Na początku był problem - Polacy czytają coraz mniej. Kolejne badania pokazywały apokaliptyczny obraz Polski nieczytającej. Naszą odpowiedzią na ten stan była promująca czytelnictwo akcja „Czytamy w Polsce” oraz „Książki. Magazyn do czytania”, który stał się jej emanacją. Pierwszy numer naszego kwartalnika, z Januszem Korczakiem na okładce, ukazał się 14 czerwca 2011 roku. Chcieliśmy pokazać, że o książkach można pisać i mądrze, i wciągająco. Ale przede wszystkim różnorodność światów, które mieszczą się między okładkami.
Kasia Kowalska świętuje 25-lecie pracy artystycznej. Z tej okazji odbyło się wiele wydarzeń nawiązujących do tego jubileuszu, m.in. wyjątkowy koncert MTV Unplugged - w maju tego roku w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku. Koncert został zarejestrowany, a płyta ukaże się 25 października. Artystce na scenie towarzyszyli znakomici goście: Edyta Bartosiewicz i Stanisław Soyka.
Podczas koncertu „MTV Unplugged Kasia Kowalska”, artystka wykonała swoje największe przeboje w nowych, akustycznych aranżacjach. Oprócz stałego zespołu towarzyszącego Kasi podczas koncertów, koncert MTV Unplugged wzbogacony został o sekcję dętą i fortepian. Album na CD zawiera 14 utworów, a wersja cyfrowa 16.
Kasia Kowalska jest jedną z najbardziej znanych i cenionych polskich wokalistek. Podczas swojej 25-letniej kariery nagrała 10 albumów i wypromowała wiele hitów, m.in.: „Pieprz i sól”, „Antidotum”, „Prowadź mnie”, „Oto ja”, „Chcę znać swój grzech”, „Coś optymistycznego”, „Wyrzuć ten gniew”, czy „Straciłam swój rozsądek” – piosenkę z filmu „Nocne graffiti”, w którym zagrała główną rolę. W 2018 roku, po dziesięcioletniej przerwie, Kasia wydała nowy album, „AYA”, który otrzymał nominację do Fryderyka 2019.
Twórczość Kasi Kowalskiej od samego początku spotykała się z ogromnym uznaniem zarówno fanów, jak i branży muzycznej. Wokalistka ma na swoim koncie wiele złotych i platynowych płyt oraz szereg nagród, w tym statuetkę dla „Najlepszego polskiego artysty” MTV EMA 2001.
MTV Unplugged to kultowa seria koncertów, w których najwybitniejsi artyści prezentują swoje utwory w aranżacjach akustycznych. Pierwszy koncert „bez prądu” zrealizował w 1987 roku zespół Jethro Tull. Od tamtego czasu cykl MTV Unplugged niezmiennie cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. Wśród najważniejszych artystów, którzy zostali zaproszeni do projektu MTV Unplugged warto wymienić m.in. Nirvanę, Pearl Jam, Aerosmith, Eltona Johna, Erica Claptona, Florence and the Machine czy Alicię Keys. W tym roku do tego znakomitego grona dołączyła Kasia Kowalska!
Tracklista:
ANTIDOTUM
PIEPRZ I SÓL
PROWADŹ MNIE
GEMINI
TOLERANCJA / NA MIŁY BÓG FEAT. STANISŁAW SOYKA
DLA TATY
ALANNAH (TAK NIEWIELE CHCĘ)
AYA
MOVE OVER FEAT. EDYTA BARTOSIEWICZ
WYRZUĆ TEN GNIEW
DOMEK Z KART
COŚ OPTYMISTYCZNEGO
A TO CO MAM
TO CO DOBRE
Soundtrack „Ikar. Legenda Mietka Kosza” to album, o którym było głośno, zanim słyszeliśmy oficjalnie pierwsze dźwięki muzyki. Wszystko to za sprawą deszczu nagród podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wyróżnienia powędrowały do Leszka Możdżera za najlepszą muzykę do filmu, do producentów i reżysera Macieja Pieprzycy (Srebrne Lwy), Dawida Ogrodnika za najlepszą pierwszoplanową rolę męską, Wiktora Płóciennika za najlepsze zdjęcia, Agaty Culak za kostiumy i Jolanty Dańdy za charakteryzację. Co więcej, Złoty Klakier dla najdłużej oklaskiwanego filmu na festiwalu też powędrował do twórców „Ikara”.
Film Macieja Pieprzycy opowiada historię genialnego muzyka Mietka Kosza, który pod koniec lat 60. wywarł znaczący wpływ na polski jazz. Choć pozostawił po sobie zaledwie jeden album, dla fanów jazzu stał się legendą. Wystąpił na uznawanym za najbardziej prestiżowy festiwalu jazzowym w Montreux, grał w paryskich klubach jazzowych i najlepszych salach koncertowych. Był podziwiany przez największych muzyków i publiczność. Osiągnął to wszystko, choć był niewidomy.
Muzykę do filmu skomponował światowej sławy pianista Leszek Możdżer. „Początkowo podchodziłem do muzyki Mietka Kosza jak kustosz, chciałem zachować wszystkie granice tej formy. Okazało się, że to nie działa, bo zmienił się język. Udało nam się stworzyć muzykę, która nawiązuje do języka Kosza, ale trafi do współczesnego widza” – mówił. – „Ikar. Istota wzniosła, ale roztrzaskująca się o prawa natury i grawitacji. Taki był Mietek Kosz. Genialny, ale zbyt wątły, by przetrwać. Miotający się między świetlistymi promieniami talentu, rozpaczliwą arogancją miażdżącą wszystko wokół i nadzieją, że uda mu się opanować obezwładniające go osamotnienie”.
Przebudzenie to najnowsza długo wyczekiwana płyta Ani Rusowicz.
Artystka tym razem swój album wyprodukowała sama. Zainspirowana podróżami m.in do Nowego Orleanu nagrała muzykę z zespołem na tzw. setkę i przy użyciu taśmy. Rusowicz jak zawsze charakteryzuje się dobrym klasycznym smakiem lat 60-tych i 70-tych.
Tym razem w nagraniach uczestniczyły instrumenty dęte, które nadały klimat bluesowo/funkowo/rockandrollowy, w niektórych momentach wręcz przypominający klimat Jamesa Browna czy Otisa Roedinga.
Na płytę Ania zaprosiła również Paulinę Przybysz, która napisała tekst do piosenki „Voodoo”, a tekst do utworu „Baba” napisała Natalia Grosiak z zespołu Mikromusic. Co ciekawe - na albumie nie ma żadnej ballady. Jest to sentymentalna podróż do lat 60/70tych, które będą powracały i kojarzyły się z prawdą i życiem człowieka wychodzącego naprzeciw drugiemu człowiekowi, żyjącemu zgodnie z naturą.
Tracklista:
1. FAKE
2. TAJEMNICA
3. ŚWIECIE STÓJ
4. NERWY
5. DO LASU
6. W DALI DOM
7. NIEPEWNOŚĆ
8. VOODOO
9. MAŁŻEŃSTWO
10. FANTASMAGORIA i JA
11. BABA
12. PRZEBUDZENIE
Na początku był problem - Polacy czytają coraz mniej. Kolejne badania pokazywały apokaliptyczny obraz Polski nieczytającej. Naszą odpowiedzią na ten stan była promująca czytelnictwo akcja „Czytamy w Polsce” oraz „Książki. Magazyn do czytania”, który stał się jej emanacją. Pierwszy numer naszego kwartalnika, z Januszem Korczakiem na okładce, ukazał się 14 czerwca 2011 roku. Chcieliśmy pokazać, że o książkach można pisać i mądrze, i wciągająco. Ale przede wszystkim różnorodność światów, które mieszczą się między okładkami.
Po zawieszeniu działalności grupy T.Love, Muniek Staszczyk powraca w solowej odsłonie.Przy realizacji nowego albumu Syn miasta podjął współpracę z nowym zespołem: Jurek Zagórski - gitara (Natalia Przybysz, Maria Peszek), Kasia Piszek instr. klawiszowe, vocal (Brodka, Rojek, Rita Pax), Pat Stawiński (Natalia Przybysz, Maria Peszek), Kuba Staruszkiewicz (Natalia Przybysz, Maria Peszek). W tym składzie 27 maja zespół wszedł do studia by zarejestrować nagrania na nowym album. Producentem muzycznym płyty jest Jurek Zagórski. Za mix odpowiada Piotr Emade Waglewski. Wyjątek stanowi utwór """"Pola"""", który w całości wyprodukował i zmiksował Bartosz Dziedzic, producent płyt m.in. Brodki, Dawida Podsiadło, Artura Rojka. Na płycie pojawi się 10 utworów skomponowanych przez m.in. Wojciecha Waglewskiego, Błażeja Króla, Jurka Zagórskiego, Kasię Piszek, Olka Świerkota, Janka Pęczaka.
Jeden ruch może zmienić historię
Rok 1962. Związek Sowiecki instaluje na Kubie wyrzutnie nuklearnych pocisków balistycznych, przed którymi nie ma obrony. Ameryka jest gotowa odpowiedzieć prewencyjnym atakiem atomowym na Układ Warszawski. Prezydent Kennedy potrzebuje tylko jednej informacji: rakiety są już w wyrzutniach, czy jeszcze pod pokładami płynących do Hawany frachtowców? Jeżeli dopiero płyną, morska blokada Kuby powstrzyma zamiary Chruszczowa. Jeżeli już zamontowano je na poligonie San Cristobal (150 kilometrów od Miami) zaraz wybuchnie wojna.
Kluczową informację miał przekazać ulokowany w centrum moskiewskim kret. Ale radzieckie tajne służby właśnie wpadły na jego trop. Ostatnią szansą odbioru kluczowej wiadomości jest trwający w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki pojedynek szachowy pomiędzy mistrzami z USA i ZSRR - Władimirem Gawryłowem i Joshuą Manskym. Oba mocarstwa wysyłają do Polski agentów pod przykryciem...
Rozgrywka pomiędzy Gawryłowem i Manskym stanowi oś fabularną głośnego thrillera szpiegowskiego Łukasza Kośmickiego, „Ukryta gra”- w kinach od 8 listopada 2019. W filmie główną rolę amerykańskiego szachisty zagrał hollywoodzki aktor Bill Pullman, któremu na ekranie partneruje Robert Więckiewicz, w roli Dyrektora Pałacu Kultury i Nauki. Obraz ma już na koncie pierwsze sukcesy. Reżyser został uhonorowany Nagrodą Specjalną 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za „propozycję doskonale zrealizowanego kina gatunkowego". Film otrzymał również nagrodę za najlepszy montaż.
Autorskie trio – reżyser, Łukasz Kośmicki wraz z współautorem scenariusza, Marcelem Sawickim oraz dziennikarzem i pisarzem, Piotrem Głuchowskim stworzyli trzymającą w napięciu powieść szpiegowską. Poprzez ukazanie pełnego obrazu konfliktu nuklearnego stanowi ona doskonałe dopełnienie fabuły filmu. Książka „Ukryta gra” pozwala zagłębić się w polityczne i militarne oblicze nadciągającego kryzysu przenosząc czytelnika między innymi na pokład sowieckiej łodzi podwodnej czy też do Pentagonu.
Film wyprodukowany przez Watchout Studio - twórców "Bogów" i " Sztuki Kochania".
Pewien bocian z podlaskiej wsi, zwany Wojtkiem, szykuje się do odlotu do ciepłych krajów. W tym samym czasie w pobliskim domu dzieje się coś dziwnego. Tata mieszkającego tu siedmioletniego Jacka nagle wyjeżdża. Z rozmów rodziców chłopiec wnioskuje, że wróci wiosną, razem z bocianem. Tymczasem bocian ma w podróży do Afryki i z powrotem liczne i niebezpieczne przygody. Jacek pod jego nieobecność pilnuje gniazda. Bo przecież bez gniazda nie będzie ani bociana, ani taty.
"Wojtek" to urzekająca historia, która jednocześnie opowiada o wytrwałości w dążeniu do celu i akceptacji ludzkich słabości. To również malownicza, a zarazem bardzo ważna lekcja przyrody przedstawiona oczami bociana podczas jego lotu do ciepłych krajów.
Opowieść wzbogacają niezwykłe, haftowane ilustracje Małgorzaty Dmitruk.
Pierwsze wydanie "Imperatora" z 2013 roku natychmiast stało się bestsellerem. Ale dopiero po roku 2015
ksiądz Tadeusz Rydzyk pokazał, co potrafi. I właśnie się rozpędza.
Radio Maryja ma raptem pół miliona słuchaczy, lecz wpływ Rydzyka na Polskę jest o wiele większy. „Ojcze Dyrektorze, bez ciebie nie byłoby tego zwycięstwa!” ogłosił Jarosław Kaczyński po wygranej PiS w wyborach w 2015 roku.
Szeregowy redemptorysta, mieszkający w skromnej klasztornej celi, zakulisowo steruje premierami i ministrami kolejnego rządu prawicy. Włada siecią fundacji, instytutów, spółek i szkół, ma telefonię komórkową, odnoszącą sukcesy wytwórnię filmową i własne media. Poza Radiem Maryja i TV Trwam kontroluje m.in. "Nasz Dziennik", miesięcznik "W Naszej Rodzinie", telewizję internetową Tilma, internetowe radio SIM i liczne portale.
Kapłan buduje też na potęgę. W Toruniu powstaje coś, co nazywa Republiką Maryjną, stoją już kampus studencki i świątynia (nie mniej pompatyczna, niż Licheń). Ćwierć miliarda złotych państwowych subwencji przeznaczył na gigantyczne muzeum Jana Pawła II i park upamiętniający 40 tysięcy Polaków ratujących Żydów. W planach ma aquapark, hotel i uzdrowisko termalne, które może objąć jedną czwartą miasta.
Jak nieśmiały chłopak z Olkusza został magnatem medialnym, który stawia warunki politykom? Jak ktoś, kto z trudem zdał maturę, stał się doktorem, rektorem, autorem książek i mentorem profesorów? W 1991 roku przemycał zwitek niemieckich marek ukryty w używanym audi 80, jakim cudem dziś zalicza się do setki najbogatszych Polaków?
Co ojciec Rydzyk je? Co czyta? Kogo uwielbia? Czego się obawia? Z kim i z czym walczy? I dokąd to wszystko zmierza?
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że książkę warto przeczytać. Nie po to, żeby się z nią zgadzać, ale żeby trochę lepiej zrozumieć samego ojca Rydzyka.
Tomasz Terlikowski (z recenzji pierwszego wydania „Imperatora”)
Od kiedy przeczytałem książkę Piotra Głuchowskiego i Jacka Hołuba "Imperator", marzy mi się film o ojcu Rydzyku
Ksiądz Adam Boniecki (z recenzji pierwszego wydania „Imperatora”)
Piotr Głuchowski (ur. w 1967) – reporter, publicysta i redaktor "Wyborczej", pisarz. Współautor bestsellera Uzurpator. Podwójne życie prałata Jankowskiego. Laureat nagród Grand Press i Media Tory za reportaże i książki (m.in. Karbala, Zatoka Świń, Sługi Boże).
Jacek Hołub (ur. 1972) – był dziennikarzem toruńskiego oddziału "Wyborczej". Jego książka Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci znalazła się m.in. w finałach Nagrody „Newsweeka”, Kryształowej Karty Polskiego Reportażu i nagrody MediaTory.
Najnowsza biografia laureata Złotego Czekana za całokształt dokonań ukaże się już 27 listopada nakładem wydawnictwa Agora. Jej autorami są Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski - duet, który na swoim koncie ma bestsellerowe opowieści o Jurku Kukuczce i Mirosławie Hermaszewskim!
Mam szczęście, bo ciągle żyję - przyznaje Krzysztof Wielicki, jeden z najwybitniejszych wspinaczy w historii himalaizmu. Jego reporterska biografia to opowieść o determinacji w dążeniu do celu, sztuce cierpienia na ośmiotysięcznikach, śmierci, związanych z nią dylematach moralnych, miłości, a także cenie, jaką trzeba zapłacić za sukces. To historia jednego z ostatnich Lodowych Wojowników. Człowieka, który zdobył wszystko i znalazł powód, aby powiedzieć sobie dość. Ta biografia to także opowieść o tym, jak bardzo zmieniło się środowisko: od pełnych pasji wspinaczy amatorów, po skupionych na sobie profesjonalistach.
Autorami książki są Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski - duet, który na swym koncie ma bestsellerową biografię Jerzego Kukuczki. To właśnie od premiery ich książki polski rynek wydawniczy owładnęła moda na literaturę górską! Autorzy napisali wspólnie także biografię Mirosława Hermaszewskiego “Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos”. Teraz znowu wrócili w góry. Na co dzień pracują w katowickim oddziale Gazety Wyborczej.
Ze wstępu:
- Miałem szczęście - mówi Krzysztof Wielicki, gdy odwiedzamy go w jego domu w Rzędkowicach na Jurze. - Lata 80. Złota era polskiego himalaizmu. To były dobre czasy.
Dziwnie brzmi ta deklaracja. Lata 80. z pewnością nie były dobre. Puste półki, kolejki w sklepach po wszystko, kultura „załatwiania”. Zniszczona gospodarka, strajki, nic nie warte
pieniądze, zamknięte granice. Niepokój, co dalej. Szare ulice, bieda, brak perspektyw. Marzenia wielu, by z Polski spieprzać. Jak można zobaczyć dobro w beznadziei?
- Można - upiera się Wielicki. Zaraz powie co mu chodzi, opłucze usta czerwonym winem i wypowie to słowo: historia.
Każdy z nas od urodzenia pisze swoją. Zwykle opowieść nie jest porywająca, można ją streścić w kilku zdaniach: Kanapki, szkoła, praca, telewizor, wczasy, żona, dzieci, emerytura. Taka historia ma znaczenie tylko dla jej właściciela. Innych nie obchodzi, mają własne, całkiem podobne.
PRL nie dawał nadziei na ciekawe życie. Kazał wykonywać niepotrzebną pracę, wymagał posłuszeństwa, nie obiecywał nagrody. Ale niektórzy potrafili znaleźć w tym szansę. - Kto dzisiaj, w czasach korporacji, mógłby dostać kilka miesięcy urlopu, żeby spełniać swoje marzenia? Wtedy było to możliwe - mówi Wielicki. Nasza nieobecność w fabryce, biurze, na uczelni nie czyniła szkody. Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy.
Zawarliśmy z władzą rodzaj układu. Naszymi marzeniami będziemy zapisywać historię Polski. Chętnie na to przystali, cena nie była wysoka. Dali nam paszporty, wypuszczali w świat - to było aż nadto.
Odpłacaliśmy uczciwie. Chętnie godziliśmy się składać osobistą chwałę na ołtarzu wspólnego wysiłku. Liczyła się drużyna. Nikt nie mówił, że Wielicki i Cichy po raz pierwszy zdobyli Everest zimą. Wszyscy powtarzali, że zrobili to Polacy. Szczyt za szczytem, kolejne polskie sukcesy - to była nasza waluta.
Przez wiele lat z zazdrością patrzyliśmy na innych. Brytyjczycy, Włosi, Niemcy, Hiszpanie, Japończycy zapisywali się w historii. My nie - więc, gdy już mogliśmy, z zapałem zaczęliśmy zapełniać ostatnie już puste kartki pod tytułem: Złota era polskiego himalaizmu. Jestem częścią tej opowieści.
A dzisiaj? Robota w korporacji. Można wziąć miesiąc urlopu. Czy tyle wystarczy, żeby zapisać się w historii? Wielu próbuje, wciąż zawzięcie zapisuje swoją historię. Ale kto napisze taką, która naprawdę ma znaczenie? Ja miałem szczęście.
Skoro trzeba przespać jedną trzecią życia a wszystko wskazuje, że tak jest to czy chcecie również przespać swoje sny?Alice Robb to amerykańska dziennikarka zafascynowana snem. Szczególnie interesuje ją tzw. świadome śnienie, czyli to, jak możemy wpływać na to, co się dzieje w naszych snach - układać scenariusze, reagować, zatrzymać koszmary, które się powtarzają. I co za tym idzie, wpływać na nasze życie poprzez sny.Do niedawna nie istniała nauka o snach. Z przyczyn tyleż praktycznych, co filozoficznych tajemnice snów zaliczano do sfery czarów i religii. Sny średnio nadają się do badań laboratoryjnych; trudno je zrelacjonować w całości i, chociaż nowe japońskie urządzenie do obrazowania pozwoli być może odczytywać pewne motywy senne, to opisów snów na razie nie da się zweryfikować.Książka Alice Robb to skarbnica wiedzy o snach. Autorka opowiada o tym, skąd się biorą i czemu służą, o tym, jak ludzie od wieków próbowali je interpretować, wreszcie o tym, jak czerpać z nich informacje. Próbując zrozumieć jedną z największych tajemnic ludzkiemu mózgu, przytacza mnóstwo dostępnej wiedzy naukowej, historycznej, sporo ciekawostek, a nawet trochę parapsychologii. Opowiada też szczerze o swoich kłopotach ze snami i bazując na swoich własnych doświadczeniach zachęca nas do eksperymentowania ze świadomym śnieniem.
Jazz Band Młynarski-Masecki wydaje drugą płytę. Tym razem artyści postanowili pójść o krok dalej i spełnić swoje wielkie marzenie o prawdziwej jazzowej orkiestrze. Do podstawowego składu, który liczył 7 osób, dodali sekcję skrzypiec oraz trąbki i puzony. W ten sposób powstał 17-sto osobowy zespół o dużo szerszej brzmieniowej palecie. Trasa koncertowa zespołu w powiększonym składzie będzie składać się z recitali, które odbędą się w najlepszych polskich salach koncertowych.
Tytuł „Płyta z zadrą w sercu” to tytuł jednej z piosenek jednego z największych polskich tekściarzy XX wieku - Mariana Hemara. Polski przekład amerykańskiego standardu Cliffa Friend’a, Charliego Tobias’a i Boyd’a Bunch’a robił furorę w jednej z rewii warszawskiego teatru Cyrulik Warszawski w roku 1938. Muzycy zapatrzeni w stare fotografie i zasłuchani w orkiestry polskie i amerykańskie, postanowili stworzyć świat, w którym II Wojna Światowa nie miała miejsca, a jazzbandy taneczne w Polsce nie przestają istnieć i grają czerpiąc ze wszelkich dobrodziejstw nowoczesności. Do nagrań muzycy użyli mikrofonów z lat XX ubiegłego wieku. Całość realizował Filip Krause, ze słynnego berlińskiego studia Emila Berlinera. Na płycie znajdą się utwory głównie z przełomu lat 30 i 40 ubiegłego wieku. Wszystkie to szlagiery polskie, dobrze znane w dawnych czasach, dziś nieco zapomniane. Marcin Masecki swoimi aranżacjami tchnął w piosenki kompletnie nowe życie, życie na miarę XXI wieku. Patronem duchowym tej płyty jest Zygmunt Karasiński - genialny kompozytor rozrywkowy polski przed i powojennej. Na płycie znajdą się trzy jego kompozycje. Historia maestro Karasińskiego będzie opisana w dodatku do płyty.
Tracklista:
1. Yo Yo
2. Płyta z zadrą w sercu
3. Abram, ja ci zagram!
4. Dla ciebie
5. Miss Mary
6. I zawsze będzie czegoś ci brak
7. Dulcinea
8. Gdzieś musi być świat
9. Żebyś ty wiedziała (jak mi się chce)
10. Warszawo, moja Warszawo
NO LOGO przygotował debiutancki album pt „Wilki kochają kwiaty”.
Grają już od lat rytmy kryjące za sobą pełnię natury i gorącego Słońca. Pochodzą z przygranicznego miasteczka Sejny. Ich muzyka pozostawia na uboczu świat przepełniony logiem, przepychem i wielkomiejskim szumem.
Jak sami mówią: „Jesteśmy scenicznymi zwierzętami, które czekają na rozdarcie gardeł ludzi na swoich koncertach. Jesteśmy jak drapieżne Wilki, które jednak wciąż kochają kwiaty.” Taki też jest tytuł ich debiutanckiego albumu - „Wilki kochają kwiaty”. Gatunek muzyczny, w którym się poruszają sami nazwali WRRR! (Witalny Rock Reggae Rap).
NO LOGO zabierze was w podróż przez granicę litewsko-polską zakończoną w augustowskim Albatrosie, wykąpie w głębokiej Hańczy i sejneńskiej rzece tajemniczo nazwanej „Marycha”. Naturalny rytm przyrody, wpływy muzyką świata, rockowy pazur - to wszystko usłyszycie na albumie. Jeśli poszukujecie oddechu, spokoju i spojrzenia z dystansu na piętrzące się gmachy wielkomiejskiej rzeczywistości, to muzyka dla was!
Tracklista:
1. Wilki kochają kwiaty
2. Gram
3. Chłopak z Podlasia
4. Zaraz cię dotknę
5. Panie proszą panów
6. Na falach Marychy
7. Schody na dach
8. Zostawiłem
9. Myślałem
10. Panika
11. Jest dobrze
12. W drodze do domu
13. Przester
Legenda jazzu, buntownik i outsider, niewidomy geniusz fortepianu w pełnej dźwięków i kolorów powieści
inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami.
Ta publikacja to zaproszenie do świata Mietka Kosza z jego bardzo osobistej, wręcz intymnej perspektywy. Znakomity muzyk mógłby opowiedzieć nam właśnie taką historię swojego życia, gdyby nie przerwał go brutalnie tragiczny finał, gdy miał zaledwie 29 lat. Przeszedł wyboistą drogę pełną emocjonalnych zakrętów, wzlotów i upadków, chwil smutnych i wypełnionych śmiechem, by znaleźć się na szczycie kariery muzycznej.
Maciej Pieprzyca z charakterystyczną dla niego nostalgią i poczuciem humoru, opisuje to, co kryło się za sukcesami Kosza i jego muzycznym geniuszem: samotność, niespełnione i spełnione miłości, dzieciństwo naznaczone piętnem choroby, ale przede wszystkim ogromną determinację, by rzucić wyzwanie losowi i walczyć o swoje marzenia. Ograniczenia, z którymi Kosz całe życie musiał się zmagać, stały się jego siłą.
Na kanwie tej historii powstał także film „Ikar. Legenda Mietka Kosza” w reżyserii Macieja Pieprzycy, wyróżniony NAGRODĄ „SREBRNE LWY” na 44. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagroda za najlepszą pierwszoplanową rolę męską trafiła do Dawida Ogrodnika, który wcielił się w postać Mietka Kosza. Zwycięzcą za najlepszą muzykę do filmu został Leszek Możdżer. Film został nagrodzony również za najlepszą charakteryzację, zdjęcia i kostiumy.
Powieść Macieja Pieprzycy jest doskonałym rozwinięciem fabuły filmu, bowiem ukazuje także to, czego nie zdołamy zobaczyć w kinie.
Duet Bisz i Radex znani są głównie ze swoich znakomitych tekstów. Na albumie „Duch oporu” posługują się wielowątkowym komentarzem do stanu świata. Jest to swoisty dialog o współczesności, tego co w niej zachwyca, ale przede wszystkim co uwiera, od pułapek cyfrowej rzeczywistości po refleksję nad masową kulturą.
Płyta zawiera jedenaście różnorodnych stylistycznie utworów, których tematyka krąży wokół problemów współczesności, od pułapek cyfrowej rzeczywistości po refleksję nad masową kulturą. Wszystko to w niecodziennej formie, której charakter najlepiej oddają dwa słowa: BISZ/RADEX.
Radek Łukasiewicz - oprócz działalności w duecie z Biszem jest autorem większości tekstów piosenek zespołu Pustki, jego teksty śpiewają także m. in. Artur Rojek, Monika Brodka, Piotr Zioła itp.. Komponuje muzykę teatralną i filmową.
Bisz - Jarosław Jaruszewski znany jest przede wszystkim z występów w zespole hip-hopowym B.O.K. Współpracował ponadto m.in. z takimi wykonawcami jak: Miuosh, Vixen, Tau, Vienio, Sarius i wielu innych. W środowisku muzycznym klasyfikowany jest jako raper/poeta.
Tracklista:
1. DUCH OPORU
2. BIAŁE BATUTY
3. ŚWIATŁO WODY
4. OFLAJN
5. KOŚĆ
6. ZYSK ALBO ŚMIERĆ
7. MARGINES
8. ZMIENNE PRĄDY
9. POKAŻ MI JĘZYK
10. LASCAUX
11. KONIEC HISTORII
Nowa, intrygująca muzyka Marka Napiórkowskiego na 30-lecie działalności artystycznej!
Tytuł nowej płyty Pierwszej Gitary Polskiego Jazzu nawiązuje do tajemniczego i nie do końca zbadanego obszaru, jakim jest ludzki mózg. Podobnie, osadzona w oryginalnym kontekście brzmieniowym, nowa muzyka gitarzysty to spektrum tajemniczych i nieoczywistych barw. HIPOKAMP to album łączący wyrafinowane improwizacje jazzowe ze światem elektronicznych struktur dźwiękowych i frapujących dialogów instrumentów perkusyjnych. Premierowe Trio, oparte na dźwiękach elektrycznej gitary, analogowych syntezatorów (Jan Smoczyński) i stylowo brzmiącej perkusji (Paweł Dobrowolski), Napiórkowski postanowił wzbogacić obecnością multi-perkusjonisty – Brazylijczyka Luisa Ribeiro. Gościem specjalnym, który pojawia się na płycie, jest - ceniony w Europie i na świecie saksofonista jazzowy - Adam Pierończyk. Premierze będzie towarzyszyć będzie ogólnopolska trasa koncertowa z udziałem gwiazdy z jazzowego Olimpu – Mino Cinelu.
Marek Napiórkowski jest czołowym polskim gitarzystą i kompozytorem. Od początku swojej kariery pojawia się na szczytach polskich rankingów, a nieprzerwanie od 2012 roku, głosami czytelników Jazz Forum, wybierany jest Jazzowym Gitarzystą Roku. Doceniany przez branżę i krytykę - jedenastokrotnie nominowany, a w 2019 wyróżniony statuetką Nagrody Muzycznej FRYDERYK. Laureat nagrody Mateusze Trójki 2018 za album „WAW-NYC”. Nagrał ponad 150 płyt z różnymi wykonawcami. Na szczególną uwagę zasługują albumy sygnowane jego nazwiskiem: „Szukaj w snach” (2018), „WAWNYC” (2017), „Sextet - Trójka Live” (2016), „Celuloid” (2015),„UP!” (2013), „KonKubiNap” (2011), „Wolno” (2007, złota płyta), „Nap” (2005). Na jego płytach zagrali m. in. Chris Potter, Clarence Penn, Grégoire Maret, Mino Cinelu, Manuel Valera, Anna Maria Jopek, Leszek Możdżer, Adam Pierończyk. Komponował muzykę do spektakli teatralnych, a w 2018 zadebiutował jako kompozytor muzyki filmowej, będąc autorem ścieżki dźwiękowej do filmu „Miłość i puste słowa” w reżyserii Małgorzaty Imielskiej. Od grudnia 2017 roku prowadzi autorską audycję „Dźwięki nieoczywiste” na antenie radia Chilli Zet. Spośród muzyków, z którymi grał i nagrywał, warto wymienić takie postaci, jak: Tomasz Stańko, Adam Holzman, Marcus Miller, Hadrien Feraud, Sugar Blue, Henryk Miśkiewicz, Janusz Muniak, Tomasz Szukalski, Jan Ptaszyn Wróblewski, a także Pat Metheny, Richard Bona, Ivan Lins, Dhafer Youssef, Gonzalo Rubalcaba. Koncertował w Japonii, USA, Meksyku, Brazylii, Kanadzie, Indonezji, Chinach, Rosji i większości krajów Europy.
Tracklista:
1. Hipokamp
2. Brainstorm
3. Niepokój
4. Profesor Kuppelweiser
5. Flashback
6. Space Oddity
7. Quadrato Magico
8. Água e Vinho
9. Absolute Beginners
„Młodość” to drugie dziecko Terrific Sunday. Płyta, podobnie jak swoja poprzedniczka, kontynuuje indie rockowe, melodyjne gitarowe granie. Jest jednak bardziej bezczelna i bezkompromisowa. Miesza taneczne dźwięki z syntezatorami z lat 80’, a dodatkowo przemawia nie tylko po angielsku, ale też po polsku. „Młodość” jest wybuchową podróżą, która wydaje się nie do okiełzania, równocześnie będąc spójną historią.
Tracklista:
1. Świat
2. Diorama
3. Amok
4. Młodość
5. Fire Swim
6. Foreign Boy
7. Bałtyk
8. Veins
9. Storms
10. Hindenburg
„Macie przed sobą płytę artysty niezwykłego. Artysty pełnego pasji. Jego muzyczna pasja jest cholernie zaraźliwa, sprawia, że człowiek słuchający tej muzyki bardziej kocha, staje się silniejszy, wrażliwieje. Robert Mróz i jego muzyka stanowią całość. W tym materiale Robert użył poza sekcją, orkiestry symfonicznej z Kalisza. Głęboko wierzę, że muzyka Roberta Mroza ukoi i zabliźni rany osób nieszczęśliwych. Szczęśliwym zaś uświadomi, że najważniejszym uczuciem w życiu jest miłość.”
Marek Dyjak – tak właśnie mówił o tym albumie. I właściwie nie potrzeba większej rekomendacji.
„Droga ku zachodowi”, bo tak nazywa się album, to debiut Roberta Mroza. Artysty, który na co dzień nie jest związany z muzyką, ale muzyka gra w jego duszy już od dawna. Poetyckie teksty Jana Kondraka, aranżacje Marcina Partyki w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Kaliskiej, z udziałem Adama Klocka oraz duety z fenomenalną Iwoną Loranc dały nastrojowy efekt. Ciepły głos artysty, piękne teksty i melodia, spokojna i nostalgiczna – to coś dla wielbicieli Grzegorza Turnaua, Adama Nowaka czy wspomnianego na wstępie Marka Dyjaka.
A co o płycie mówi Robert Mróz:
„Droga ku zachodowi”to płyta bardzo osobista. Chociaż każdy z nas ma swoją „drogę ku zachodowi”, dla mojego pokolenia określenie „ku zachodowi” miało znaczenie szczególne. Zachód był synonimem lepszego życia, podążania za marzeniami.
Moja droga ku zachodowi to droga, w której najważniejsi byli i są ludzie. Wyruszamy razem, nasze drogi się rozchodzą, droga meandruje, za kolejnym wzniesieniem nasze ścieżki schodzą się lub nie, z jednymi nam po drodze, podają nam rękę lub my wyciągamy dłoń, innych widzimy z innej perspektywy albo tracimy kontakt. Zostali gdzieś za nami albo pobiegli do przodu i nie zawsze w kierunku, w którym my zdążamy.
Droga ku zachodowi to płyta o miłości. O tym, że warto za nią biec i nie oddawać za nic. Raz utraconą trudno odzyskać, ale zawsze warto walczyć o nią… choć łatwiej pielęgnować.
I czas. Czas nam dany, który rozciąga się dla nas gdy go szanujemy i wykorzystujemy, i ucieka zlekceważony. Wtedy gonienie na niewiele się zda. ”
Premiera albumu „Droga ku zachodowi” 27 września.
Tracklista:
1. Droga ku zachodowi
2. Johnny
3. Dwie kobiety
4. W poszukiwaniu zaginionego czasu
5. Na równoważni walc
6. Do ziemi obiecanej
7. Bezwiednie
8. Szał i show
9. James Bond
10. Musée d'Orsay
11. Uniosę Cię
12. Moje niebo
13. Każdy solo
14. Powrót do domu
15. Piosenka na koniec (Lady)
Mikromusic „Z dolnej półki to całkiem nowa, akustyczna odsłona zespołu. Szukając niecodziennych brzmień grupa sięgnęła po nietypowe instrumenty. Czego nie umieli zrobić sami, kupili u lokalnych rzemieślników bądź znaleźli na targu staroci. Na koncercie można usłyszeć takie instrumenty jak gitary z pudełek po cygarach czy miski dla psów, weselny akordeon, saxhorn barytonowy, basowy flet czy turecki saz. Będzie też więcej śpiewania na głosy.
Tracklista:
1. Synu
2. Tak tęsknie
3. Leć, uciekaj
4. Na krzywy ryj
5. Syrena
6. Tak mi się nie chce
7. Piękny chłop
8. Koniec zimy
9. Krystyno
10. Kołysanka Pani Broni
11. Zakopolo
12. Niemiłość
Błażej Król to wokalista i kompozytor. Związany przeszłością z wieloma zespołami, między innymi współtworzył eteryczny duet UL/KR. Komponuje i wykonuje swoje utwory, śpiewając napisane przez siebie teksty. Teksty, które są elementem łączącym wszystkie jego dotychczasowe projekty: nieco abstrakcyjne, ale mające ukryty wartościowy sens, dające wiele do zrozumienia, choć w sposób nieoczywisty. Muzycznie to charakterystyczna przestrzenna produkcja, która łączy w sobie nowoczesne, alternatywne aranżacje, połączone z brzmieniem starych kaset. Coraz ważniejszą rolę w muzycznej przygodzie Błażeja odgrywa jego żona – Iwona. Początkowo doradzała, komentowała, zajmowała się kwestiami artystycznymi od strony około producenckiej. Od paru lat jest pełnoprawnym członkiem zespołu, tworzą i występują razem na scenie. Gdyby zliczyć wszystkie albumy, które tworzył lub współtworzył Błażej Król, jesienią doczekamy się 12 albumu artysty pt. „Nieumiarkowania”.
Tracklista:
01 Godzina piętnasta i ciemno
02 Głodne dusze
03 Pierwszy i ostatni
04 Okazało się
05 Te smaki i zapachy
06 Czas siedmiu prób
07 Druga pomoc
08 W dole miasta
09 Gula
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?