Autorzy esejów: Bohdan Chwedeńczuk, Adam Dobiński, Krzysztof Dołowy, Andrzej Dominiczak, Lucjan Ferus, Wojciech Fusek, Anne Goldschmid, Jan Hartman, Piotr Ibrahim Kalwas, Bogdan Kipek, Andrzej Koraszewski, Krzysztof Korzeniowski, Magdalena Korzunowicz, Włodek Kostorz, Artur Kowalik, Filip Krzemień, Jarosław Lindenberg, Joanna Faustyna Łaguna, Maciej Łukasik, Piotr Makos, Maciej Małek, Lech Jan Mazurek, Paweł Orkisz, Stanisław Pisarek, Beata Anna Polak, Tomasz Polak, Monika Rogozińska, Joanna Senyszyn, Bogumił Smuk, Danuta Szulczyńska-Miłosz, Marek Szumilak, Piotr Szwajcer, Tomasz Szyjkowski, Kazimierz Ślęczka, Janina Maria Walkowiak, Tomasz Witkowski, Chat GPT
Ta książka powstała ze zdziwienia. Ze zdumienia, że można być człowiekiem rozumnym, a zarazem gorliwie wierzącym. Że można godzić wiarę z rozumem i nie widzieć między nimi sprzeczności. Początkowo publikacja miała zawierać wyłącznie wypowiedzi osób niewierzących. Ku mojemu zaskoczeniu jeden z zaproszonych autorów okazał się człowiekiem wierzącym. Nie zrezygnowałem jednak z jego eseju. Przeciwnie – zaprosiłem także innych. Tak powstał tom, w którym spotykają się obie strony światopoglądowego sporu.
Książki ateistyczne krytykują wiarę, teologiczne ją wzmacniają. Tutaj, na kartach jednego dzieła, konfrontują się dwa nurty polskiego sporu o religię. Jedni dziwią się, że można być mądrym i wierzyć, drudzy – że można być mądrym i nie wierzyć. Warto poznać ich argumenty, choćby po to, by odnaleźć wśród nich własne myśli i, być może, zbliżyć się do własnej prawdy.
Stanisław Pisarek wydawca
Czy potrzeba Boga jest zapisana w ludzkim mózgu jeszcze przed narodzinami? Czy religijność to efekt ewolucji, a nie objawienia? Marek Szumilak stawia hipotezę, która może wywołać burzę – zarówno wśród wierzących, jak i ateistów. „Bóg: Wersja Ludzka” to traktat, który nie szuka dowodów na istnienie Boga, lecz wyjaśnia jego obecność w kulturze, psychice i społeczeństwie. Autor łączy intuicję z wiedzą o rozwoju prenatalnym, mechanizmach poznawczych i potrzebach człowieka. Nie odwołuje się do sił nadprzyrodzonych – pozostaje na gruncie ziemskim, racjonalnym. To książka dla tych, którzy czują, że „jest coś więcej” – ale nie chcą przyjmować gotowych odpowiedzi. Dla tych, którzy widzą w Bogu nie byt, lecz zjawisko. Dla tych, którzy nie boją się pytać – nawet jeśli pytanie prowadzi w głąb siebie.
Richard Dawkins jest żywą legendą; dla ateistów piękną i krzepiącą, dla teistów groźną i mroczną. Na miano to z pewnością zapracował czy jednak nie ma czegoś niewłaściwego w tym, że słynny ateista jest znany głównie jako legenda? Czy nie warto jej skonfrontować z rzeczywistością? Z Dawkinsem z krwi i kości, a przynajmniej jego przybliżeniem, jakim zdaje się być jego twórczość publicystyczna, bardziej osobista, zaangażowana i skierowana do ludzi z bliskiego mu kręgu czytelników pisma Free Inquiry, w którym od 30 lat publikuje swoje teksty? Uznaliśmy, że warto, i tak oto powstał tomik, dzięki któremu poznacie Dawkinsa mniej pomnikowego i mniej oczywistego, a przez to dla wielu nawet ciekawszego, choć nieco niepokojącego. Andrzej Dominiczak
Czym są wierzenia religijne, jak powstają i jaka jest ich treść, w szczególności moralna? Te kwestie są dyskutowane zarówno przez osoby wierzące jak i niewierzące w istnienie Boga. W tej książce Autor odpowiada na powyższe pytania w sposób rzeczowy, niezależny od swego ateizmu deklarowanego jako postawa światopoglądowa. Eseje w niej zawarte są interesujące dla każdego, kto rozważa, profesjonalnie lub potocznie, problemy filozofi i religii. Jej lektura na pewno przyczyni się do krytycznego spojrzenia na własne i cudze przekonania światopoglądowe.
Jan Woleński
Autor określa swoje stanowisko jako naturalizm i ateizm, a przeciwstawia je rygoryzmowi, fundamentalizmowi i dogmatyzmowi, właściwym zwłaszcza dla monoteizmu. Gdyby mierzyć tę książkę pewnym słynnym aforyzmem literackim, to przybierałby tu on postać, iż „Boga nie ma, ale nie wszystko wolno” oraz że w sprawach moralnych radzić musimy sobie sami i jest to w pełni w naszej dyspozycji.
Janusz Dobieszewski
W tej książce Bonnie S. Anderson przywraca pamięć o wybitnej, a zapomnianej Polce, Ernestynie Potowskiej-Rose. Sufrażystce, abolicjonistce, wolnomyślicielce, wynalazczyni, obrończyni praw człowieka o niebywałym talencie oratorskim. Jedynaczka, urodzona w 1810 roku w religijnej żydowskiej rodzinie w Piotrkowie Trybunalskim. Buntowniczką została w wieku lat pięciu wyraziła głośno swój sprzeciw wobec nakazu religijnego wymagającego postu od jej schorowanego ojca. W wieku lat dwunastu zakwestionowała porządek społeczny, sprowadzający kobiety do podrzędnej roli. W wieku lat czternastu zadeklarowała, że jest osobą niewierzącą. Gdy miała lat siedemnaście sama broniła swojej sprawy przed sądem. Aby jako niezamężna kobieta i Żydówka móc rozpocząć studia w Berlinie, pozyskała protektorat u samego króla Prus. Uważała, że prawa człowieka są prawami wszystkich ludzi, bez względu na płeć i kolor skóry. Jest autorką słów: Czy mówicie mi, że Biblia jest przeciwna naszym prawom? () Jeżeli książki i opinie, niezależnie od kogo pochodzą, są w opozycji do praw człowieka, to są niczym innym niż martwymi literami.
Wszystkie teksty znajdujące się w niniejszym zbiorze ukazały się wiele lat po śmierci Twaina. W Polsce, niektóre z nich publikowane są po raz pierwszy. Najbliższa rodzina przez długi czas nie wyrażała zgody na wydanie utworów, w obawie, że ich obrazoburczy charakter może zaszkodzić dobremu imieniu Autora. Należy pamiętać, że żył on w XIX wieku, w bogobojnych wówczas Stanach Zjednoczonych, gdzie krytyka religii i moralności nie przysporzyłyby mu zbyt wielu sympatyków. Ostry i dowcipny ton jego dzieł oraz krytyczna postawa wobec religii były osobliwe jak na tamte czasy. Tłumaczenie: Kydryński Juliusz
Choć nie brakuje publikacji kwestionujących religie, niewiele z nich oferuje alternatywę i niewiele odpowiada na pytanie: jak wieść satysfakcjonujące życie bez wsparcia jakie daje nam wiara? Publikacja Philipa Kitchera z pewnością wypełnia tę lukę. Autor podobnie jak przedstawiciele nurtu nowego ateizmu, rozwiniętego przez Richarda Dawkinsa, Christophera Hitchensa, Daniela Dennetta czy Sama Harrisa dokonuje konsekwentnej krytyki religii, jednak docenia jej funkcję społeczną. Dotychczas potrzeba wspólnoty, poczucia tożsamości, istnienia obiektywnych prawd moralnych czy poczucia sensu realizowane były na gruncie wierzeń religijnych. Kitcher rozdział po rozdziale udowadnia, że sensowne życie bez religii jest możliwe.
Ten zbiór tekstów, na który składają się: eseje, felietony, recenzje książek i artykuły, a nawet „rozprawy” filozoficzno-pedagogiczne, (w części już publikowane w prasie) powstał z wagi, jaką przywiązuję do postawy proświeckiej. Fakty, które inspirowały mnie do ich szerszego zaprezentowania to po pierwsze niezgoda na prowadzoną klerykalizację życia publicznego, po drugie chęć aktywnego włączenia się w obronę laickiego oblicza mojego kraju, gdzie każdy będzie czuł się jak u siebie. Mam nadzieję, że ta tematyka będzie dla wielu czytelników inspirującym spojrzeniem, bo dzielę się tu prywatnym życiem świeckiego humanisty i mądrymi ideami głoszonymi przez propagatorów tych idei. Fragment I Jakie możliwości wykorzystuję? Mogę jasno stwierdzić, że próbowałem wielu działań. Poza publicystyczną krytyką: hipokryzji władzy, która za nic ma prawne wyznaczniki; indoktrynacji prowadzonej na dzieciach w państwowym szkolnictwie i presji wywieranej na ich rodzicach do życia według nakazów Kościoła, pokazuję postawy humanistów świeckich jako inną twarz człowieczeństwa. […] uważam siebie za „kulturowego secesjonistę”, bo zawłaszczające działania religijnych dominatorów wpędzają mnie w jednowymiarowy świat. Nie chcę należeć do takiej kultur. Jak dostrzegam – wielu dziś podobnie się separuje. Fragment II Mówiąc o krytycznym myśleniu, o rozumnej wolności, nie mówimy o myśleniu automatycznym, z którym mamy najczęściej do czynienia, a o myśleniu racjonalnie argumentowanym. Ono w głównej mierze opiera się na szacowaniu prawdopodobieństwa. Podstawą jest tu zadawanie właściwych pytań. Człowiek myślący pyta: „Czy na pewno tak…?, Czy na pewno to…? Mądre jest odpowiedzenie sobie lub w rozmowie z interlokutorem: „A skąd to wiesz, z jakich źródeł czerpiesz pewność?”.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
LUCJAN FERUS to ewidentny przykład autora widmo. Nie wiadomo, kim jest, jak wygląda i gdzie mieszka. Skrupulatnie strzeże swojej prywatności, a nieliczne informacje o nim pochodzą wyłącznie z niektórych jego tekstów. Na przykład, że w dzieciństwie wychowywany był przez dziadków, w wojsku był kierowcą-mechanikiem czołgu (i o mało nie wziął udziału w „pokojowej misji” w Czechosłowacji). Obecnie jest emerytowanym kaligrafem i artystą rękodzielnikiem (snycerzem). Jeśli zaś chodzi o literacką pasję, rozwijał ją od początku lat 90. ubiegłego wieku. Jednak czytelnikom dał się poznać dopiero w 2002 roku za pośrednictwem portalu Racjonalista, gdzie do 2013 roku opublikował 130 tekstów. Od roku 2014 współpracuje z portalem Listy z Naszego Sadu, w którym przeczytać można ponad 450 jego artykułów. Z tego powodu wydawca książki miał duży problem z wyborem tekstów, tak by reprezentowały możliwie najszerszy przekrój jego twórczości. Wydawcy pozostaje tylko uszanować jego (dość nietypową jak na dzisiejsze czasy) potrzebę prywatności, jak i zasadę, którą kieruje się w tym względzie: „Autor powinien być niewidzialny” (Jewgienij Zamiatin). Więcej niech powiedzą jego teksty. Pomysł na ten nietypowy rodzaj usługi „Doradztwa religijnego” wziął się z próby odpowiedzi na pytanie: czy da się w prostszy i krótszy sposób przedstawić – przynajmniej niektóre – zakłamania religijne? Ponieważ wielokrotnie dawano mi do zrozumienia, iż niektóre z moich tekstów o religiach są zbyt długie, jak na możliwości ich odbioru przez niektórych Czytelników, postanowiłem spróbować znaleźć taką formę ich przekazu, aby podać je w możliwie dużym „skondensowaniu”. Lucjan Ferus Niezwykła erudycja Autora połączona z poczuciem humoru daje w efekcie zestaw tekstów skłaniających do refleksji nad religią i wiarą, podanych w lekkiej i przystępnej formie. Fikcja literacka, która mogłaby zdarzyć się naprawdę.
Niniejszy tekst powstał na przełomie tysiącleci i był pierwszym moim artykułem, jaki pojawił się w Internecie. Został opublikowany w Racjonaliście w 2002 r. i właśnie do tej publikacji, i do tego tytułu
nawiązałem w niedawno napisanym cyklu pt. Credo ateisty, opublikowanym w Listach z Naszego Sadu. Oba te creda rozdziela 21-letni przedział czasowy, chciałem więc, aby ukazały się wspólnie jako
znamienny początek i (zapewne niebawem) zakończenie mojej pasji życiowej, jaką stały się religie. Myślę, że mimo upływu czasu, przedstawione tu problemy religijne nie zdezaktualizowały się.
Lucjan Ferus
Fragment I
Czy ja muszę być zbawiony albo czy jest to przymusowe? Czy mam prawo tego nie chcieć? I na jakiej podstawie Kościół katolicki zakładał, chrzcząc mnie jako niemowlę, iż będę chciał w przyszłości być zbawiony?”. Misją religii jest ponoć pomoc człowiekowi w zbawieniu jego duszy (tak jest to przedstawiane) i ja to pojmuję, choć jestem sceptykiem. Nie rozumiem tylko jednego: dlaczego Kościół katolicki, chrzcząc niemowlęta, czyni to wbrew nauce Jezusa, który powiedział: „Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16). Zatem wiara musi poprzedzać chrzest! Inaczej jest on tylko symboliczną, nic nie znaczącą czynnością, nie pozostającą nawet w świadomości człowieka. Natomiast tym, co czyni go prawdziwym chrześcijaninem, jest nabyta wiara w określone prawdy religijne. Czy powyższe słowa Jezusa nie można interpretować w ten sposób, iż każdy, kto został ochrzczony bez poprzedzającej go wiary,
będzie potępiony? Zatem katolicyzm byłby największym dostawcą potępionych dusz do piekła?!
Ciekawa wizja, nieprawdaż?
Chrystus w wierze pierwszych chrześcijan Założenie, że Jezus był postacią historyczną kwestionowano wielokrotnie. Pojawiające się wątpliwości próbowano rozwiać powołując się na wyobrażenie powstałe z połączenia historii, mitu i teologicznych zapisów dotyczących jego istnienia.Richard Carrier ponownie stawia pytanie o autentyczność postaci Jezusa i znajduje przekonujące powody, by przestać ufać w tej kwestii naukowcom zajmującym się studiami nad Chrystusem. Jezus z kosmosu jest skondensowaną i zarazem bardziej przystępną wersją dużo bardziej obszernego dzieła Carriera pt. On the Historicity of Jesus: Why We Might Have Reason for Doubt. Jak dotąd najlepsza i najbardziej wciągająca książka Carriera. Nie dajcie się zwieść żartobliwemu tytułowi, ta książka jest znakomita. Historyczne dowody na istnienie Chrystusa zostają poddane surowemu testowi, w którym autor obala apologetyczne argumenty i wskazuje, że prawdziwy Jezus nie jest realny. David Fitzgerald, autor książki pt. Nailed and Jesus: Mything in Action Tłumaczenie: Górska Magdalena
Książka zawiera analizę przemocy duchowej w Kościele katolickim, zjawiska marginalizowanego, a którego istnienia nie można w żaden sposób zaprzeczyć. Autorka bazując na osobistych doświadczeniach i przeżyciach osób ze swojego otoczenia, obnaża mechanizmy manipulacji stosowane w strukturach zakonnych. Przytoczone historie ukazują zniewolenie, brak duchowej autonomii jednostki, spowodowane nadmierną kontrolą i nadużywaniem władzy ze strony przełożonych. Doris Reisingerzwraca uwagę na potrzebę poszukiwania rozwiązań chroniących ofiary oraz wypracowania metod zapobiegania nadużyciom.
Pierwszy przewodnik, który nie nakłania do wiary. Przeciwnie w merytoryczny sposób zniechęca do niej. Autor podaje w wątpliwość religię i przedstawia solidne argumenty na poparcie swoich tez. Przewodnik dla ateistów dostarcza również narzędzi przydatnych w dyskusji z wierzącymi, które Boghossian opracował i stosował w swojej ponaddwudziestoletniej pracy filozofa i pedagoga. Uczy, jak angażować osoby religijne w rozmowy, dzięki którym docenią rozum i racjonalność, przeanalizują swoje dotychczasowe przekonania dotyczące wiary, a także porzucą przesądy i irracjonalne myślenie. Każdy ateista powinien sięgnąć po tę książkę jest doskonale uargumentowana i prowokacyjna zarazem. Dotychczas większość ateistów najzwyczajniej krytykowała religię, a przecież chodzi o to żeby ją zakwestionować. W Przewodniku dla ateistów, Peter Boghossian wypełnia tę lukę, ukazując przed czytelnikiem, jak stać się ulicznym epistemologiem, posiadającym umiejętności pozwalające zaatakować religię w jej najsłabszym punkcie: poleganiu na wierze, a nie dowodach. Ta książka jest niezbędna dla niewierzących, którzy chcą czegoś więcej niż tylko krytyki religii. Jerry Coyne, autor Wiara vs fakty
Czy Biblijny Bóg przeżywa wzloty i upadki? Czy bywa niekonsekwentny? Biblia zawiera pewne wskazówki dotyczące osobowości Boga. Jest on mściwy i opiekuńczy zarazem, wszechmocny i bezsilny, kapryśny i przewidywalny, kochający i nienawistny. Nikt dotychczas w pełni nie wyjaśnił dlaczego Bóg jest postacią pełną sprzeczności. Nikt też, w satysfakcjonujący sposób, nie wytłumaczył jaka jest jego relacja nie tylko z aniołami, Szatanem i Jezusem, ale również z dziełem stworzenia. Być może jest irracjonalny i stanowi zagadkę nawet dla samego siebie?Pełna absurdalnego humoru historia, w której Bóg okazuje się być zgoła inny od chrześcijańskich wyobrażeń. Alternatywna interpretacja Biblii widziana oczami ateisty.Połowa osób czytając tę książkę zaśmieje się głośno, z pewnością Chris Matheson jest genialnym i zakręconym szydercą; druga połowa zaśmieje się cicho mając pewność, że będzie się smażył w piekle. Ed Samomon, scenarzysta filmu Faceci w czerniKurt Vonnegut i Douglas Adams w jednej osobie. Dana GouldFragmentW tym czasie Bóg czuł się zdezorientowany i wewnętrznie rozdarty, czasami sparaliżowany niepewnością i zwątpieniem. Nie mógł nie zauważyć, że gdy wszystko się pogarszało, jego prorocy stawali się coraz mniej atrakcyjni jako ludzie. Dawid i Salomon no, to byli mężczyźni! Obecnie miał do czynienia z osobnikami pokroju Izajasza (nadęty nudziarz), Jeremiasza (intrygant, grający na wielu frontach) a teraz, fuj! jak do tej pory najgorszy: Ezechiel. Ten gość to jakiś dziwoląg pomyślał Bóg, gdy tylko on i Ezechiel zaczęli razem pracować.
Autor ukazuje jak poważnym zagrożeniem jest ekstremizm religijny – zajmuje się religią jako główną przeszkodą w harmonijnym współżyciu rozmaitych kultur oraz w funkcjonowaniu współczesnych społeczeństw. Harris obwinia osoby „umiarkowane religijnie” o to, że tak naprawdę to one wyjęły religię z intelektualnego dyskursu, czyniąc ją niepodatną na racjonalną krytykę. Sam tytuł jest traktowany życzeniowo, jako możliwość racjonalnego odrzucenia twierdzeń, które nie są poparte żadnymi dowodami, a mają tak wielki wpływ na nasze życie. SAM HARRIS – amerykański pisarz, neurobiolog oraz założyciel i prezes fundacji Project Reason, której głównym celem jest propagowanie wiedzy naukowej i świeckich wartości. Najbardziej znany jako krytyk religii, związany z ruchem „nowego ateizmu”, głównie kojarzonego z Richardem Dawkinsem, Christopherem Hitchensem i Danielem Dennettem. Absolwent filozofii na Uniwersytecie Stanforda. Otrzymał stopień doktora w dziedzinie neurobiologii na Uniwersytecie Kalifornijskim. Publikuje m.in. w „Newsweeku”, „The New York Times”, „The Los Angeles Times”, „The Economist”, „The Times”, „The Boston Globe”.
W odpowiedzi na nagradzany bestseller pt. Koniec wiary, Sam Harris otrzymał tysiące listów z niepochlebnymi opiniami na temat swojego dzieła, a właściwie niewiary w Boga. List do Chrześcijan jest śmiałą odpowiedzią na otrzymaną korespondencję. W przekonujący sposób i przy użyciu racjonalnych argumentów, Harris obala przesłanki stanowiące fundament chrześcijaństwa. Powiew świeżego ognia – „Wall Street Journal”
Dla Anjuli Pandavar najbardziej przerażające jest zniewolenie jednostki, tresura od kołyski zmierzająca do wyrobienia ślepego posłuszeństwa i zabicia zdolności samodzielnego myślenia. Anjuli Pandavar atakuje islam, atakuje muzułmanów, wzywa do obrony człowieczeństwa. Ostrzega również przed szukaniem niewinnego islamu. Pisze, że nie ma niegroźnego islamu, że tej religii nie da się zreformować, że trzeba z nią walczyć. Równocześnie podkreśla, że muzułmanie są ofiarami, że walka z islamem jest przede wszystkim walką o wyzwolenie muzułmanów z barbarzyńskiej kultury blokującej rozwój, dobrobyt i humanizm. Czytając tę książkę, będziesz chwilami zaniepokojony, oburzony, zagubiony. Jak można tak atakować całą religię i tych, którzy pozostają jej wierni? (ze Wstępu do wydania polskiego A. Koraszewskiego)
Podróż w dorosłość. Trzy odsłony światopoglądowe: katolicyzm, buddyzm, świecki humanizm/ateizm Lech Jan Mazurek – urodzony 1955 roku w Elblągu. Kształcenie muzyczne odbywał w Białymstoku, a zamknął je dyplomem Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie. Czynny muzyk, prowadzi zespół klezmerski Frey-Lech Trio oraz – jako edukator muzyczny – prywatną Objazdową Szkołę Muzyczną. Od czterdziestu lat pasjonat idei „wolności od religii”, nazywający siebie ateuszem po katolickich inicjacjach. Spełnia się jako: kompozytor, autor tekstów piosenek i podręczników repertuarowych, mistrz ceremonii świeckich i publicysta (Polityka, Głos Nauczycielski, Wychowanie Obywatelskie). Współpracuje z internetowym miesięcznikiem Nieco-Dziennik Etyczny. Mąż, ojciec i dziadek czterech maluchów wolnych od religii.
Jan Niecisław Ignacy Baudouin de Courtenay (1845–1929) – jeden z najwybitniejszych językoznawców w historii tej dyscypliny (jego myśl znał i rozwinął Ferdynand de Saussure) i znakomity publicysta skoncentrowany wokół tematyki społecznej, zwłaszcza związanej z prześladowaniem mniejszości narodowych i prawami człowieka, przeciwnik antysemityzmu i wszelkich przejawów ksenofobii. Profesor wielu znakomitych uczelni, m.in.: Uniwersytetu Kazańskiego (1875), Dorpackiego (1883–1893), Jagiellońskiego (1893–1900), Pitrogradzkiego (do 1918), Warszawskiego (od 1918). Autor niezliczonych esejów, pism, artykułów. Norman Davies w Bożym igrzysku napisał o nim: „Był pacyfistą, zwolennikiem walki o ochronę środowiska, feministą, bojownikiem o postęp w dziedzinie edukacji i wolnomyślicielem, występował także przeciwko większości konwencji społecznych i umysłowych, jakie panowały w jego czasach”. Agnostyk, wolnomyśliciel, poliglota, wolnomyśliciel. W niniejszej publikacji zawarto eseje Jana Baudouina de Courtenay skoncentrowane na krytyce religii oraz analizie konsekwencji światopoglądu opartego na wierze. Wielki językoznawca w sposób niepozostawiający wątpliwości, nierzadko bezkompromisowy, z przekonaniem popartym olbrzymią wiedzą i logiczną argumentacją przedstawia i krytykuje zjawiska związane z nadmiernym zaufaniem do instytucji, głównie kościelnych, czy z wiarą we wszelkiego rodzaju ideologie. Tekst, który mimo że powstał przeszło sto lat temu, nie stracił na aktualności. Lektura obowiązkowa dla sceptyków, poszukujących i dla ludzi, którzy kochają piękno języka. Dotychczas dla prawdziwie wierzących ksiądz, jako spadkobierca znachora, jest ostateczną wyrocznią w sprawach higieny, w sprawach pożywienia, w sprawach życia osobistego i społecznego. To uznawanie uniwersalności kapłańskiej i uprawnienia kapłanów do wyrokowania we wszelkich kwestiach spornych pochodzi z epoki niezróżniczkowania specjalności, z epoki spełniania wszelkich funkcji społecznych przez jedną i tę samą osobę. Z dzisiejszym poglądem na ustrój społeczeństwa nie da się to w żaden sposób pogodzić. W stosunku do Boga ksiądz jest obdarzony niesłychaną mocą. Jest on potężniejszy od Boga. Kiedy bowiem przy odprawianiu Mszy Świętej rozkazuje Bogu Wszechmogącemu wcielić się w opłatek i wino, Bóg nie może mu odmówić i musi się wcielić. A takim nadboskim potentatem, potężniejszym od samego Boga (coś w rodzaju przewodniczącego Trójcy Świętej), jest każdy osobnik, odznaczony sakramentem kapłaństwa (…) (fragment)
Jak radykalny islam niszczy Europę od środka Bruce Bawer w książce Kiedy Europa spała (While Europe Slept, I wyd. 2006 r.) analizuje sytuację polityczną i kulturową Europy w kontekście radykalizacji islamu. Pokazuje przy tym głębokie różnice w sposobie myślenia o imigracji i imigrantach między Stanami Zjednoczonymi, a Starym Kontynentem. Przedstawia wyważoną, choć stosunkowo ponurą prognozę Twierdzi, że prawdziwym zagrożeniem dla wolności osobistej, demokracji i zachodnich wartości nie są fundamentaliści chrześcijańscy, lecz nietolerancyjni muzułmanie, coraz głośniej wyrażający swoje poglądy na całym kontynencie. Najwięcej żalu ma jednak do europejskiego establishmentu, który przez lata, stosując narrację politycznej poprawności, lekceważył rosnące zagrożenie dla demokracji, winą za swoje problemy obarczając USA i Izrael.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?