Dobre Książki

  • Książka Jak nie Chorować zawiera prace Jana Kwaśniewskiego napisane w latach 1980-82.  W 1974 na zlecenie ówczesnego premiera rozpoczęto program badawczy dotyczący żywienia optymalnego. W ramach tego programu w roku 1980 powstały dwie prace naukowe, o otyłości i o miażdżycy, podsumowujące badania na zwierzętach, na chorych oraz wieloletnią praktykę lekarską dr. Kwaśniewskiego. Pierwsza część książki to praca pt. Nie tylko o otyłości. Napisana w 1982 roku i przeznaczona do wydania drukiem (do czego wtedy nie doszło) stanowiła popularnonaukowe rozwinięcie wcześniejszej pracy o otyłości. Praca ta później stała się podstawą książki Żywienie optymalne.  Druga część książki to praca naukowa o wpływie diety niskowęglowodanowej na miażdżycę.  W trzeciej części zamieszczono korespondencję z lat 1974-94, którą dr Kwaśniewski prowadził z władzami w sprawie badań nad żywieniem optymalnym oraz recenzje i opinie na temat jego prac.  W dotychczasowych publikacjach dr Kwaśniewski celowo unikał szczegółowych opisów medycznych i nadmiaru fachowej terminologii, aby treść uczynić przystępną dla jak najszerszego grona odbiorców. W niniejszej książce oryginalne teksty pozostawiono w niezmienionej formie, dokonano tylko niezbędnej korekty wydawniczej.
    Autorka niniejszej książki jest lekarzem z ponad 40-letnią praktyką. W swojej działalności lekarskiej łączy różnorodne metody leczenia naturalnego jak: ziołolecznictwo, akupunktura, akupresura, homeopatia klasyczna z najnowszymi osiągnięciami medycyny światowej. Całość uzupełnia szczegółowo opracowanym programem zdrowego żywienia. Naczelną zasadą stosowaną przez autorkę jest wieloaspektowe podejście do pacjenta, czyli traktowanie organizmu jako całość (holizm). Podejście holistyczne jest sposobem ujęcia problematyki niniejszej książki. Co za tym idzie - nie leczy się np. wątroby, ucha czy kolana, lecz cały organizm. Autorka twórczo wykorzystuje tradycyjne i doświadczenia z zakresu zdrowego żywienia oraz lecznictwa pochodzące z rozmaitych kultur, między innymi chińskiej, żydowskiej, staropolskiej, łącząc je wszystkie z najnowszymi osiągnięciami medycyny molekularnej.   ROZDZIAŁ 1.OGÓLNE ZASADY ŻYWIENIA Aby leczyć żywieniem trzeba sobie uświadomić, co to jest prawidłowe żywienie.  1.Otóż prawidłowe żywienie polega na: Całkowitym pokryciu zapotrzebowania na wartości odżywcze, potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu oraz odbudowy komórek, które ciągle wymieniamy.  2.Przygotowanie przewodu pokarmowego do prawidłowego wchłaniania i przyswajania wprowadzonych wartości odżywczych. Dotyczy to całego przewodu pokarmowego począwszy od jamy ustnej aż do ostatniego odcinka jelita grubego. Musimy zapewnić tym wszystkim odcinkom prawidłowy odczyn pH, prawidłową florę bakteryjną, kolejność wydzielania gruczołów trawiennych , między innymi trzustki i wątroby. ​ 3.Polega na prawidłowym przetwarzaniu i łączeniu pokarmów. Ad.1 Całkowite zapotrzebowanie dotyczy zarówno białka, witamin, pierwiastków śladowych, goryczek itd. Jesteśmy organizmem najmniej