Istnieją dwie podstawowe wersje opowieści. Pierwsza: w roku 1322 Sir John Mandeville, angielski rycerz z St. Albans, wyruszył z pielgrzymką do Ziemi Świętej, a następnie przez lat z górą dwadzieścia przewędrował całą Azję, docierając do Indii, Chin oraz Indonezji, po powrocie zaś opisał po francusku wszystko, co zobaczył. Wersja druga: pewnego dnia człowiek, który najprawdopodobniej nie nazywał się Sir John Mandeville, wybrał się do najbliższej klasztornej biblioteki, gdzie korzystając z uprzejmości zakonników, przestudiował kilka uczonych dzieł spisanych przez dawnych i nowszych autorów, aby na ich podstawie skonstruować opis własnej rzekomej podróży w najodleglejsze rejony świata.
Niezależnie od tego, która z tych wersji jest prawdziwa, obie one traktują o powstaniu jednego z największych bestsellerów późnego średniowiecza, przesyconego fantastyką sprawozdania z egzotycznej wyprawy, przełożonego na kilka europejskich języków, najpierw nieustannie kopiowanego, a następnie systematycznie przedrukowywanego aż po wiek osiemnasty.
Przedziwna legenda o kobiecie, która podstępem, udając mężczyznę, zdołała dostać się na tron Piotrowy, poczynając od połowy XIII w. pojawiała się w formie krótkich wzmianek w dziełach niektórych kronikarzy i autorów kolekcji kaznodziejskich przykładów. Z nastaniem reformacji postać Joanny (zwanej niekiedy również Gilbertą lub Agnieszką, zresztą lista różnych jej imion była dość długa) stała się argumentem nieustannie powracającym w protestanckich atakach na papiestwo. Jednym z takich właśnie polemicznych głosów jest Historyja o papieżu Janie tego imienia VIII, który był Gilberta biała głowa z Anglijej i o inszych wielu papieżoch, którzy przed nią i po niej byli, wydana w Brześciu nad Bugiem w roku 1560 polska adaptacja niewielkiej książeczki sławnego włoskiego biskupa apostaty Pier Paola Vergeria Młodszego.
Spisane w połowie XII w. przez Marka, przebywającego w bawarskiej Ratyzbonie irlandzkiego zakonnika, widzenie, którego doświadczyć miał jego rodak, grzeszny rycerz Tnugdal, jest opisem jego zaświatowej podróży. Bohater utworu odbył ją, pozostając w stanie, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, śmierci klinicznej. Prowadzony przez swojego Anioła Stróża, odwiedza Tnugdal piekło, gdzie sam zostaje poddany niektórym wielce wymyślnym torturom, następnie zaś czyściec i niebo, aby w końcu, powróciwszy do życia, przyjąć krzyż i wyruszyć z krucjatą do Ziemi Świętej. W wiekach średnich, ale również długo potem, utwór ten cieszył się w całej Europie niezwykłą popularnością, która nie ominęła również Polski, o czym świadczyć może późna, bo pochodząca z drugiej połowy XVII w., parafraza jego pierwszej części, dokonana przez reformackiego wierszopisa Klemensa Bolesławiusza.
Tom O sekretach białogłowskich Pseudo-Alberta Wielkiego zawiera edycję staropolskiego przekładu, który ukazał się drukiem w roku 1695. Łaciński oryginał pt. De secretis mulierum powstał w końcu XIII lub na początku XIV wieku, a w dawnych czasach za jego autora uchodził doktor Kościoła, filozof i teolog Albertus Magnus. Dzieło opisuje rozrodcze funkcje niewieściego ciała, miesiączkę, powstawanie zarodka i formowanie się płodu, oznaki poczęcia i płci dziecka w łonie matki, powikłania porodowe i przyczyny rodzenia się monstrów; omawia przeszkody poczęcia, sposoby właściwego obcowania płciowego, metody rozpoznania dziewictwa i ?zepsowania panieństwa?. Filozoficzne zaplecze tego tekstu ? ważnego i wpływowego w zakresie wyobrażeń o tajemnicach natury kobiet ? stanowią pisma Arystotelesa oraz jego komentatorów, zwłaszcza Awerroesa i Awicenny.
Kazania o naukach tajemnych dominikanina Fabiana Birkowskiego, drukowane w latach dwudziestych XVII wieku, traktują o czarnoksięstwie, magii naturalnej i remediach na czary, astrologii, alchemii oraz teorii snów. Teksty te, wydobyte ze zbioru Kazania na niedziele i święta doroczne (Kraków 1623–1628), wydawca opatrzył wstępem i komentarzami, które przedstawiają ich możliwe źródła oraz erudycyjne zaplecze. Dotąd niedoceniane przez badaczy wiedzy tajemnej, w niniejszym opracowaniu poszerzają zasób krytycznie wydanych pism ze staropolskiego kręgu nauk hermetycznych.
Opatrzona obszernym wstępem i komentarzami edycja dwóch dzieł Snów dobrych obrona a szkodliwych przestroga i Pogrom czarnoksięskie błędy, latawców zdrady i alchimickie fałsze, które swoim nazwiskiem podpisał Stanisław Poklatecki. Są to jedyne w swoim rodzaju w naszym piśmiennictwie końca XVI wieku prace, prezentujące w formie monograficznej rodzaje nauk hermetycznych znanych w Europie, a praktykowanych również w Polsce. Poklatecki nie ukrywał sympatii dla magii naturalnej, a zależało mu, by przestrzec przed niebezpieczeństwem fałszu i oszustw czarnoksiężników, alchemików oraz ?latawców?.
Niniejsze wydanie przeczy powszechnemu przekonaniu badaczy zajmujących się wiedzą tajemną w dawnej Polsce, że dzieła te powstały z autorskiego wysiłku Poklateckiego i oparte zostały na jego bogatej erudycji. Redaktorzy tomu wskazują na bezsprzeczne źródło ? przyswojony polszczyźnie pierwowzór, przerobiony i dostosowany przez naszego pisarza dla szerszej publiczności.
Carl Ferdinand Hauptmann (1858 Szczawno Zdrój - 1921 Szklarska Poręba), dr nauk przyrodniczych, pisarz, poeta, krytyk literacki. Jako pisarz całe życie pozostawał w cieniu swego brata Gerharta, laureata Literackiej Nagrody Nobla. W przeciwieństwie do brata Carl Hauptmann był polonofilem i cenił polską kulturę. W pisarskim dorobku Carla Hauptmanna uderza różnorodność formalna przy wyraźnej stabilności ideowej utworów, podejmujących tematykę o znaczeniu uniwersalnym. Niniejsza antologia twórczości śląskiego autora to pierwsza próba przybliżenia postaci i dzieła Carla Hauptmanna polskiemu czytelnikowi.
[Rozprawa] jest prób[ą] opisania i częściowego przynajmniej zrozumienia egzotycznego „kraju”, w którym ten krótki, liczący w sumie nieco ponad 450 wersów cykl poetycki powstał i którego niewielką tylko cząstkę w sobie utrwalił. „Kraju” tego dzisiaj już właściwie nie ma, tymczasem, jak to chyba nietrudno zauważyć, bardzo wiele rzeczy robiono w nim niewątpliwie „inaczej”. Do tych właśnie „inaczej zrobionych rzeczy” należy również sama Sobótka. […] pisząc niniejszą książkę, występuję jako theôrós składający obszerną relację ze swojej pielgrzymki czy raczej całej długiej serii pielgrzymek powtarzanych od lat systematycznie i wciąż przynoszących nowe spostrzeżenia. Fragment Od autora
Antologia twórczości śląskiego autora, który całe życie pozostawał w cieniu swojego brata Gerharta i w przeciwieństwie do niego był polonofilem i cenił kulturę polską. W jego pisarskim dorobku uderza różnorodność formalna przy wyraźnej stabilności ideowej utworów, podejmujących tematykę o znaczeniu uniwersalnym.
Żadne miasto śląskie nie jest może tak fascynujące jak Nysa: typowo katolickie, zwłaszcza jako własność biskupów wrocławskich i jako stolica księstwa nyskiego, jako pruska twierdza od 1741 r., która warunkowała życie miejskie do 1889 r., jako nowoczesne miasto rozwijające się dynamicznie po I wojnie światowej i ważny ośrodek życia religijnego. Tragedia narodowego socjalizmu i wojna położyły kres niemieckiej historii miasta, doprowadziły do wymiany ludności i zmiany urbanistycznego wizerunku, do zniszczenia wielu zabytków, a także do powstania nowych form życia kulturalnego, społecznego i gospodarczego. […] Kultura i pamięć tego wielokrotnie niszczonego miasta, którego ludność została niegdyś całkowicie wymieniona etnicznie, wymaga postawienia pewnych pytań i sformułowania […] kilku sugestii, które wykraczają poza ramy dyskursu o (niemieckiej lub polskiej) tożsamości narodowej, tworząc tym samym podstawę dla produktywnego przyswajania dawnych, tzn. niemieckich, tradycji. Fragment Wstępu
Niniejszy zbiór zawiera teksty liryczne Carla Hauptmanna (1858–1921), które powstały głównie na przełomie wieków i stanowią istotne uzupełnienie twórczości dramatycznej i prozatorskiej pisarza ze Szklarskiej Poręby, wrażliwego myśliciela z trudem podążającego za dynamicznie rozwijającym się ruchem literackim epoki wilhelmińskiej. Wiersze te, pełne filozoficznej refleksji, rozproszone są w poszczególnych wydaniach jego Dziennika i po raz pierwszy prezentowane są w edycji dwujęzycznej. W przeciwieństwie do swojego utytułowanego brata Gerharta Hauptmanna, wieczny Poszukiwacz Duszy i Słoneczny Wędrowiec Carl Hauptmann nigdy nie odniósł przekonującego sukcesu literackiego; jego sława rzadko przekraczała granice Śląska, pozostał wielkim samotnikiem z Karkonoszy, gór, które – jak nikt inny – potrafił ożywić w swoich powieściach, sztukach teatralnych, przede wszystkim zaś w poezji.
Książka wpisuje się w prowadzone na świecie działania naukowe, których celem jest kompleksowe ujęcie metodyki oceniania stanu konstrukcji zabytkowych z wykorzystaniem monitoringu, uwzględniające również kryteria bezpieczeństwa ich użytkowników. Jej podstawą jest bogaty zbiór danych doświadczalnych, które udało się autorowi zebrać w czasie wieloletniej pracy z obiektami zabytkowymi i prowadzonych na nich dogłębnych ekspertyz. Przekaz treści i forma prezentacji problemów w książce są przystępne. Monografia z uwagi na wyjątkowe walory praktyczne może spotkać się z dużym zainteresowaniem zarówno projektantów-konstruktorów, administratorów obiektów historycznych, operatorów systemów pozyskiwania danych, jak i środowiska akademickiego.
Historia kilkudziesięciu lat życia mężczyzny snuta przez autora w pierwszej części książki, przetykana dialogami i komentarzami, jest opowieścią o jednej miłości do trzech różnych kobiet, w różnych miejscach i czasie. W drugiej części powieści historia przedstawiona jest z perspektywy tych trzech kobiet, które podczas wspólnych spotkań po latach próbują opisać to, co przeżyły z bliskim im kiedyś mężczyzną. Jedno życie zawieszone w czasie i mijające się z czasem, pozostawione w pudle wspomnień, intensywnych uczuć i opisu świata. Czytający mają możliwość wyjmowania z przeżyć autora historii nam współczesnych, w książce jednak celowo przedstawiono je bez chronologii.
Wiesenstein to opowieść o ostatnich miesiącach życia Gerharta Hauptmanna (1862–1946), niemieckiego dramaturga i prozaika, laureata Nagrody Nobla z 1912 roku. Akcja powieści zaczyna się w Dreźnie, zaraz po straszliwym bombardowaniu miasta przez aliantów 13–14 lutego 1945 roku. Pisarz wraz z żoną Margarete po pobycie w sanatorium wracają na Dolny Śląsk, do Jagniątkowa. Pociąg jedzie przez tereny zniszczone przez pożary. Na zachód, w przeciwnym kierunku, ciągną rzesze uciekinierów, głodnych i obdartych, Armia Czerwona jest coraz bliżej. Zrozpaczeni, zrezygnowani, czujący strach przed własnym ludem, ale szaleńczo wierzący w zwycięstwo i ufni w swoje przywileje państwo Hauptmannowie w towarzystwie sekretarki i masażysty z Wehrmachtu wracają do swojej willi Wiesenstein. Czy Łąkowy Kamień okaże się bezpiecznym schronieniem pośród zawieruchy wojny? Czy w tych okrutnych czasach będzie wciąż przystanią ducha, miejscem, gdzie pisarz zdoła pracować nad swoim nowym dziełem? Tak o książce pisze jej autor, Hans Pleschinski: „Ukazanie się powieści Wiesenstein po polsku to dla mnie powód do szczególnej radości. Książka ma za zadanie przybliżyć zainteresowanym Czytelniczkom i Czytelnikom życie i niezwykle bogatą spuściznę literacką Gerharta Hauptmanna, a w szczególności dramatyczne wydarzenia towarzyszące okresowi od wiosny 1945 do śmierci pisarza w 1946 roku w karkonoskiej willi Wiesenstein (Łąkowy Kamień). Ci, którzy mają okazję zapoznać się z twórczością Gerharta Hauptmanna, wkraczają w fascynujący świat wyobraźni jednego z najwybitniejszych pisarzy końca XIX i pierwszej połowy XX wieku, człowieka, który dokonał prawdziwej rewolucji w teatrze. Głęboko humanistyczną ideą, jaka mu przyświecała, było dopuszczenie do głosu ludzi cierpiących i potrzebujących. Dzięki Hauptmannowi na europejskich scenach zagościł dramat socjalny. (…) Doceniając głęboko zakorzenione w twórczości śląskiego dramaturga wartości takie, jak dobro i humanizm, nie sposób przemilczeć jego trudno zrozumiałych zachowań w obliczu światowych konfliktów. W 1914 roku 52-letni Hauptmann — jak wielu wówczas na Starym Kontynencie — wyraźnie opowiedział się po stronie nacjonalizmu, a w wieku 71 lat, po dojściu Hitlera do władzy, nie wyemigrował z Niemiec. Pozostał w kraju, dając pretekst licznym wysoko postawionym nazistom do kreowania go na bohatera narodowego. Inni reżimowi dygnitarze, między innymi Joseph Goebbels, nienawidzili i prześladowali Hauptmanna za jego niezłomny indywidualizm. Moja powieść próbuje ukazać te sprzeczności. (…) Moją intencją było opisanie nie tylko krzywd, jakich doznała w 1945 roku niemiecka ludność cywilna, ale także niedoli Polaków, którzy po latach ciężkich prześladowań, zmuszeni do opuszczenia swoich domów za Bugiem w pełnych smutku i cierpień okolicznościach, tu właśnie znaleźli swoją nową ojczyznę. Chciałem opisać ludzi jako ofiary dyktatorów. Szczególnie ważna jest więc dla mnie jedna ze scen powieści, w której dwaj chłopcy, Niemiec i Polak, wspólnie bawią się i grają w piłkę. Jest ona dla mnie symbolicznym spojrzeniem w lepszą, wspólną przyszłość obu naszych narodów. W jednym z ostatnich rozdziałów książki, kiedy stary świat leży w gruzach, bohaterowie powieści podczas wspólnej kolacji marzą o wspólnej, zjednoczonej ideą pokoju Europie. To także moje przesłanie do Czytelników, moich europejskich współobywateli”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?