Pierwsze wydanie prozatorskiego debiutu Yukio Mishimy w Polsce.Wyznanie maski jest opowieścią o dojrzewaniu Kochana, chłopca żyjącego w Japonii w czasach wojny. W swoim wyznaniu, czy właściwie spowiedzi, opisuje zmagania ze swoją cielesnością, fizycznie zawsze ustępował rówieśnikom, oraz orientacją seksualną. Czując się inny od pozostałych szuka swojego miejsca na świecie, akceptacji i sposobu na życie w niesprzyjających warunkach. Przejmująca opowieść o zmaganiach z samym sobą, poszukiwania źródeł swojej tożsamości, przeplatana jest porywającymi porywającymi opisami przyrody. Wydana w 1949 powieść przyniosła młodemu Yukio Mishimie sławę na całym świecie. Czytelnicy doszukują się w opowieści Kochana wątków autobiograficznych, z kolei badacze uznają tę powieść za jedną z najważniejszych w powojennej historii Japonii i jedną z ważniejszych w XX-wiecznej literaturze światowej.
Napisania książki o naszej operze narodowej podjął się profesor Jacek Kowalski, wybitny znawca kultury staropolskiej i laureat prestiżowej Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza (za książkę „Sarmacja. Obalanie mitów”). Jego praca ukazuje Moniuszkowską operę od zupełnie innej strony - jako utwór wielowarstwowy. Straszny dwór staje się tu węzłem bogatych treści, aluzji, ukrytych znaczeń, przenoszonych z tradycji i stających się tradycją, które Autor w narracji stylizowanej na gawędę przedstawia czytelnikom. Znajdziemy tu informacje, poparte bogatym rejestrem źródeł, na temat biografii i twórczości kompozytora, historii politycznej, nastrojów społecznych etc., dane na temat organizacji Warszawskich Teatrów Rządowych, estetyki ówczesnych inscenizacji, składu zespołów artystycznych artystów etc. etc. Tu ważnie zastrzeżenie – Autor nie koncentruje się wyłącznie na czasie powstawania i premiery Strasznego dworu – z upodobaniem wybiega a to w przeszłość, a to w przyszłość, pokazując źródła i następstwa pewnych artystycznych i ideowych wyborów dokonanych przez kompozytora i librecistę.
Druga część książki zawiera libretto „Strasznego dworu” w niezwykłej edycji, której – jak pisze Jacek Kowalski – „nigdy nie było”. Odzwierciedla ona stan tekstu w chwili przygotowań do prapremiery. Zestawiając ze sobą rękopis libretta pióra Jana Chęcińskiego (on jest podstawą), jego wersję drukowaną (i ocenzurowaną) oraz partyturę utworu, w którą Moniuszko własną ręką wpisywał słowa, autor przywraca „Strasznemu dworowi” kształt, jakiego nigdy nie mieliśmy szansy poznać (od początku zniekształcane przez cenzorów libretto ulegało potem kolejnym, już wykonawczym odkształceniom i modernizacjom). „Nowe” libretto pozwoli czytelnikom poznać tajniki warsztatu kompozytora, który jako maestro całości dzieła modeluje według własnych zamierzeń tekst stworzony przez librecistę. Kolejne partie są na gorąco komentowane przez Autora
Za kolejnymi partiami przygotowanego tak libretta następuje komentarz Autora. „Partie komentarza doskonale – w lekturze – korespondują z rytmem natężenia uwagi i jej słabnięcia, co jest dodatkowym atutem tej swoistej kompozycji, stworzonej przez Autora rozumiejącego rytm gawędy i muzyki. Wiele spostrzeżeń uderza trafnością i oryginalnością”, w swojej recenzji maszynopisu książki Jacka Kowalskiego pisze Profesor Elżbieta Nowicka.
Do publikacji została dołączona płyta CD z nagraniem opery Moniuszki z 1965 roku, w wykonaniu m.in. Haliny Słonickiej, Andrzeja Hiolskiego i Bernarda Ładysza.
Artur Grabowski, jeden z najciekawszych poetów pokolenia brulionu, podsumowuje swój liryczny dorobek. Tom Wersje to poezja filozoficzna i formalnie wyrafinowana, a zarazem lirycznie przystępna i mocno osadzona w doświadczeniu.Sześć rozdziałów książki nie powtarza kompozycji sześciu tomów autora odzwierciedlają one raczej biograficzno-tematyczne okresy jego twórczości. Mamy tu więc kolejno: konceptualne miniatury, barokowe próbowanie języków i form, śródziemnomorską zmysłowość antyku; z kolei w intymnych obrazach Polski i w ekstatycznych wizjach Ameryki widać inspiracje awangardą i poezją lingwistyczną; na koniec, w stylu nawiązującym do romantyzmu, śmiała erotyka miesza się z bólem życiowych podsumowań.Do wyboru wierszy już publikowanych autor dodał kilka wcześniej nie drukowanych, a niektóre znacznie zmienił. W rezultacie powstała nowa, fascynująca całość, odsłaniająca powroty i kontynuacje motywów, tematów, form.
Wybór i wstęp Jerzy ParviPosłowie Maciej PłazaSzlak, którym Jerzy Parvi, autor niniejszej antologii, prowadzi nas przez obszar literatury francuskiej, przez długi czas spowijają dwie wonie: siarki i kadzidła. Nie dajmy się zwieść figlarnej atmosferze Diabła zakochanego Jacques'a Cazotte'a: może i nie postawilibyśmy go na jednej półce z siarczanymi klasykami w rodzaju Raju utraconego czy Kaina, ale pod warstwami koronek i jedwabi kryje się tam poważne pytanie o to, jakie właściwie siły ludzkie, boskie, diabelskie? kierują naszymi poczynaniami, gdy w grę wchodzi pożądanie. Podążamy w tej książce, co prawda nie do końca, ale przynajmniej do pewnego momentu, szlakiem potrójnym: niesamowitości, diabelstwa i erotyki.
Pierwsza zbiorcza edycja tekstów narracyjnych wybitnej polskiej poetki. W dorobku Kazimiery Iłłakowiczówny proza ilościowo ustępuje poezji i pozostaje praktycznie nieznana, jednak dla pisarki była ona równie ważna. Po formy narracyjne sięgała rzadziej, ale przez większość swojej pisarskiej biografii ? od roku 1918 do 1967. Wydała jedynie pięć utworów prozatorskich, ale różniły się one tematami, charakterem i formą: od powieści dla dzieci ?Bajeczna opowieść o królewiczu La-Fi-Czaniu, o żołnierzu Soju i o dziewczynce Kio, przez wspomnienia o marszałku Piłsudskim i pracy w jego sekretariacie (?Ścieżka obok drogi?), o pobycie w Rumunii podczas II wojny światowej i trudach tłumaczki poezji (?Niewczesne wynurzenia?), a także o dzieciństwie i współczesnych, m.in. o Stefanie Żeromskim (?Trazymeński zając?), aż po wizyjną prozę poetycką (?Z rozbitego fotoplastikonu?). Każdy z tych utworów cechuje mistrzostwo języka i obrazowania.
Pamięć i ład jest wyjątkowym zbiorem esejów Pawła Hertza wybranych przez Marka Zagańczyka („Zeszyty Literackie”) kuratora archiwum i spuścizny Pawła Hertza. Jak pisze autor wyboru w posłowiu: „Szkice Hertza są zaproszeniem przesłanym do czytelników, abyśmy mogli razem z nim przyglądać się ludziom, literaturze, malarstwu, wejść w świat fascynujący i dziś już wyjątkowo osobny. Hertz nie narzuca swoich myśli, notuje jedynie zdania o tym, co go rzeczywiście ciekawi, co głęboko przeżył, tak jakby chciał zapisać je dla siebie i zostawić do cichej lektury. I ta książka takiej lektury wymaga. Czasami prowokuje do niezgody, ale najczęściej otwiera widoki na rzeczy i ludzi nieznane, albo oglądane z innej perspektywy”. Paweł Hertz (1918-2001) – pisarz, poeta, tłumacz i wydawca, przez wiele lat związany z Państwowym Instytutem Wydawniczym – jedna z najważniejszych postaci polskiej kultury i humanistyki XX wieku. Autor przeszło dziesięciu tomów poetyckich i ponad 15 eseistycznych. Tłumaczył m.in. twórczość Lwa Tołstoja, Iwana Turgieniewa, Anatola France’a, Marcela Prousta, Jacoba Burckhardta, Hugo von Hofmannsthala; redakcyjnie opracowywał dzieła wybrane m.in. Aleksandra Puszkina, Fiodora Dostojewskiego, Zygmunta Kraińskiego, czy Juliusza Słowackiego.
Książka Pamięć i ład, ukazująca się w setną rocznicę urodzin pisarza, jest pierwszą książką z planowanej czterotomowej edycji dzieł wybranych Pawła Hertza.
„Poniektórzy powiadają, że wieloryb nie jest zdolen otworzyć swej paszczy, to wszelako jest bajką”.
Podróż do Grenlandii, A.D. 1671, Harris Collection
„Oczywiście, że [biały wieloryb] to symbol. Ale symbol czego? Myślę, że nawet Melville tego nie wiedział. I to jest najlepsze w Moby Dicku!”
D.H. Lawrence
„Wszelkie omówienie czy też wprowadzenie do tej powieści musi przypominać próbę zapakowania wieloryba do puszki po sardynkach. Moby Dick to […] epika najwyższych lotów, podejmująca wiele wątków mitologicznych i biblijnych. To utwór metafizyczny, prometejski, nihilistyczny, komiczny, tragiczny, mistyczno-erotyczny, nietzscheański […]”
fragmenty eseju Mikołaja Wiśniewskiego
„Wieloryb to zwierzę ssące, pozbawione tylnych kończyn”.
Baron Cuvier
„Moby Dick jest pełen znaczeń, ale jego znaczenie to nierozwiązywalny problem. Błędem byłoby traktować [nazwę statku] «Rozkosz» lub trumnę [Queequega] jako symbole: nawet jeśli takie symboliczne odczytanie jest trafne, spłaszcza ono książkę. O Moby Dicku nie możemy powiedzieć nic ponadto, że jest polem walki”
E.M. Forster
„[…] na koniec swoich rozważań o cetologii, w rozdziale XXXII, Melville-Izmael stwierdza: «Niechaj Bóg mnie strzeże przed ukończeniem czegokolwiek! Cała ta książka to ledwie szkic – nie: szkic szkicu!». W tym samym też duchu należy czytać Moby Dicka, to znaczy – nigdy nie kończyć”.
z posłowia Mikołaja Wiśniewskiego
Cykl Juliana Wołoszynowskiego to nie tylko jeden z pierwszych literackich obrazów małej ojczyzny, ale prawdziwy gawędowy żywioł. Nie mogąc uwolnić się spod uroków stepu z wyjącymi wilkami i dumek, głównym tworzywem obu tomów swoich opowiadań podolskich autor uczynił wspomnienia z dzieciństwa spędzonego w „najpiękniejszej dolinie, jaką Bóg zarzucił w stepach Pobereża”. Podole Wołoszynowskiego jest krainą księżycową i stepową, gdzie co i rusz uchylają się drzwi do zdarzeń, postaci, zjawisk nadprzyrodzonych o proweniencji religijnej, mitycznej lub baśniowej. Jak pisał Bolesław Hadaczek „Cała kraina nurza się w poświacie pod boską latarnią księżyca cieniutkiego, szklanego i w pełni , który wsiada na chmury, po drzewach skacze jak zajączek, odmienia swe twarze i rozmawia z bohaterami. Pojawia się w entourage’u nocy słowiczej, wiosennej i letniej, jesiennej, rozgwieżdżonej, srebrzystej, szafirowej i „wydnej, choć hołki zbyraj”. „Przed wschodem Księżyca. Opowiadania podolskie” jest pierwszym zbiorczym wydaniem całego cyklu Juliana Wołoszynowskiego.
Fikcja jest opowieścią, która czerpie z pewnego wyczerpania obrazów w literaturze. Dariusz Bitner buduje swoją piętrową narrację w oparciu o obrazy, które czytelnicy łatwo skojarzą i przypiszą właściwym pisarzom lub utworom, jednocześnie nie odbierając nic oryginalności swojej powieści. Fikcja rozbawia czytelnika, aby chwilę później dać mu do myślenia. Nic to dziwnego w przypadku pisarza dojrzałego, jakim jest Dariusz Bitner, pisarza, który nigdy nie ścigał się z innymi o literacką sławę, lecz o literacki kunszt, literacką maestrię. Powieść od pierwszych stron hipnotycznie wciąga i zapewnia niespotykane wrażenia raz egzystencjalne, raz oniryczne, by chwilę później po prostu obyczajowe, całym korowodem oryginalnych postaci, sytuacji i różnobarwnym językiem. Fikcja jest powieścią odważną, inteligentną, zabawną, miejscami nieprzyzwoitą lub przygnębiającą obrazami ludzkich przeżyć i myśli. Tym wszystkim odświeża ona formułę powieści i zapewnia niepowtarzalne wrażenia czytelnikowi.
Dziennik szalonego starca – jak wskazuje sam tytuł – jest zabawną, ale też wzruszającą powieścią o zmaganiach starego człowieka ze swoim ciałem. Tematem powieści jest walka ze starością i śmiercią, walka, która nadaje sens życiu, które przepełnione jest z kolei miłosnym uczuciem do własnej synowej. „Szalony starzec” jest swoistym epikurejczykiem, który nawet w cierpieniu i zbliżaniu się do śmierci potrafi odnaleźć sferę doznań pozytywnych. Kimś takim był również autor powieści – Jun’ichiro Tanizaki jeden z najważniejszych japońskich XX-wiecznych pisarzy, w Polsce znany m.in. z: Niektórzy wolą pokrzywy, Tajemna historia pana Musashiego oraz ważnego traktatu estetycznego Pochwała cienia.
O swojej lekturze tej powieści tak napisał Jarosław Iwaszkiewicz: „Co mnie w tej opowieści zajęło i, można powiedzieć, przejęło, to analiza starczych doznań bohatera. Notatki jego dziennika odnoszą się do przeżyć, które nie są ani japońskie, ani polskie, ale są przeżyciami ogólnoludzkimi”.
Am jest powieścią w formie dziennika na łamach którego można prześledzić losy pobytu głównego bohatera w Stanach Zjednoczonych. Romansująca z nurtem autobiograficznym proza nie jest w tym przypadku zwyczajowym opisem zwiedzania i zwyczajowych obserwacji z tego wynikających. Pobyt w Stanach Zjednoczonych jest dla głównego bohatera pretekstem do wykroczenia poza figurę nowoczesnego akademika-gastarbeitera, pretekstem do zagłębienia się w ojczysty język na obcej ziemi i w siebie samego w nie do końca zrozumiałym otoczeniu. Czytelnik z wypiekami na twarzy śledzi ten skomplikowany proces, zagłębia się w jego dwuznaczności i niuanse.
O kulturze i rewolucji to zbiór tekstów tworzących opowieść o oglądanejz Polski epoce, w której porządek kultury fundujący cywilizacjęzachodnią podważany jest przez rewolucyjne prądy. Zdaniem autorato one przekształciły się w dominującą dziś w Europie ideologię, którabezwzględnie eliminuje swoich tradycyjnych przeciwników, likwidujepluralizm i realną debatę oraz efektywnie homogenizuje nasząrzeczywistość. Ideologia ta jest miękką wersją totalitarnego ustroju,w której bezpośredni terror zastąpiony zostaje przez szczelny, regulującywszystko system prawny i symboliczną przemoc prowadzącądo ośmieszenia, zdezawuowania i usunięcia z życia publicznegowszelkich, niemieszczących się w doktrynie treści.Szczególną uwagę autor poświęca filozofii, literaturze i historii, bowiemz ich perspektywy dopiero jesteśmy w stanie zrozumieć nasząwspółczesną codzienność.
Drohobycz to nowy tom wierszy znanego w Polsce ukraińskiego poety Serhija Żadana. Jest to również miasto dobrze znane każdemu czytelnikowi w Polsce to w nim urodził się Bruno Schulz. Autor tomu we wstępie tak oddaje aurę tego wyjątkowego miejsca: Natomiast Drohobycz Drohobycz to miasto, które było miastem, kiedy miast prawie nie było. Ma ono miejską zabudowę. Czyli chaotyczną i nieuporządkowaną. Czyli najwygodniejszą dla mieszkańców. Czyli taką, która pozwala zabłądzić między dwiema ulicami i trzema kościołami. Bo jeśli w mieście nie można zabłądzić no to w ogóle nie jest to miasto. Ta magia towarzyszy lekturze wierszy w przekładzie Jacka Podsiadły. W skład tomu wchodzi 15 kolorowych grafik ukraińskiejartystki Olgi Czyhryk.
Co sprawia, że poeta, literaturoznawca i krytyk zaczyna pisać prozę? W dodatku prozę tak dojrzałą i nieoczywistą Imigranci wracają do domu to więcej niż powieść to jednocześnie opowieść, przypowieść i spowiedź. Bohater, Karol Tracz, to człowiek naszych czasów, anonimowy obywatel Zjednoczonej Europy. Wyemigrował z Polski po stanie wojennym i przez długie lata wiódł w Niemczech życie przeciętnego przedstawiciela klasy średniej. Wylew i częściowy zanik pamięci obracają w gruzy dotychczasowe życie Tracza, a jego przekonanie, jakoby nasz dom był tam, gdzie żyjemy, pracujemy i zarabiamy na chleb okazuje się fałszywe. Proces rehabilitacji uruchomi wspomnienia zepchnięte w podświadomość i pomoże mu odkryć na nowo siebie. Pytanie o to, kim jestem, staje się podstawą gruntownej przemiany duchowej bohatera i źródłem realnej odmiany jego losu. Bo jak na kartach swojej książki powiada Wojciech Kudyba: Człowieka nie tworzy życiorys, ale to, jaki w tym życiorysie był: dobry czy zły
Alfabetyczność jest swoistym kompendium, przedstawiającym szerokość pracy krytycznej Henryka Berezy, która z czasem ewoluowała w samodzielną twórczość literacką. Jest dowodem na to, że można oddać się literaturze całym sobą, niezależnie od konsekwencji, z czystej miłości do słowa. Jest również swoistym dziennikiem zmian, które zachodziły w literaturze polskiej powojennej do czasów najnowszych. Na łamach tej książki odnaleźć będzie można teksty poświęcone takim pisarzom jak: Jarosław Iwaszkiewicz, Jery Andrzejewski, Stanisław Piętak, Leopold Buczkowski, Marek Hłasko, Edward Stachura, Wiesław Myśliwski, Marian Pilot, Janusz Głowacki, Andrzej Łuczeńczyk, Janusz Rudnicki, Krystyna Sakowicz, Adam Wiedemann i wielu innych.W skład tego tomu wchodzi prawie sto tekstów, część z nich publikowana była w książkach, w czasopismach, niektóre trafia do czytelnika po raz pierwszy.
Krystyna Krahelska (1914-1944) jest jedną z legend Warszawy. Obecnie kojarzona głównie z powstańczej piosenki Hej chłopcy, bagnet na broń! oraz z bycia twarzą warszawskiej Syrenki artystka Ludwika Nitschowa z inicjatywy prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego przygotowała pomnik, który odsłonięty został w 1939 roku na trzy miesiące przed wojną. Wielowątkowa i skomplikowana biografia Krahelskiej, wraz z dramatyczną śmiercią w pierwszych godzinach Powstania Warszawskiego, przysłania to, że być może była ona przede wszystkim poetką. Poetką czułą na losy Polski, ale również bliską przyrodzie.Nie przyjdę po zmierzchu jest pierwszym tego rodzaju albumem, który przedstawia najważniejsze wiersze poetki oraz okrasza je bogato materiałem fotograficznym z epoki oraz skanami rękopisów wierszy, rysunków, listów Wielkiej Damy Powstania Warszawskiego.
Zygmunt Jan Rumel był poetą i był żołnierzem. I najprawdopodobniej jak wielu twórców z jego pokolenia wojna sprawiła, że nie został zapamiętany przez większe grono czytelników. Był emisariuszem Batalionów Chłopskich na Wołyń. Zginął najprawdopodobniej rozerwany końmi koło wsi Kustycze przez Ukraińską Powstańczą Ar-mię (UPA) w nocy z 10 na 11 lipca.
Stykając się z wierszami Zygmunta Jana Rumla, nietrudno o wrażenie zetknięcia się z fenomenem, być może – nawet otarcia o samorodny geniusz liryczny. Intuicję te potwierdzali za życia poety lub już po jego tragicznej śmierci Leopold Staff oraz Jarosław Iwaszkiewicz, od których zresztą Rumel wziął bardzo wiele. Od Staffa – jego Sny o potędze, wraz z nimi zaś (jak można było się spodziewać) poetycki nietzscheanizm. Od Jarosława Iwaszkiewicza natomiast – poetykę jego pierwszych tomów wierszy, zwłaszcza – debiutanckich Oktostychów, w których duchu Rumel spisał zadedykowany swojej żonie wiersz o tytule Sawitri. To zaledwie początek… Ukształtowana już, dojrzała poetyka Zygmunta Jana Rumla to – co dobitnie pokazują wiersze w niniejszym tomie – najpoważniejszy konkurent dla osławionej poetyki Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Jeden i drugi konstruują baśń liryczną, jednak to Rumel gra z konwencją tej baśni sugestywniej, tworząc swoimi wierszami kosmogoniczną baśń o Wołyniu, rodzaj (wręcz) klechdy mistycznej inspirowanej genezyjskim Słowackim (który także zachwycał Baczyńskiego).
Najsłynniejsza, pisana częściowo dialektem, a zatem z trudem poddająca się przekładowi, powieść wybitnego włoskiego prozaika, w Polsce nadal mało obecnego. Carlo Emilio Gadda został uznany przez krytykę za pisarza, który pchnął włoską prozę na nowe tory, a emancypacja języka wyznacza mu w literaturze miejsce obok Joyce’a i Céline’a.
Pisał Italo Calvino: „Pasztet opowiada o śledztwie, jakie policja prowadzi w dwóch sprawach, jednej banalnej, drugiej makabrycznej; scenerią obu przestępstw dokonanych w odstępie zaledwie kilku dni jest kamienica w centrum Rzymu, w której doszło do kradzieży klejnotów wdowie szukającej pocieszenia, oraz do okrutnego zabójstwa zamężnej kobiety, niepocieszonej, bo bezdzietnej […] należy od razu powiedzieć, że Pasztet jest nie tylko powieścią kryminalną czy filozoficzną, lecz także powieścią o Rzymie. Prawdziwy protagonista książki to Wieczne Miasto, jego klasy społeczne, od klasy średniej po ludzi z marginesu, jego mowa dialektalna złożona z wielu dialektów, zwłaszcza południowych, które wynurzają się z rzymskiego kotła, z jego ekstrawersji i mętnej podświadomości”.
Gadda opisuje świat małostkowych uczuć i śmiesznych ambicji, świat zarazem groteskowy i patetyczny, gdzie głupota sąsiaduje z cierpieniem. Ponieważ opis tego świata nie mieści się tradycyjnych konwencjach literackich, Gadda te konwencje rozsadza. Posługuje się wieloma rejestrami języka, przechodzi od tonacji wysokiej do niskiej, wprowadza dialekt i żargon, miesza gatunki literackie. Stał się twórcą osobnego języka, który przeszedł do literatury pod nazwą barocco gaddiano.
„Odwagi dodawał mi fakt, że i mnie, i Złotej Pagodzie groziły na tym świecie te same niebezpieczeństwa. Znalazłem sposób, by powiązać siebie i piękno. Czułem, że został przerzucony most pomiędzy mną a czymś, co mnie odrzucało, co nie pozwalało mi się do siebie zbliżyć.
Myśl, że ten sam ogień, który strawi mnie, prawdopodobnie strawi także Złotą Pagodę, nieomal mnie upajała. Dzięki temu samemu przeznaczeniu, temu, że miała nas dotknąć ta sama klęska, ten sam niepomyślny ogień, światy, które zamieszkiwaliśmy, nabrały tego samego wymiaru. Moja powłoka cielesna była brzydka i słaba, a jej ciałem był twardy, lecz łatwopalny pierwiastek – węgiel. Gdy tak o tym rozmyślałem, z czasem zaczęło mi się wydawać, że mógłbym uciec, ukrywszy pagodę w swoim wnętrzu, i unieść ją, jak złodziej, który podczas ucieczki połyka cenny klejnot”.
W Złotej pagodzie wykorzystane jest wydarzenie, które miało miejsce pięć lat po zakończeniu wojny. W 1950 roku młody mnich buddyjski z trudnej do zrozumienia potrzeby popełnia samobójstwo podwójne, samobójstwo zakochanych, wraz z piękną budowlą w roli wybranki serca – podłożył ogień pod świątynię Kinkaku-ji (Świątynię Złotego Pawilonu).
Złota pagoda była czytana przez wiele osób i szeroko dyskutowana jako utwór, w którym pisarz, stosując jedyną w swoim rodzaju Mishimowską estetykę, zbeletryzował wydarzenie rzeczywiste, które odbiło się głośnym echem w prasie.
Takashi Inoue
(profesor nowoczesnej literatury japońskiej na Shirayuri College, współredaktor Dzieł zebranych Yukio Mishimy)
(przeł. Barbara Słomka)
Monografia życia i twórczości znakomitego przedwojennego reżysera żydowskiego pochodzenia Michała Weicherta (1890-1967). Autor śledzi losy swojego bohatera począwszy od dzieciństwa spędzonego w chederze w Stanisławowie, przez czas studiów w Berlinie, gdzie ten poznawał nowoczesne trendy teatralne w szkole Maxa Reinhardta i sukcesy odnoszone w latach międzywojennych w Warszawie. Autor monografii sporo miejsca poświęca oskarżeniom o kolaborację z Niemcami jakie po II wojnie dotknęły Weicherta. Książka jest próbą wyjaśnienia tych oskarżeń, staje w obronie jego dobrego imienia i przywraca pamięć o wybitnym, a zapomnianym twórcy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?