przystosowanym na świecie do życia. Chociażby pies potrafi zrobić witaminę C z mięsa, tymczasem człowiek musi ją dostać gotową, nie umie jej zrobić. A zapotrzebowanie dobowe na witaminę C, UWAGA C1 i C2, bo tylko w takim połączeniu utrzymują się całą dobę w organizmie, wynosi aż 500 miligramów na dobę. Co przeraża w kontekście, że musielibyśmy zjeść aż 8 kg jabłek, aby to zapotrzebowanie pokryć, albo fakt, że zielona sałata po pół godziny od chwili zerwania traci połowę witaminy C, dlatego ważne jest, aby znać źródło łatwego dostępu witaminy C1, C2. Nie umiemy również zbudować własnego białka, otóż na 22 cząsteczki (aminokwasy), z których zbudowanych jest nasze białko aż 8 nie umiemy zrobić. Musimy je wprowadzić gotowe z zewnątrz. Prawidłowe żywienie polega na tym, aby codziennie dostarczyć organizmowi 8 aminokwasów egzogennych i nie dwa dzisiaj dwa jutro dwa pojutrze, tylko wszystkie 8 codziennie. Inaczej wystąpi uczucie głodu, a uczucie głodu jest wstrząsem dla organizmu. Potem w telewizji widzimy pana, który stosuje się do diety i mówi, że jest wszystko w porządku, ale jest ciągle głodny, co to oznacza? Oznacza to, że ma braki w organizmie. Szanowni państwo – prawidłowy cholesterol, brak otyłości, prawidłowy cukier, to wcale nie jest gwarancja, że ten ktoś nie dostanie zawału, na przykład z powodu braku siły skurczu mięśnia sercowego, spowodowanego chociażby brakiem potasu, i jeszcze wielu innych czynników. Uwaga, uczucie głodu u ludzi mniej silnych psychicznie powoduje ciągłe jedzenie, bo nasz mózg domaga się brakujących składników pokarmu. I stąd ludzie, którzy jedzą jednostajnie, np. te same kanapki rano w południe wieczorem, są niedożywieni, otyli, ociężali umysłowo i ciągle niezadowoleni. Pamiętajmy, że 60% naszego pokarmu ma być gotowane, ciepłe i urozmaicone.  Ad.3 Narzekamy, że nasze pokarmy są skażone chemicznie, że w żywieniu zwierząt hodowlanych podawane są hormony, że jest zbyt dużo nawozów sztucznych. Boimy się genetycznego modyfikowania. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, ze od wielu lat mamy produkty genetycznie modyfikowane. Proponuję przy zakupach wziąć lupę i czytać np. mąka babuni w składnikach 60% produktów zbożowych, pytam się, co reszta? Na moją interwencje zlikwidowano napis. W składnikach wielu jogurtów napisane jest laktoza, nie kupujmy ich, laktoza jest to cukier mleczny, którego jest aż 4,7 procent w mleku krowim, którego nie jesteśmy w stanie strawić.
    Kasia Bem, autorka bestsellera Happy Detoks, w swojej nowej książce Happy Uroda proponuje weekendowy, tygodniowy i 21-dniowy holistyczny program upiększający dla ciała i duszy, a w nim między innymi: jogę twarzy czyli lifting bez skalpela, dietę, która odejmuje lat, ponad 50 nowych przepisów na zdrowe posiłki, naturalne kosmetyki. W książce czytelniczka znajdzie także wprowadzenie do technik oddechowych i medytacyjnych, mudry mocy oraz pozytywne afirmacje. Happy Uroda to coś więcej niż przewodnik po świecie holistycznej pielęgnacji, to prawdziwy niezbędnik dla każdej kobiety, która chce w naturalny sposób zadbać o siebie i tak jak autorka podziela opinię, ze prawdziwego piękna należy szukać w sobie. „Happy Uroda” to książka interaktywna - znajdziesz w niej ikonki, które po zeskanowaniu smartfonem przeniosą Cię do filmików, na których Kasia Bem pokazuje asany i mudry dla urody, prowadzi ćwiczenia oddechowe i sesje jogi twarzy oraz uczy medytacji. O Autorce: Kasia Bem, nauczycielka jogi i medytacji, II stopień specjalizacji Sivananda Joga (tytuł Master of Yoga), TTC: Sri Sri Joga, Ashtanga Joga, Yin Yoga, RYT800. Od lat prowadzi autorskie warsztaty i programy wyjazdowe, m.in.: Detoks z jogą naturalnie, Potęga ciszy, Joga twarzy. Pisze o jodze w gazetach i magazynach: Joga Magazyn, KukBuk, Uroda Życia, Vita. Prowadzi bloga Slow Motion. Jest autorką bestsellerowej książki „Happy Detoks” oraz „Happy Uroda”.
    Oddajemy w Państwa ręce unikatową pozycję autorstwa dr. Gilberta Renaud. Oto Leksykon wyjaśniający biologiczne i emocjonalne znaczenie chorób i zachowań, zatytułowany Uzdrawianie przez świadomość. Recall Healing/Totalna Biologia. Ta książka pomoże Ci poznać siebie, otaczających Cię bliskich i drogich ludzi…Dowiedz się zatem, Czytelniku, co wpływa na Twój stan zdrowia, sposób życia.” – to tylko fragment recenzji lek. med. Piotra Pałagina – psychoterapeuty i homeopaty. Leksykon jest jednak adresowany nie tylko do przedstawicieli środowiska medycznego, ale także – a może przede wszystkim do tych, którzy chcą wpływać na jakość swojego życia.Znajdziecie tu Państwo prawie 800 haseł opisujących konkretne schorzenia i ich genezę. A gdy uda się poznać źródło choroby – wówczas zostaje już tylko niewielki krok do uruchomienia procesu zdrowienia. Zachęcamy gorąco do zapoznania się z zawartością książki. Szczególnie teraz – w okresie świątecznym – pozycja ta może stanowić jeden z cenniejszych prezentów, który podarujecie Państwo swoim bliskim.
    Książka z przepisami na 45 zup. Jest ona podzielona na trzy rozdziały, a każdy z nich zawiera 15 przepisów: Zupy polecane na śniadanie; Zupy polecane na drugie śniadanie i na obiad; Zupy polecane na podwieczorek i kolację; Podstawą ich podziału jest głównie ich kaloryczność. Również zostało wzięte pod uwagę, czy są to zupy białkowe czy węglowodanowe oraz w jakim stopniu są lekkostrawne. Autorem większości przepisów jest Monika Honory. Pozostałe przepisy są tymi, które zostały zmodyfikowane na potrzeby programu Przemiany wg Moniki Honory.
    "Od lekarza do kucharza" jest książką medyczno-kucharską dla alergików, otyłych, reumatyków, sercowców, cukrzyków, chorych z rakiem, dzieci , dorosłych, niemowląt a także zdrowych, którzy nie chcą chorować, chcą żyć długo i w dobrej formie. Książka przemyca wiedzę medyczną o jedzeniu do kuchni . Wyjaśnia zawiłości łączenia składników pokarmowych, przełożenia ich doboru do utrzymania lub utraty zdrowia. Omawia przydatność i zastosowanie każdej grupy pokarmowej włącznie z przepisami. Uczy jak przygotować popularne potrawy bez mąki pszennej, cukru, mleka i innych składników szkodliwych z różnych powodów.  

Recenzje

Nakładanie rąk. Twój uzdrawiający dotyk

Podobno każdy z nas jest uzdrowicielem. Niektórzy twierdzą, że wszyscy mamy w sobie zdolności, które umożliwiają nam polepszenie naszego stanu zdrowia, pozbycie się bólu, a także niesienie pomocy innym. Nakładanie rąk to jedna z technik, które zmierzają ku wszystkim tym rzeczom. Dzięki niej możemy pozbyć się problemów związanych z kręgosłupem, układem krążenia, bólami głowy czy też wieloma innymi. Anne Höfler w swojej książce opisuje zasadę działania tej metody oraz przedstawia jej zastosowania. Właściwie zawsze wierzyłam w leczenie dotykiem i nie mam powodów, żeby to zmienić. Nie raz sama stosowałam ten sposób albo prosiłam mamę, żeby mi pomogła. Wierzę i wiem, że to działa, jednak książka pani Höfler nie do końca do mnie przemówiła. Nie twierdzę, że jej sposoby są złe, bowiem zawsze twierdziłam, że każdy ma prawo modyfikować pewne techniki, aby najlepiej mu odpowiadały. Jednakże zawsze czułam dystans do autorów, którzy wydają mi się nadgorliwie chrześcijańscy i łączą to ze swoimi metodami. Nie wszystkim odpowiadają nawiązania do kościelnego przedstawienia Boga i biblii. Jednakże chodzi mi także o coś więcej? Słowa ?nakładanie rąk? są dosyć jasne i niby nikomu nie trzeba tłumaczyć, o co chodzi. Autorka więc nie pokusiła się o dłuższe słowo wstępu, o co chodzi, jak to działa, dlaczego taka działa? Pisze na ten temat sporo, a jednak nie byłam w stanie dostrzec konkretów. Widać, że pani Höfler posiada lekkość pióra, jednak wolałabym otrzymać konkretne informacje i porady. Przedstawione zostały warunki i zasady nakładania rąk, ale nie ma tam również nic wyjątkowego i specjalnego. Plusem jest poruszenie tematyki czakr, po raz kolejny okazuje się, że wszystko sprowadza się właśnie do tych punktów energetycznych naszego ciała, jednak nie dowiedziałam się niczego nowego. Owszem, opisane zostały schorzenia, z którymi możemy walczyć za pomocą tej techniki, jednak sama nie byłam w stanie wyłapać, w jaki sposób mamy to zrobić. Wiemy, które części ciała powinniśmy przy danej chorobie uzdrowić i którymi narządami mamy się zająć, ale nie otrzymujemy porad w jaki sposób. Może faktycznie w przypadku kołatania serca należy przyłożyć ręce blisko niego i się pomodlić, ale po prostu czuję tutaj braki. Ta książka z pewnością nie jest poradnikiem czy też kursem, który nauczy nas stosowania tej metody w taki sposób, w jaki byśmy oczekiwali. Niestety, książka ?Nakładanie rąk? nie przekonała mnie. Być może dlatego, że trochę już z dziedziny uzdrawiania dotykiem wiem, więc oczekuję czegoś więcej niż powierzchownych informacji. Autorka prowadzi warsztaty, na których być może wygląda to zupełnie inaczej i bardziej rzetelnie, nawet na pewno, bowiem założyła szkołę, o której wspomina na końcu książki, jednak sposób, w który opisała swoją wiedzę i przygody z uzdrawianiem, wydał mi się za mało konkretny i niedopracowany. Po książkę tę mogą sięgnąć osoby, które startują zupełnie od zera, być może pomoże Wam ona w zrozumieniu uzdrawiania za pomocą dotyku, ale nie jestem pewna, czy dzięki niej uruchomicie swoje zdolności.

Sheti

  • 1

Endoekologia zdrowia

Mam problemy z tarczycą i ucieszyła mnie sugestia zawarta na stronie 315; poprzez malowanie kratki na brzuchu, sprawdzałem zawartość jodu w organizmie. Kratka utrzymywała mi się do dwóch godzin. Po zastosowaniu zalecanego "jodu niebieskiego" kratka utrzymywała się do 10 godzin. Po tygodniu od zażywania "niebieskiego jodu", test na brzuchu znów był bardzo krótki. Zacząłem suplementację zamiennie - płynem lugola, kelpem, spiruliną i kąpiele z udziałem morszczynu, cały czas wykonując "test". Zastanawiałem się, co może być przyczyną, że nie mogę podnieść poziomu zawartości jodu w organizmie? W lutym br. miałem mieć wykonaną scyntygrafię tarczycy. Scyntygrafia się nie powiodła (nie dała obrazu tarczycy) z powodu nasycenia organizmu jodem. Ponowną próbę scyntygrafii tarczycy mogę zrobić dopiero po trzech miesiącach (uwolnienie organizmu od nadmiaru jodu). Moim błędem było to, że mając zaufanie do Nieumywkina nie dokonałem konsultacji mojej suplementacji z endokrynologiem.

Ryszard

  • 1
  • 2

Rak nie jest chorobą

Stek bzdur, pseudo-naukowe opowiastki podlane "mądrościami" rodem z new-age'owskich broszur. Zdecydowanie odradzam lekturę ZWŁASZCZA osobom chorym na raka - książka nie tylko sugeruje rezygnację z leczenia, ale wpędza w poczucie winy wmawiając, że rak spowodowany jest tym, że człowiek "nie umie radzić sobie ze swoim życiem".

Jan

  • 1
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka