Eris zmuszającą astronomów do redefiniowania, uporządkowania i usystematyzowania głównych pojęć. I o tych boginiach właśnie jest ta książka. Boginiach skrytych w kosmicznych bryłach, z któ-rymj przez wiele dziesięcioleci astrologowie nie potrafili sobie poradzić. Dlaczego dopiero od 40 lat astrologia bierze pod uwagę małe planety, mimo że już od ponad dwóch stuleci wiemy o ich istnieniu? Odpowiedzi na to pytanie jest kilka. Jednak to, co okazało się w tej kwestii rozstrzygające, sprowadza się do pogłębionej w XX wieku świadomości przygotowującej grunt nie tylko pod rewolucję społeczno-obyczajową, jaka się wówczas dokonała, lecz zarazem także pod zsynchronizowaną z tymi procesami gotowość astrologów na przeformułowanie niektórych dogmatów „sztuki gwiaździarskiej". Mogło się to stać przede wszystkim przy współudziale psychologii głębi, a szczególnie przy zorientowanej kulturo-wo-antropologicznie teorii Carla Gustava Junga, który wprowadził do humanistyki pojęcie archetypu i nieświadomości zbiorowej, będące nowymi aksjomatami współczesnej astrologii. Nie można bowiem w pełni uchwycić astrologicznego znaczenia małych planet, nie odwołując się do bogatego materiału mitologicznego i psychologicznego. Chcąc dobrze zrozumieć horoskopowe znaczenie Ceres, Pallas, Juno i Westy, trzeba oprzeć się nie tylko na obserwacjach empirycznych (tekst ilustruję kilkudziesięcioma horoskopami znanych ludzi i wydarzeń), lecz także odwołać się do szerokiej i różnorodnej siatki symbolicznych powiązań, na której przecież ufundowana jest cała astrologia. To właśnie dlatego pierwsze akapity' rozdziałów czwartego, piątego, szóstego i siódmego, w których omawiam Ceres, Pallas, Juno i Westę, poświęcone są poszczególnym mitom i symbolom, które w taki czy inny sposób tkwią u podłoża astrologicznych analiz. Zanim jednak Czytelnik zapozna się ze szczegółowymi interpretacjami położenia Ceres, Pallas, Juno i Westy w poszczególnych znakach, domach i tworzonych przez nie aspektach z planetami (co stanowi ważne uzupełnienie wyżej wymienionych rozdziałów), będzie miał okazję prześledzić historię odkrywania małych planet (rozdział pierwszy), przeczyta o dziejach asymilowania asteroid do astrologii oraz dowie się, dlaczego Ceres, Pallas, Juno i Westa stanowią swoistą czwórce symboliczną (rozdział drugi), jak również zapozna, się z ogólnymi zasadami interpretowania małych planet w horoskopie (rozdział trzeci). Ostatni rozdział, ósmy, poświęcony został nowo odkrytej Eris, której znaczenie nie zostało jeszcze ustalone. Jednak astrologowie, w tym także Autor, zdążyli się już przekonać, że wpływ tej planety karłowatej jest dość wyrazisty i być może wkrótce będzie się ją traktować na równi z Plutonem. Książka ta powstawała w kilku etapach, a jej pierwsza, surowa wersja gotowa była już w 1998 roku. Jednak musiał przyjść zapewne odpowiedni czas, pozwalający jeszcze lepiej i głębiej zrozumieć te kosmiczne boginie, do grona których dołączyła ostatnio także Eris. Współczesny astrolog nie może pozostać obojętny wobec najnowszych odkryć oraz nowych kwalifikacji astronomicznych. Astrologia, choć jest dyscypliną tradycyjną, opornie reagującą na wszelkie nowinki, ma szansę przejść kolejną rewizję i ewolucję, dostosowując swoje założenia i teoretyczne rozwiązania do aktualnych trendów i rozstrzygnięć. Mam nadzieję, że tę lukę uzupełni moja książka „Małe planety" będąca pierwszą w Polsce monografią poświęconą planetoidom, które już od wielu dziesięcioleci znalazły sobie stałe miejsce w zachodniej astrologii. Piotr Piotrowski – wprowadzenie Miechów, 13 maja 2010 www.piotrpiotrowski.comMałe planety Spis treści: WPROWADZENIE Rozdział pierwszy: ODKRYCIE MAŁYCH PLANET Rozdział drugi: BOGINIE W HOROSKOPIE Horoskop odkrycia Ceres (kobiecość i rewolucja przemysłowa) Mandala Wenus Typologia kobiecości Planetoidy i zodiak Kluczowe znaczenia małych planet Rozdział trzeci: ZASTOSOWANIE Rozdział czwarty: CERES - Wielka Matka Ceres w mitologii Astrologiczna symbolika Ceres Ceres jako władca Raka Ceres jako władca Panny Ceres a integracja osi Byk/Skorpion Ezoteryczne znaczenie Ceres Ceres w horoskopie Ceres w znakach zodiaku Ceres w domach Aspekty Ceres Rozdział piąty: PALLAS - bogini wojny i mądrości Pallas w mitologii Astrologiczna symbolika Pallas Pallas jako władca osi Lew/Wodnik Pallas i twórcza inteligencja Pallas i leczenie Pallas i sztuka polityczna Kompleksy Pallas-Ateny Ezoteryczne znaczenie Pallas Pallas w horoskopie Pallas w znakach Pallas w domach Aspekty Pallas Rozdział szósty: Juno - boska partnerka Juno w mitologii Astrologiczna symbolika luno Juno jako władca Wagi i Skorpiona Juno i Wenus Juno i Eros Ezoteryczne znaczenie luno Juno w horoskopie Juno w znakach Juno w domach Aspekty Juno Rozdział siódmy: WEST A — wieczny płomień Westa \v mitologii Astrologiczna symbolika Westy Westa jako władca Skorpiona Westa jako władca Panny Ezoteryczne znaczenie Westy Westa w horoskopie Westa w znakach Westa w domach Aspekty Westy Rozdział ósmy: ERIS — bogini waśni i niezgody Odkrycie Eris Eris w astrologii BIBLIOGRAFIA Efemerydy Eris Efemerydy PLANETOID
Okładka książki Energia chi prana

19,90 zł 14,62 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Książka Dagmary Samborskiej o energetyzującym tytule ?Energia chi Prana? to kwintesencja wiedzy autorki na temat energii krążącej we Wszechświecie złożona z wiedzy kultury chińskiej, hinduskiej i oparta na feng shui oraz geomancji rodzimej i światowej. Każdy z nas potrzebuje mocy energii chi do prawidłowego funkcjonowania organizmu, lecz nie każdy wie, jak może z niej skorzystać. Dagmara Samborska jako znawczyni chi i sha chi wprowadza nas w tajniki wiedzy najstarszych kultur świata, co pozwala odkryć w sobie możliwości prowadzące do sukcesu i dobrego samopoczucia oraz żyć zgodnie z zasadami krążącej wokół nas pozytywnej energii. Energia to My, ludzie, którzy pragną w lepszy sposób pracować i dochodzić do sukcesów życiowych. Jeśli poznamy zasady, których powinniśmy przestrzegać, aby czerpać jak najwięcej energii ze środowiska, w którym żyjemy - wtedy otworzymy sobie drogę do sukcesu.
Okładka książki Szczęśliwe źdźbło trawy

24,30 zł 17,86 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Autor przedstawia siedem ścieżek rozwoju duchowego. Dowiesz się, jak dzięki jodze skupić uwagę na pracy z ciałem, oddechem i świadomością oraz za pomocą medytacji przeżyć doświadczenie samoobserwacji i koncentracji oraz uwolnić się od dręczących myśli. Mju Li, ubogiej bohaterce wplecionej w treść książki, udało się zamienić źdźbło trawy na piękny dom i pole ryżowe. Dzięki temu zdarzeniu zrozumiała, że gwarancją trwałego szczęścia może być jedynie bogactwo duchowe. Ty również przekonasz się, że nie ten jest szczęśliwy, kto ma wszystko, ale ten, komu do szczęścia wystarczy ożywcza kropla wody.Książka jest nasycona duchem buddyjskiego ekumenizmu, która stanowi ciekawe i wartościowe wprowadzenie do praktycznego, żywego buddyzmu oraz do duchowości Wschodu.
Okładka książki Energia miłości. Chińska mądrość, która wzbogaci..

34,30 zł 25,21 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Według tradycyjnej filozofii chińskiej istnieje 5 żywiołów, są to: Drewno, Ogień, Ziemia, Metal, Woda. Spotykamy je na co dzień w przyrodzie, jednak rzadko jesteśmy tego świadomi. Każdy żywioł odnosi się do określonych, podstawowych rodzajów ruchu w przestrzeni. Dzięki tej książce będziesz mógł łatwo identyfikować żywioły innych, a także określisz, który z nich jest Tobie przypisany. Nauczysz się obserwować ich zachowania i wsłuchiwać w ich mowę. Posiądziesz potężne narzędzia do zrozumienia i spojrzenia na obecnego lub przyszłego partnera w całkiem nowym świetle. Kiedy określisz typ energii żywiołu drugiej osoby, będziesz mógł dokładnie przewidzieć jak się zachowa w konkretnych sytuacjach. Książka ta pomoże Ci również odkryć, czego naprawdę potrzebujesz w związku. Dzięki niej będziesz mógł znaleźć partnera idealnie dopasowanego do Ciebie energetycznie i utrzymać pełną uczucia i namiętności relację, także tę na odległość. Kiedy już dowiesz się, jakim typem energii żywiołów jesteś Ty i Twój partner, rozpoznasz wówczas, czy uczucie, którego doświadczasz jest tym właściwym, pasującym do konkretnego etapu Twojego życia. Jeżeli natomiast jesteś w wieloletnim związku, ta publikacja podpowie Ci, jakie pozytywne efekty może przynieść prawdziwe zrozumienie potrzeb żywiołu partnera i jak to wykorzystać żeby na nowo rozbudzić w Was uczucia sprzed lat. Dzięki Autorkom idealnie dopasujecie się energetycznie, Wasza miłość rozkwitnie, a seks będzie tak namiętny jak tylko sami tego zapragniecie. Żywioły w służbie miłości.
Okładka książki Eft pukając do bram bogactwa jak uzdrowić...

39,30 zł 28,88 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Niemal każdy z nas chciałby być bogaty. To cel, do którego wielu z nas dąży, a wszelkie niepowodzenia z nim związane są źródłem silnej frustracji. Nie chodzi nam jednak o same pieniądze, ale o to, co one mogą nam zapewnić, czyli np. poczucie bezpieczeństwa, wolność, rozrywkę. Teraz każdy z nas może osiągnąć dobrobyt dzięki tej przełomowej publikacji, która podpowiada jak zwiększyć swoje dochody. EFT znane jako opukiwanie, to także bardzo popularne narzędzie realizacji celów osobistych. Dzięki niemu będziesz mógł osiągnąć właściwy stan umysłu, przezwyciężyć swoje wewnętrzne bariery w osiągnięciu dobrobytu, które istnieją w Tobie i wokół Ciebie. Pracując z tą metodą, opukujesz opuszkami palców punkty akupunkturowe i oczyszczasz wewnętrzne blokady powstrzymujące Cię od przyciągania bogactwa i zarządzania nim. W książce przyjrzysz się ukrytym lękom związanym z przekonaniem, że posiadanie dużej ilości pieniędzy ma swoje wady. Zobaczysz również jak możesz sabotować własną możliwość zwiększenia bogactwa poprzez nadmierne wydatki, złe inwestycje, brak zarządzania płatnościami, itp. Autorka przedstawia również porady dotyczące wyznaczenia nowego poziomu bogactwa poprzez przemianę podświadomych przekonań. Margaret Lynch jest coachem i wiodącą ekspertką EFT, posiada także olbrzymie doświadczenie w biznesie. Pomogła tysiącom ludzi zidentyfikować ich opory przed dużymi pieniędzmi i oczyścić te blokady poprzez opukiwanie. Teraz chce pomóc Tobie. Zapukaj po bogactwo.
Okładka książki Jedz ruszaj się śpij.3 proste kroki do ...

39,30 zł 28,88 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Sto lat temu wielu ludzi umierało z powodu chorób zakaźnych, ponieważ nie istniały na nie żadne lekarstwa. Dzisiaj większość ludzi umiera z przyczyn, które są możliwe do przewidzenia. Powinieneś być świadomy tego, że gdy stoisz w towarzystwie dwóch osób, to statystycznie dwoje z waszej trójki z wysokim prawdopodobieństwem umrze z powodu choroby serca bądź raka. Tim Rath, bestsellerowy autor New York Timesa, w tej książce dzieli się z Tobą najbardziej praktycznymi metodami zwiększenia szans na dłuższe, zdrowsze i bardziej satysfakcjonujące życie. Bazując na licznych badaniach naukowych podsumowuje trzy główne aspekty naszego funkcjonowania czyli jedzenie, poruszanie się i sen, od których zależy Twoje samopoczucie i zdrowie. Spożywanie odpowiednich pokarmów dostarcza energii do ćwiczeń i poprawia jakość snu. Z kolei noc twardego snu sprawia, że bardziej prawdopodobne jest to, że następnego dnia będziesz odżywiać się zdrowo. Dlatego prawdziwa magia zachodzi na przecięciu się tych trzech sfer. Z pomocą rad Autora zaczniesz ruszać się więcej niż do tej pory. Będziesz też wysypiać się lepiej niż kiedykolwiek. Dzięki tej książce pozbędziesz się lub nie dopuścisz do otyłości czy cukrzycy, które stały się głównym problemem zdrowia publicznego. Bez względu na swój wiek, już teraz możesz podjąć odpowiednie kroki, aby cieszyć się zdrowiem przez długie lata. Dziś decydujesz jak będziesz się czuł jutro.
Okładka książki Idź zawsze do przodu

29,20 zł 21,46 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Opowieści przynoszą uzdrowienie, pocieszenie, nadzieję. Przekazują nam ludzką mądrość, są lekarstwem dla cierpiącej duszy. Zawierają proste prawdy, dają okazję do refleksji nad swoim życiem, celami i pragnieniami. Podpowiadają, nauczają i wskazują właściwą drogę. Niosą zaklętą w sobie pradawną, przystępną dla każdego uniwersalną mądrość. Joseph M. Marshall III to świetny gawędziarz i doskonały mówca motywacyjny, dzięki któremu setki ludzi już uzdrowiło swoje życie. Jego książka opisuje wierzenia, wartości i mądrość Indian z plemienia Lakota. Poznaj ponadczasowe opowieści wywodzące się z ich tradycji. Teraz i Ty znajdziesz w nich wartościowe nauki. Po śmierci ojca, młody mężczyzna udaje się do swojego dziadka w poszukiwaniu pocieszenia. Stary mędrzec w oparciu o swoją życiową mądrość wyjaśnia mu sekrety dotyczące życia i pojawiających się w nim trudności. Na kartach tej książki zapisana jest indiańska wielopokoleniowa mądrość doskonale zaadaptowana do potrzeb współczesnego człowieka, z której dowiesz się, jaki jest sens cierpienia i dlaczego życie stawia przed Tobą różne przeszkody. Książka pomoże Ci dostrzec pozytywy nawet w najbardziej tragicznych wydarzeniach, jak chociażby śmierć bliskiej osoby. Dzięki niej poznasz sens trudności oraz ich wpływ na późniejszy smak zwycięstw. Przesłania zawarte w publikacji pomogą Ci wyrwać się z marazmu, pokonać depresję i dostrzec szansę na lepsze jutro. Wszystkie informacje w książce podane są w bardzo przystępnej formie, dzięki czemu trudno oderwać się od lektury. Każdy, kto sięgnie po ten wzruszający poradnik osiągnie wytchnienie, posiądzie bezcenną wiedzę i uzyska siłę płynącą z pouczających słów starego Indianina. Napełnij swoje serce mądrością, a umysł zrozumieniem. FRAGMENT KSIĄŻKI: Kilka lat temu młody człowiek imieniem Jeremy dowiedział się, że jego ojciec, Jeremy Sr, ma raka. Lekarz poinformował Jeremy ego i jego rodzinę, że choroba została wykryta w bardzo zaawansowanym stadium. Tak jak to się zwykle dzieje w przypadku gdy ludzie stają twarzą w twarz z sytuacją niedającą większych nadziei, młody człowiek i jego rodzina /decydowali się na modlitwy z prośbą o cud. Lekarze zrobili wszystko, co było w ich mocy. Niestety, operacja i następujące po niej leczenie pogorszyły stan pacjenta. Jeremy mógł tylko obserwować, jak stan jego ojca się pogarsza, a Jeremy Sr słabnie z dnia na dzień. Cud, na który desperacko liczyła rodzina pacjenta, nigdy nie nastąpił. Pewnej chłodnej nocy letniej ojciec Jeremy ego wyruszył w swoją podróż do świata duchów.
Okładka książki Rozmowy z Hinduskim Mistrzem

34,30 zł 25,21 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Współczesny świat otacza nas masą błyskotek, gadżetów i pozornych usprawnień codzienności. Towarzyszy nam nieustanny natłok informacji i związanych z nimi obowiązków. Każdy kolejny dzień przeistacza się w gonitwę, podczas której coraz bardziej zapominamy o tym, co się naprawdę w życiu liczy. Już dzisiaj możesz przełamać ten zaklęty krąg i wraz z Autorką tej książki odnaleźć swoje prawdziwe JA. Agnieszka Kawula osiągnęła to podczas swojej podróży przez Indie. To, co ją tam spotkało, doprowadziło do powstania publikacji określanej mianem polskiego odpowiednika kultowego „Jedz, módl się i kochaj”. Autorka poznała tam bramina, astrologa, nauczyciela jogi, medytacji oraz przyjaciela w jednej osobie. Odmienił on jej życie, a teraz jest w stanie pomóc każdemu, kto będzie gotów skorzystać z jego rad. Ty również możesz dowiedzieć się, jakie mądrości życiowe ma do przekazania hinduski mistrz. Dzięki niemu zdołasz wsłuchać się w siebie i poznać swoje prawdziwe potrzeby oraz pragnienia. Podobnie jak Autorka, wynurzysz się z morza codziennych frustracji i odnajdziesz spokój dotychczas zarezerwowany dla mistrzów medytacji. Poznasz również moc korzyści, jakie może nieść za sobą naturalne oczyszczanie organizmu i inne techniki zaczerpnięte z indyjskiej kultury. Książka wskazuje kierunek rozwoju osobistego prowadzący ku prawdziwej duchowej wolności. Oferuje chwile wytchnienia, dzięki którym nawet najbardziej uciążliwe codzienne obowiązki nie będą w stanie zakłócić Twojego wewnętrznego spokoju. Czas na Twoją duchową metamorfozę! FRAGMENT KSIĄŻKI: W którym miejscu zaczyna się moja podróż do Boga, tak naprawdę nie wiem. Prawdopodobnie moi rodzice byli tą pierwszą rakietą do Niego. Stworzyli mnie. Tam, gdzie zakończyła się ich rola, rozpoczyna się samodzielna wędrówka. Były, są i zapewne jeszcze będą momenty, kiedy stwierdzę, że mam dość, że za trudno, że znowu nic nie rozumiem i nie czuję, by moja rakieta funkcjonowała, jak powinna. Wierzę, że wszystko jest po coś, ma swoje przeznaczenie, jakąś rolę do odegrania, sens większy, niż się wydaje. Dopóki mam tę ufność, oddycham, wstaję codziennie rano z łóżka i rozpoczynam dzień. Głównie w Polsce, w chwili, gdy piszę - w Indiach. Skąd mam tę siłę? Nie wiem. Ta niewiedza męczyła mnie już dość mocno. Na tyle stała się niewygodna, że wbrew logice 9 stycznia 2012 roku znalazłam się w samolocie, z którego wysiadłam na prawie dwa miesiące w Indiach.   Wylądowałam w Bangalurze. Odetchnęłam gorącym powietrzem i wyczułam w nim COŚ. Jeszcze nie wiedziałam co, ale było mi dobrze. To wystarczyło, żebym wsiadła do taksówki, która zawiozła mnie do Puttaparthi, do aśramu Sai Baby. I tu Bóg zadrwił z mojej logiki i planu. W aśramie miałam zamieszkać tylko pięć dni, zostałam miesiąc.  
Okładka książki Zdrowe kości. Jak samodzielnie zapobiec osteopo...

39,30 zł 28,88 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Co czwarta kobieta po pięćdziesiątym roku życia ma objawy osteoporozy. Choroba ta dotyka również mężczyzn. Jest przyczyną uporczywego bólu i wielu trudnych złamań, do których zalicza się niebezpieczne złamanie kości biodrowej. Autorka, dyplomowana masażystka, sama usłyszała diagnozę ? osteoporoza. Teraz cieszy się wspaniałym zdrowiem i dzieli się z Tobą swoim doświadczeniem. Książka ta jest wynikiem jej wieloletnich badań nad przyczynami powstawania oraz sposobami leczenia tej choroby. Wyjaśnia czym jest osteoporoza i podpowiada jak samemu sprawdzić czy jest się w grupie podwyższonego ryzyka. Analizuje metody leczenia jakie proponuje medycynakonwencjonalna. Opierając się na najnowszych badaniach naukowych, szczegółowo opisujedziałanieleków oraz ich skutki uboczne, o których możesz jeszcze nie wiedzieć. Podstawową przyczyną powstawania osteoporozy jest niedobór witamin, minerałów i niewłaściwa dieta. Na utratę masy kostnej duży wpływ mają również hormony. Lektura ta udzieli Ci odpowiedzi na pytanie cęąTści, ały. Nie ma jednej recepty dla wszystkich, dlatego program jest ułożony tak, aby każdy indywidualnie mógł skomponować odpowiednią dietę dla siebie. Poznasz zasady bępczejodbudowującej ści oraz szczegółowy program ćwiczeń, który będzie miał wpływ na ich wzmocnienie. Wygraj z osteoporozą!
Okładka książki Nakładanie rąk. Twój uzdrawiający dotyk

29,20 zł 21,46 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Uzdrawianie drugiego człowieka poprzez nakładanie rąk jest znane od wieków. Na przestrzeni tysiąca lat nie brakowało ludzi posiadających umiejętność takiego leczenia. Jednak, jak się okazuje, każdy potrafi uaktywnić w sobie te zdolności. Duchowe uzdrawianie to całkowicie naturalny proces, który wpływa na polepszenie naszego stanu zdrowia. Pomaga w szerokiej gamie dolegliwości fizycznych, psychicznych, duchowych i emocjonalnych. Nie tylko usuwa ból i przywraca normalne funkcjonowanie organizmu, ale także rozjaśnia myśli oraz korzystnie wpływa na jakość życia. Wie o tym doskonale Autorka tej książki. Anne Höfler nakładanie rąk praktykuje od ponad 30 lat przekazując dalej swoje doświadczenia na cieszących się ogromnym zainteresowaniem warsztatach i wykładach. Gdy jej dziecko ciężko zachorowało, doznała w swoim życiu głębokiej przemiany. Zwróciła się wówczas ku duchowemu uzdrawianiu i przez wiele lat studiowała u uzdrowicieli z całego świata. Dziś jest specjalistką w tej dziedzinie i dzieli się z Tobą swoim bogatym doświadczeniem. Dzięki tej książce będziesz mógł zrozumieć co dzieje się podczas nakładania rąk i jak można tę metodę zastosować u siebie oraz innych. Dowiesz się, jak z jej pomocą samodzielnie oczyścić poszczególne czakry oraz znajdziesz konkretne metody na pozbycie się najpopularniejszych chorób i dolegliwości. Problemy z kręgosłupem, układem krążenia, tarczycą czy migrenami już wkrótce będą tylko nieprzyjemnym wspomnieniem. Co więcej dowiesz się, jak poradzić sobie z bólem po stracie kogoś bliskiego czy depresją. A to dopiero początek licznych zastosowań metody opisanej w tej książce. Odkryj moc własnych dłoni. Wybrany fragment książki Czym jest nakładanie rąk?    Nakładanie rąk spotykamy na świecie w różnych tradycjach. W naszej tradycji chrześcijańskiej odgrywa ono centralną rolę w historii Jezusa i w relacjach o wczesnych chrześcijanach. Już choćby z tego względu jesteśmy obeznani z historiami uzdrowień przez nakładanie rąk; są one dla nas w pewnym sensie swojskie.    Nakładanie rąk jest sztuką. Dopiero gdy zaczynamy ćwiczyć, dowiadujemy się, jak wielka jest nasza zdolność w tym względzie. Jak we wszystkich sztukach, wiele zależy od stopnia zainteresowania oraz gotowości do ćwiczeń. Przecież również muzycy muszą codziennie ćwiczyć. Niezależnie jednak od stopnia utalentowania - a wszyscy mamy wystarczające zdolności do nakładania rąk sobie oraz innym - dla większości ćwiczenia okażą się ważnym czynnikiem.    Bywają oczywiście osoby szczególnie uzdolnione, dysponujące dużymi naturalnymi zdolnościami uzdrawiania, niezależnie od tego, czy są ludźmi uduchowionymi, czy nie. Jeszcze inni posiadają z urodzenia silne pole magnetyczne i mogą swoją energię stosować uzdrawiająco. Jeszcze inni dysponują wielką siłą woli i koncentracji, dzięki czemu mogą zmieniać materię i w ten sposób umożliwiać zdrowienie. W większości tradycji chodzi o to, aby nakładający ręce otwierali się na siłę, która jest nie do ogarnięcia zwykłym rozumem. Możemy ją nazywać siłą duchową, siłą wyższą, uniwersalną albo, jak my tutaj tego chcemy, boską siłą uzdrawiającą. Siebie uważamy za kanał dla tej siły - otwieramy się przed nią, pozwalamy jej płynąć i dziękujemy za to. Koniec końców chodzi o bardzo prostą sprawę, nawet jeżeli to, co się przy tym wydarza, może być wielopoziomowe i sięgające głęboko.    Nakładanie rąk jest według mnie czymś całkowicie naturalnym i  oczywistym,  a jednocześnie czymś wyjątkowym i wspaniałym. Chętnie porównuję je z gwiazdami i niebem. Niekiedy, gdy podczas bezchmurnej nocy przyglądam się rozgwieżdżonemu niebu, zatapiam się w próbach odnalezienia poszczególnych gwiazdozbiorów, a innym razem bywam po prostu poruszona i totalnie przejęta niepojmowalną wielkością kosmosu. Podczas nakładania rąk moje przeżycia bywają podobne. Jest to bowiem coś zwykłego, należącego przecież do mojego życia, a jednak niepojmowalnego. Przypominam sobie o tym natychmiast, gdy ktoś się skaleczy lub jest chory. I często podobnie jest u innych osób, z którymi właśnie przebywam.    Oto kilka przykładów. Np. w saunie słyszę: Coś mi się dzieje z kolanem, czy mogłabyś... W kinie: Skoro tu siedzimy, to czy mogłabyś przyłożyć mi ręce do pleców, zanim zacznie się film... Albo podczas oglądania telewizji ze szwagierką, gdy zaczerwieniło się miejsce, gdzie ugryzł ją kot.    Praktykowałam nakładanie rąk w wielu pokojach dziecięcych, w pokojach dziennych, w sypialniach, kuchniach, w samochodach i pociągach, na ulicach i łąkach, w górach i nad morzem, a więc we wszystkich tych codziennych i zwyczajnych miejscach. A pomimo to i przy całej oczywistości, co rusz przeżywam momenty, w których tę potężną i pełną miłości siłę zauważam, odczuwając wtedy głęboką wdzięczność oraz pokorę.    Chciałabym opowiedzieć historię Pauliny, która przyszła do mnie przed wielu laty, gdy pracowałam w jednym z angielskich centrów medycyny naturalnej. Wtedy po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że przez nakładanie rąk może być wywierany wpływ na sprawy, o których ja nic nie wiem. Paulina miała wtedy około sześćdziesięciu lat. Cierpiała na arthritis (zapalenie stawów), silne bóle w plecach i opowiadała o swoim surowym życiu. Na żądanie rodziców wcześnie opuściła szkołę, aby pracować w budce z rybami i frytkami. Następnie wyszła za mąż za człowieka, który, według tego co mówiła, obchodził się z nią niezbyt czule. Również swoje dzieci opisała jako nieokazujące jej wdzięczności. Po rysach jej twarzy można było rozpoznać, że była bardzo nieszczęśliwa.    Położyłam na niej ręce i wypowiedziałam modlitwę, w której prosiłam o miłość, światło i uzdrowienie. Przy wyjściu dałam jej tę modlitwę na drogę i zaproponowałam, aby sama nakładała sobie ręce. Gdy po tygodniu przyszła ponownie, relacjonowała, że teraz, niestety, ale ma się gorzej niż poprzednio, bowiem dodatkowo pojawiły się bóle kolan, biegunka i wypryski na twarzy. Stwierdziłam, że prawdopodobnie to tzw. pogorszenie pierwotne, czyli przejściowy nawrót dawnych objawów, co jest sygnałem, że uruchomił się jakiś proces, ale ona nie bardzo chciała w to uwierzyć. Ponownie więc położyłam na niej dłonie. Gdy wróciła po tygodniu, powiedziała, że faktycznie „coś" się stało. Kiedy bowiem poprzednim razem wyszła z centrum medycyny naturalnej, aż cztery osoby powiedziały jej „dzień dobry", co dotąd nigdy się nie zdarzało. - Musiałam chyba jakoś promieniować - dodała. Jeszcze tydzień później stwierdziła, że stał się cud. Mąż zaproponował, że wytapetuje pokój, mimo iż dotąd w domu sam z siebie niczego nie zrobił. I tak w jej życiu następowały kolejne zmiany, aż w końcu jej mąż codziennie wieczorem przed pójściem do łóżka kładł na niej ręce. Nigdy już nie usłyszałam o nim złego słowa. Z czasem minęły też bóle w plecach.
Okładka książki Rewolucja w postrzeganiu rzeczywistości

44,40 zł 32,63 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Żyjemy w erze informacyjnej ale ludzkość w szybkim tempie zmierza ku nowej erze intuicyjnej. W rezultacie tych zmian rzeczywistość będzie funkcjonowała według innych zasad i będziemy postrzegali siebie jako nowy gatunek ludzki. Nauczymy się żyć w chwili obecnej, z niej będziemy czerpać radość i wykorzystywać wciąż zwiększające się możliwości. Penney Peirce, Autorka znana z bestselleru „Twoja częstotliwość”, prezentuje nowe sposoby koncentracji niezbędne w erze intuicyjnej. Według niej wszystko jest połączone i podlega naturalnemu biegowi Przepływu, który jest podstawowym założeniem procesu zmiany świadomości. Wraz ze wzrastającą częstotliwością świata, otworzysz się na koncepcję radykalnej poprawy swojego życia. Rozwiniesz w sobie umiejętności, które umożliwią pracę z energią oraz poznasz nowy sposób postrzegania rzeczywistości. Książka ta umożliwi Tobie odkrycie nowych sposobów skupienia uwagi. Wykorzystasz siłę koncentracji by w mgnieniu oka zmaterializować daną rzeczywistość. Celowo będziesz czerpać ze świata wyobraźni i efektywnie wykorzystasz swoją wrażliwość oraz empatię. Efektem rewolucji w nowym postrzeganiu rzeczywistości będzie rozwinięcie umiejętności, które dotychczas uważane były za nadprzyrodzone. Przewidywanie czy intuicja staną się charakterystyczne dla „nowego człowieka”. Dzięki zrozumieniu natury życia w wielu wymiarach przestanie istnieć pojęcie śmierci czy Drugiej Strony. Wejdź na wyższy poziom. Wybrany fragment książki Szersze spojrzenie na siebie i rzeczywistość    Podczas gdy będziesz kontemplował, co jeszcze możesz dostrzec, pojawią się podstawowe pytania. „Kim jestem? Czym jest rzeczywistość? Jak działa życie?". Gdy wzrośnie twoja częstotliwość, będziesz w stanie dostrzec więcej aspektów swojej osobowości, więcej wymiarów rzeczywistości i więcej niuansów dotyczących zasad funkcjonowania życia. Na przykład, na niższej częstotliwości możesz postrzegać swoje ja jako ciało uformowane przez odziedziczone geny, kontrolowane przez mózg. Możesz postrzegać „rzeczywistość" jako materialny świat składający się z czasu, przestrzeni i materii wypełnionej przedmiotami oddzielonymi pustą przestrzenią. Możesz postrzegać życie jako proces działający zgodnie z harmonogramem podzielonym na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, podczas którego poszczególne etapy zachodzą stosunkowo wolno, gdyż oparte są na związku przyczynowo-skutkowym. Na wyższej częstotliwości będziesz w stanie dostrzec wewnętrzny, niematerialny świat, składający się z doznań i odczuć, myśli i mądrości lub wyobraźni oraz energii, które stanowią dodatkowy wymiar fizycznego ja i znanej ci rzeczywistości. Na tym poziomie będziesz postrzegać siebie jako istotę wypełnioną świadomością-i-energią, która nie ma formy i jest intymnie związana z rzeczywistością, która również składa się ze świadomości-i-energii. Życie będzie się działo w chwili obecnej, o wiele szybciej.    Wraz ze zwiększającą się częstotliwością rozszerzy się też twoja percepcja. Zauważysz, że wewnętrzna, niematerialna rzeczywistość idealnie pokrywa się z tą zewnętrzną, materialną. Dwa światy są równoległe i wzajemnie się przeplatają, a wspólnota między nimi sprawi, że doświadczysz własnego ja i rzeczywistości w nowy sposób. Świat materialny i niematerialny istnieją jednocześnie, w tej samej chwili, i nie da się ich rozdzielić; przyczyna i skutek następują tak szybko, że stają się jednością. Takie połączenie sygnalizuje przejście do nowego wymiaru rzeczywistości i tę właśnie zmianę nazywamy transformacją. Kiedy dwa pojęcia istnieją w umyśle w tym samym czasie, zaczynają łączyć się ze sobą. Rick Hanson    Dzięki transformacji będziesz postrzegał samego siebie jako duszę, a swoje DNA, ciało i umysł jako funkcje, które wykrystalizowały się z mądrości i wspomnień płynących z duszy. Rzeczywistość może wypływać zarówno z twojej własnej świadomości-i-energii, jak i ze świadomości wszystkich istot. Dotychczasowe jednolite formy staną się zbiorem porowatych, zmieniających kształt cząsteczek, świat nie będzie miał granic i będzie się składał z różnych częstotliwości zawartych w jednolitym polu. Czas stanie się jedną nieprzerwaną chwilą obecną, a proces tworzenia będzie zachodził natychmiastowo. Zrozumiesz, że ty i twoja rzeczywistość jesteście tak silnie ze sobą powiązani, że stwarzacie się nawzajem i praktycznie jesteście jednym i tym samym.    Dla uproszczenia, na początku twoje doświadczenie siebie i rzeczywistości jest raczej proste i oparte na zewnętrznym, materialnym świecie, a w miarę jak wzrasta twoja częstotliwość, zaczynasz dostrzegać wewnętrzny, niematerialny świat. Początkowo oscylujesz pomiędzy nimi, tam i z powrotem, lecz wraz ze wzrastającą częstotliwością zaczniesz rozumieć, że te dwa światy łączą się i przenikają wzajemnie, zmieniając przez to ciebie i twoją rzeczywistość. Dzięki temu będziesz miał znacznie więcej możliwości. Odkryjesz zasady funkcjonowania rzeczywistości, których dotąd nie zauważałeś, i nie myślałeś, że są osiągalne. To całkiem naturalne, że percepcja staje się bardziej wyrafinowana. Kiedyś nasza percepcja nie miała tak wysokiej częstotliwości i pozwalała nam wierzyć, że świat jest płaski, Słońce krąży wokół Ziemi, a kobiety nie są prawdziwymi ludźmi! Teraz widzimy, że wszyscy jesteśmy duszami, istniejemy jako jeden byt. Możemy interpretować kosmos jako coś, co można empirycznie zbadać, a nie tylko jako zbiór galaktyk, do których można dotrzeć, pokonując przestrzeń z prędkością światła. Mistyczne objawienia    Zawsze miałam bogate życie wewnętrzne, ale kilka lat temu doznałam dość wstrząsającej wizji, która całkowicie zmieniła mój sposób postrzegania materialnej i niematerialnej rzeczywistości i mojego własnego ja. Stało się to, gdy odwiedzałam swoją matkę i jej męża; oboje mają po mniej więcej dziewięćdziesiąt lat i oboje są pełni życia, humoru i ciekawości świata. Lubię spędzać z nimi czas, ponieważ dzięki temu mogę trochę zwolnić tempo i stopić się z ich spokojnym trybem życia. W trakcie tej wizyty dowiedziałam się, że paru ich znajomych zmarło, i w powietrzu wyczuwało się smutek. Ja również odczuwałam fale intensywnej energii, która nie dawała mi zasnąć.    Pewnej nocy, kiedy nie mogłam spać i przewracałam się z boku na bok przez kilka godzin, zapaliłam światło, usiadłam na łóżku po turecku i gapiłam się w przestrzeń. Po prostu byłam i nie denerwowałam się ani nie protestowałam. Wtedy właśnie to się stało. Wzięłam oddech i mój pokój zniknął! Nadal byłam obecna w środku swojej rzeczywistości, ale czułam, że jestem kręgiem światła unoszącym się w przestrzeni, a pode mną nie było nic. Ze wszystkich stron otaczała mnie wyłącznie przestrzeń. Mimo że moje ciało rozpłynęło się wraz z pokojem, byłam pewna, że nadal istnieję, tak jak zawsze odczuwałam swoją własną obecność. Po prostu byłam, przepełniona spokojem.    Gdy zrobiłam wydech, pokój znów wrócił na swoje miejsce. Miałam oczy szeroko otwarte i kiedy spojrzałam w dół, zobaczyłam swoje ciało. Zrobiłam kolejny wdech i proszę! Pokój zniknął, a ja znów byłam promiennym kręgiem światła, bez konkretnej osobowości. To kołysanie się tam i z powrotem trwało, dopóki znudziła mi się ta zabawa. Pomyślałam sobie - „A może podobnie będzie w momencie śmierci? Po prostu zamykasz oczy i »przechodzisz« z materialnej rzeczywistości w rzeczywistość składającą się ze światła-i-energii. Postrzegasz siebie w inny sposób, ale nadal odczuwasz swoją wewnętrzną wibrację".    W ułamku sekundy zdałam sobie sprawę, że może, oddychając, powoływałam moją materialną rzeczywistość do życia, najpierw wdychając i kurcząc ją, by była bliżej mojego prawdziwego ja, a potem wydmuchując ją i rozszerzając jej materialną formę, jakbym pompowała balon. Możliwe, że mogłam ją zmienić, gdy byłam na wdechu, a potem wydmuchać ją w trochę inny sposób, w taki, jaki uważałam za stosowny. To doświadczenie miało na mnie bardzo głęboki wpływ. Rozwiało moje wszelkie obawy dotyczące śmierci i pomogło mi poczuć intymny związek pomiędzy światem materialnym i niematerialnym - wewnętrzną i zewnętrzną rzeczywistością. Ta wizja uświadomiła mi, że obracałam się w dwóch światach i w obu jestem „żywa". Spróbuj to zrobić! Otwórz /zamknij oczy, zrób wdech i wydech 1. Usiądź wygodnie i patrz przed siebie. 2. Zwróć uwagę na szczegóły przestrzeni, którą zajmujesz. Zwróć uwagę na swoje ciało. 3. Zauważ, że twoja świadomość zajęta jest szczegółami życia codziennego i wywołuje w tobie konkretne odczucia. Możesz czuć podekscytowanie, znużenie, motywację, zdenerwowanie, a nawet miłość i spokój. 4. Zwróć uwagę na swój oddech. Pozwól mu wpłynąć głęboko do twojego wnętrza, zakręcić i wypłynąć z powrotem na zewnątrz. Nie musisz nic robić i o niczym myśleć. 5. Zamknij powoli oczy i weź głęboki oddech. Wyobraź sobie, że wdychasz do środka otaczającą cię rzeczywistość pokoju, swoje ciało i osobowość. Wszystko to rozpływa się w jednolitym polu, a ty odpoczywasz wygodnie w spokojnej, przyjemnej, ciemnej (lub jasnej) przestrzeni. Niech twój oddech sam wyznacza swoje tempo. To twój wewnętrzny świat, w którym zaczyna się stan głębszej świadomości. 6. Teraz powoli wypuść powietrze, stopniowo otwierając oczy. Wyobraź sobie, że wydychasz nową rzeczywistość, podobną do poprzedniej, ale o nieznacznie wyższej częstotliwości. Otocz swoje doznania miłością, wdzięcznością i podziwem. 7. Weź kolejny powolny wdech, zamknij oczy i całkowicie odwróć swoją uwagę od zewnętrznej rzeczywistości. Pozwól jej się rozpłynąć. Poczuj bezczasowość świata niematerialnego i po prosu bądź ze sobą. Poczuj wewnętrzną czystość i dostrój się do niej całkowicie. 8. Zrób głęboki wydech i otwierając oczy, wyobrażaj sobie, że nadmuchujesz trójwymiarowy świat jak balon, w którym żyją twoje ciało i osobowość. By wprowadzić w życie scenariusz swojego „filmu", tchnij w niego wibrację wewnętrznej, wyższej świadomości. Niech z każdym oddechem staje się coraz ciekawszy. 9. Rób to tak długo, jak zechcesz, i zwracaj uwagę na wszelkie pojawiające się wizje. Zanotuj je w swoim pamiętniku.
Bestsellery

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka